Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Julia Twardowska: Nasza gra falowała

Julia Twardowska: Nasza gra falowała

Po długim pięciosetowym spotkaniu zawodniczki Grot Budowlanych Łódź pokonały w hali Suche Stawy krakowianki, dzięki czemu wzięły skuteczny rewanż za porażkę na własnym boisku odniesioną w 4. kolejce Ligi Siatkówki Kobiet. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza prowadziły już 2:0, jednak nie potrafiły utrzymać do końca koncentracji, co wykorzystały siatkarki Trefla Proximy Kraków, doprowadzając do wyrównania. Jednak to wszystko, na co było stać gospodynie, które nie nawiązały żadnej walki w tie-breaku, przegrywając go do 6.

Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana Julia Twardowska, która zapisała na swoim koncie 24 punkty. Co zadecydowało o zwycięstwie łodzianek? – Myślę, że o naszym zwycięstwie zadecydowała taka sportowa złość, że nie udało nam się wygrać 3:0. Po 10-minutowej przerwie nastąpiło rozluźnienie i przed tie-breakiem powiedziałyśmy sobie, że nie możemy tego meczu wypuścić, bo same jesteśmy sobie winne, że doprowadziłyśmy do tego piątego seta – podsumowała. Poza piątym setem spotkanie było zacięte i żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie znaczącej przewagi, a sety rozstrzygały się w samych końcówkach. Nawet jak któryś z zespołów uciekł na kilka „oczek” od razu przewaga ta była odrabiana. – Raz seriami punkty zdobywałyśmy my, zaraz potem była seria dziewczyn z Krakowa. Cieszę się, że wygrałyśmy w końcówkach, bo ostatnio miałyśmy z tym problemy. Ten mecz nie przebiegał po naszej myśli, gdyż nasza gra bardzo falowała. Grałyśmy też na bardzo dużych emocjach. Cieszy, że tie-break kontrolowałyśmy praktycznie od początku do końca – analizowała przyjmująca Budowlanych. Elementem, w którym przyjezdne wyraźnie brylowały, była zagrywka. Dziesięć asów serwisowych przy tylko jednym krakowianek przy tak wyrównanym pojedynku zrobiły różnicę. – Zagrałyśmy bardzo dobrze zagrywką, może poza ilością błędów, które popełniłyśmy w tym elemencie. W mojej ocenie niezbyt duża ilość bloków jest spowodowana tym, że krakowianki często szukały punktów kiwką lub plasem i ciężko było nam to zablokować – dodała MVP tego pojedynku.



Przed Budowlanymi w środę niezwykle ważny pojedynek w Pucharze Polski. W Atlas Arenie podejmować będą zawodniczki BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała. Zwycięzca tego pojedynku awansuje do turnieju finałowego, który w tym roku odbędzie się w Nysie. – Na pewno bielszczanki będą bardziej zmotywowane niż zawsze. Przegrywając z Impelem, sprawiły małą niespodziankę. Nas to jednak nie będzie interesować i podejdziemy do tego spotkania jak do każdego innego z bardzo dużą motywacją. My także chcemy się odgryźć, gdyż niedawno przegrałyśmy z zawodniczkami z Bielska-Białej i mamy rachunki do wyrównania – stwierdziła Julia Twardowska.

W mijającym tygodniu zadecydowano, że LSK przyspieszy i zakończy się wcześniej niż pierwotnie planowano. Dla drużyn występujących także w spotkaniach Pucharu Polski oraz Ligi Mistrzyń oznacza to granie systemem środa-weekend, co bardzo ogranicza czas przeznaczony na trening. – Na pewno zmiana ta zaburza troszeczkę naszą pracę na treningach, bo nie możemy mieć takiego pełnego tygodniowego cyklu pracy. Musimy też więcej czasu poświęcać na regenerację. Często jest tak, że zaplanowane treningi są odwoływane po to, abyśmy mogły się zregenerować. Jest ciężko z taką ilością i częstotliwością grania meczów – zakończyła reprezentantka Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved