Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kacper Piechocki: Brakło całej PGE Skry

Kacper Piechocki: Brakło całej PGE Skry

Siatkarze PGE Skry Bełchatów nie tak wyobrażali sobie pierwsze spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w finale PlusLigi. Team trenera Blaina po dobrej pierwszej połowie partii otwarcia zgubił swój dobry poziom gry i uległ rywalom 0:3, mocno oddalając się od tytułu mistrzowskiego. – Nie pokazaliśmy w tym meczu tego, co potrafimy grać i w żadnym stopniu nie zaprezentowaliśmy tego poziomu, jaki mogliśmy i jaki pokazywaliśmy chociażby w ostatnich meczach – po meczu nie ukrywał Kacper Piechocki.

Spotkanie finałowe otworzyły dobre akcje w bloku oraz skuteczna zagrywka bełchatowian. ZAKSA odpowiadała również dobrymi zagraniami, ale to Skrze wychodziło więcej… do połowy seta premierowego. Wtedy gra wyrównała się, kędzierzynianie zaczęli odrabiać straty, a coś w poczynaniach bełchatowian się zacięło i nie odblokowało do samego końca. Broniący złota goście z Kędzierzyna-Koźla wygrali w trzech setach. Czego brakło w grze gospodarzy, by bardziej powalczyli w tym meczu? – Myślę, że brakło całej PGE Skry Bełchatów. Nie pokazaliśmy w tym meczu tego, co potrafimy grać i w żadnym stopniu nie zaprezentowaliśmy tego poziomu, jaki mogliśmy i jaki pokazywaliśmy chociażby w ostatnich meczach. Szkoda, że to się tak potoczyło, ale będziemy walczyć, żeby sezon zakończyć ze złotem – stwierdził po przegranym spotkaniu libero bełchatowskiej drużyny, Kacper Piechocki.



Ekipa przyjezdnych zagrała bardzo skutecznie, a na wyróżnienie zasługuje Dawid Konarski, który przy 30 próbach w ataku uzyskał 70% skuteczności w tym elemencie. – Kędzierzynianie zagrywali bardzo dobrze, zagrali ogólnie też dobre spotkanie, ale myślę, że to my w tym meczu nie pokazaliśmy nic specjalnego. Jeśli zagralibyśmy trochę lepiej, jeśli zaprezentowalibyśmy to, co w poprzednich spotkaniach, to stworzylibyśmy fajne widowisko. Wszystko jednak ułożyło się inaczej i musimy odrabiać straty w Kędzierzynie-Koźlu – powiedział libero.

Bełchatowianie nie składają broni i zapowiadają walkę. W rewanżu muszą wygrać 3:0 bądź 3:1, by móc rozegrać złotego seta, który zdecyduje o mistrzostwie. – Do Kędzierzyna-Koźla pojedziemy walczyć. Wyczyścimy głowy, choć dużo czasu nie zostało. Potrafimy grać w siatkówkę, więc w hali rywala będziemy chcieli zwyciężyć – zapowiedział Kacper Piechocki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved