Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Kaja Grobelna: Nabrałyśmy więcej pewności siebie

Kaja Grobelna: Nabrałyśmy więcej pewności siebie

fot. Sylwia Lis

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź pokonały w niedzielę drużynę z Piły i kontynuują pościg za czołówką tabeli Ligi Siatkówki Kobiet. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza do zwycięstwa poprowadziła atakująca łodzianek, Kaja Grobelna. Przed wicemistrzyniami Polski najważniejszy sprawdzian – derby Łodzi. – Teraz mamy taki intensywny okres, dlatego też dobrze, że w miarę sprawnie uporałyśmy się z rywalkami, musimy oszczędzać siły. Już w czwartek gramy derby, a dzięki temu zwycięstwu nabrałyśmy więcej pewności siebie – mówiła po spotkaniu reprezentantka Belgii.

Zespół Grot Budowlanych Łódź był faworytem starcia z pilankami, choć obie drużyny przed rozpoczęciem meczu dzieliło jedynie jedno miejsce w tabeli. Porażka z drużyną Proximy Trefla Kraków i strata kompletu punktów w Rzeszowie kazały jednak zachować ostrożność przed przesądzaniem wyniku spotkania. – Bardzo się cieszę, bo to był dla nas bardzo ważny mecz i niezwykle istotne jest to, że wygrałyśmy za trzy punkty. Przegrałyśmy gdzieś po drodze dwa spotkania, to nauczyło nas, że musimy być skoncentrowane od pierwszego do ostatniego gwizdka. Teraz mamy taki intensywny okres, dlatego też dobrze, że w miarę sprawnie uporałyśmy się z rywalkami, musimy oszczędzać siły. Już w czwartek gramy derby, a dzięki temu zwycięstwu nabrałyśmy więcej pewności siebie – powiedziała Kaja Grobelna, MVP spotkania.



Jedynie druga partia mogła przynieść zwrot sytuacji. W niej gospodynie pogubiły się, a dobrze grające w obronie zawodniczki Enei PTPS Piła wykorzystywały niemoc rywalek. Dopiero skuteczna gra w polu zagrywki oraz bloku odwróciły losy seta. – Wydaje mi się, że pilanki w tym drugim secie popełniały troszkę mniej błędów i dlatego tak on wyglądał. Jestem bardzo szczęśliwa i dumna z drużyny, że udało nam się wygrać tę trudną odsłonę, bo nie wiadomo, jak potoczyłoby się spotkanie, gdybyśmy go przegrały. Pokazałyśmy, że walczymy do końca i nie odpuszczamy – zauważyła Belgijka. – Od początku do samego końca była ta agresja. Nie zawsze tak to wyglądało, dlatego bardzo się cieszę, że tym razem było inaczej – dodała liderka łódzkiej drużyny.

Już w czwartek łódzkich kibiców czeka prawdziwe święto siatkówki. W Atlas Arenie zmierzą się ze sobą dwie łódzkie ekipy, a obie strony zgodnie przyznają, że to spotkanie o wyjątkowym kolorycie. – Na pewno będzie to ciężki mecz. Łodzianki są bardzo dobrą drużyną, grają świetną siatkówkę. To będzie trudniejsze spotkanie niż pojedynki rozegrane w zeszłym sezonie, to będzie starcie dwóch zupełnie odmienionych ekip. ŁKS ma mocniejszą drużynę niż przed rokiem. Wydaje mi się, że będzie to bardzo ciekawe spotkanie, gwarantujące dużą dawkę emocji. Spróbujemy przygotować się do tego meczu jak najlepiej – zapewniła najlepiej punktująca zawodniczka Budowlanych Łódź.

W niedzielę całe spotkanie rozegrała Hana Cutura, tym razem w roli przyjmującej. Ten zabieg trenera Krzyształowicza wydawał się przynosić rezultaty, co może stanowić nie lada atut podczas zbliżających się wielkimi krokami meczów Ligi Mistrzyń. – To na pewno wyjdzie nam tylko na plus, jeżeli Hana nabierze jeszcze więcej tego boiskowego ogrania. Kto zacznie w pierwszym składzie, to już są pytania do trenera. Ja jestem podbudowana faktem, że mamy zawodniczki, które mogą wejść i poprawić naszą grę, gdy jednej z nas nie idzie. Mogę tutaj dać choćby swój przykład, kiedy gram gorzej, to zawsze do dyspozycji trenera jest Julka (Twardowska – przyp. red.), Hana czy niedługo dołączy do nas Zuzia (Zuzanna Czyżnielewska – przyp. red.) – zakończyła Grobelna.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved