Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kacper Bobrowski: Własna hala powinna być naszym atutem

Kacper Bobrowski: Własna hala powinna być naszym atutem

fot. Katarzyna Antczak

– Na razie wychodzi na to, że lepiej gramy na wyjazdach niż we własnej hali, co jest aż trochę dziwne, bo własna hala powinna być naszym atutem. Mam nadzieje, że ta tendencja zmieni się od meczu z Treflem – skomentował Kacper Bobrowski, przyjmujący Łuczniczki Bydgoszcz.

Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz nie mają zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie dotkliwej porażki z Cuprum Lubin, bowiem już muszą się koncentrować na kolejnym wyzwaniu, którym będzie konfrontacja z Treflem Gdańsk. – Musimy szybko zapomnieć o tym, co wydarzyło się w piątek. Mamy możliwość, żeby odpowiedzieć, zareagować na tę wstydliwą porażkę. Mam nadzieje, że będziemy walczyli. Na pewno Trefl jest bardzo dobrą drużyną, więc każdy z nas będzie musiał dać sto procent z siebie, żeby nawiązać walkę z rywalami, ale mam nadzieje, że ona będzie – powiedział Wojciech Jurkiewicz, kapitan zespołu znad Brdy, według którego bydgoszczanom brakuje przekonania o własnych możliwościach oraz tego, że są w stanie odnosić zwycięstwa w PlusLidze. – Brakuje nam wiary w to, co robimy. Mam nadzieję, że będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej piłki, bez względu na to, co będzie się działo na boisku – dodał kapitan Łuczniczki.



Sytuacja w tabeli podopiecznych Jakuba Bednaruka jest bardzo trudna, bowiem na koncie mają zaledwie trzy zwycięstwa, co pozwala im na zajmowanie dopiero czternastego miejsca w stawce. Grozi im więc chociażby walka w barażach o pozostanie w elicie, a zapewne tego za wszelką cenę chcieliby uniknąć. – Na razie wychodzi na to, że lepiej gramy na wyjazdach niż we własnej hali, co jest aż trochę dziwne, bo własna hala powinna być naszym atutem. Mam nadzieję, że ta tendencja zmieni się od meczu z Treflem – skomentował Kacper Bobrowski, który wierzy, że w kolejnym meczu Łuczniczka zrehabilituje się za słaby mecz z Cuprum Lubin. – Wiemy, o co gramy, jak ważny dla nas będzie najbliższy mecz. Mam nadzieję, że będzie dobrze – dodał młody przyjmujący ekipy znad Brdy.

Mimo że bydgoszczanie nie są faworytem w starciu z drużyną prowadzoną przez Andreę Anastasiego, to liczą, że sportowa złość przełoży się tym razem na pozytywną grę, a co za tym idzie – także lepsze widowisko przed własną publicznością. – Mecze z Treflem zawsze pobudzały do walki miejscową ekipę. Myślę, że w najbliższym spotkaniu również postaramy się zawiesić rywalom jak najwyżej poprzeczkę i może sprawić jakąś niespodziankę. Na razie brakuje nam wiary w to, że potrafimy grać w siatkówkę i wygrywać – podkreślił Wojciech Kowalski, który dopiero zbiera pierwsze siatkarskie szlify w PlusLidze. Na razie rzadko pojawia się na boisku, a jego podstawowym celem jest zbieranie doświadczenia i obywanie się z siatkówką na wysokim poziomie. – Dla mnie jest to nowe doświadczenie. Jestem w Łuczniczce głównie po to, żeby się uczyć, podpatrywać starszych kolegów oraz zdobywać doświadczenie, które ma zaprocentować w przyszłości – zakończył Kowalski.

źródło: inf. własna, Radio PIN

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved