Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > John Speraw: Wiem, jak ogromny wpływ na grę mieli Priddy i Lee

John Speraw: Wiem, jak ogromny wpływ na grę mieli Priddy i Lee

fot. FIVB

Do rozstrzygnięcia spotkania o brązowy medal igrzysk olimpijskich potrzeba było aż pięciu setów. To Rosjanie prowadzili już 2:0, ale reprezentacja Stanów Zjednoczonych była w stanie odwrócić losy spotkania i rozstrzygnąć je na swoją korzyść. – To był wspaniały mecz – przyznał po zwycięstwie kapitan amerykańskiego zespołu, David Lee.

Amerykanie do meczu o brąz przystępowali po bolesnej porażce z Włochami. W półfinale podopieczni Johna Sperawa mieli szansę zakończyć spotkanie w czterech setach, ale świetna seria zagrywek Ivana Zaytseva doprowadziła do tie-breaka, w którym Amerykanie musieli uznać wyższość rywali. – Naprawdę wiele nas kosztowało, żeby powrócić do gry po bolesnej porażce z Włochami. Patrząc na postawę moich siatkarzy w dwóch pierwszych setach, jestem w stanie to zrozumieć i łączyłem się z nimi. Zdawałem sobie sprawę, że będziemy musieli sięgnąć po naszą ławkę rezerwowych – wyjaśnił trener brązowych medalistów. W dwóch pierwszych setach jego zespół był wyraźnie gorszy i w kluczowym momencie Speraw sięgnął po asa z rękawa, którym okazał się Reid Priddy. To między innymi jego świetna postawa pozwoliła Stanom Zjednoczonym odwrócić losy pojedynku. – Wiem doskonale, jak ogromny wpływ na grę miał Reid Priddy i David Lee. Kiedy prowadzisz drużynę na takim poziomie, a oni grają tak długo, to naprawdę jest wysoki szczebel – podsumował szkoleniowiec.



Kapitan Amerykanów nie powstrzymał się od porównania, które obrazuje przebieg całego turnieju w wykonaniu jego zespołu. – To był wspaniały mecz. Właściwie to podsumowuje on cały ten turniej. Przegraliśmy dwa pierwsze mecze w fazie grupowej, aby wygrać trzy kolejne i awansować do kolejnego etapu. Dziś zrobiliśmy dokładnie to samo, mierząc się z bardzo dobrą rosyjską drużyną – analizował David Lee. Kluczową decyzją w tym meczu było wprowadzenie na boisko doświadczonego Reida Priddy’ego. – Czuję, że zaczęliśmy dość powoli i nie graliśmy dobrze. Dokonaliśmy jednak kilku zmian, a duże znaczenie miało zwłaszcza wejście Reida Priddy’ego. Myślę, że to głównie dzięki temu wygraliśmy ten pojedynek – podkreślił amerykański środkowy.

Rosjanie wyraźnie przegrali półfinał z reprezentacją Brazylii, co zamknęło im drogę do obrony olimpijskiego tytułu. Dla Siergieja Tietiuchina występ w Rio de Janeiro był ostatnim w igrzyskach olimpijskich. – To boli. To naprawdę bardzo boli. Prawie nam się udało. Dziś zagraliśmy o wiele lepiej niż w meczu z Brazylią. Oprócz tego, że graliśmy lepiej do samego końca, to jednak rezultat nadal był taki sam. Pomimo tego nie skrytykowałbym nikogo w mojej drużynie, robili wszystko, co mogli. Chciałbym podziękować mojemu zespołowi. To wspaniała ekipa i ma przed sobą wspaniałą przyszłość – mówił najbardziej doświadczony siatkarz rosyjskiej ekipy.

Trener Władimir Alekno nie powtórzył sukcesu sprzed czterech lat, kiedy to po wspaniałym finale sięgnął ze swoim zespołem po złoty medal w Londynie. Wtedy trener Rosjan popisał się pokerowym zagraniem, które odwróciło losy finałowego starcia. Tym razem jednak jego zespół z igrzysk olimpijskich wraca bez medalu. – Dyskusje tuż po takim meczu zawsze są emocjonalne. Zawsze możesz powiedzieć, że jeśli mógłbym się cofnąć w czasie i zmienić niektóre rzeczy, to wszystko potoczyłoby się inaczej. To jednak tak nie działa. Nie żałuję niczego. Wracając do tego, co powiedział Tietiuchin. Od stycznia siatkarze pracowali non stop. To jest dobry zespół, który trenował bez końca. Zdecydowanie przyjechaliśmy tutaj po medal, ale tak się nie stało. To jest właśnie sport – podsumował utytułowany szkoleniowiec.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved