Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jochen Schöps: Kibice trochę inaczej nas teraz postrzegają

Jochen Schöps: Kibice trochę inaczej nas teraz postrzegają

fot. Sylwia Lis

– Z punktu widzenia wyników i punktów na pewno widać u nas większą regularność, ale jeśli popatrzymy na poszczególne sety, to wciąż gramy nierówno. Cieszy nas jednak kolejne zwycięstwo i komplet punktów, które są nam potrzebne. Każda wygrana jest cenna – powiedział atakujący Resovii Jochen Schöps.

Wasz mecz z Czarnymi Radom to kolejny przykład w tym sezonie, jak wiele jest w stanie zmienić 10-minutowa przerwa po dwóch setach?



Jochen Schöps: – Ta przerwa to zwykle ostatni dzwonek i dodatkowa motywacja dla zespołu, który jest w odwrocie i przegrywa już 0:2. Wszystko zależy od tego, w jakiej się jest sytuacji, bo my akurat skorzystaliśmy z tej przerwy, grając mecz w Lubinie. Zazwyczaj drużyna, która przegrywa i musi odrabiać straty, nie ma już nic do stracenia i stawia na ryzyko w zagrywce – tyle że to ryzyko nie zawsze przynosi skutek, bo jeśli zagrywki lądują na aucie lub w siatce, a nie w boisku, to bardzo szybko można się tylko pogrążyć. Prowadząc z Radomiem 2:0, zdawaliśmy sobie sprawę z zagrożenia, jakie może nas spotkać po przerwie. Okazało się jednak, że wciąż musimy pracować nad tym, żeby lepiej sobie radzić w takiej sytuacji.

Po słabszym początku w wykonaniu Jakuba Jarosza dostał pan szansę gry i spisał się dobrze, notując ogółem 50-procentową skuteczność ataku…

–  Bardzo ucieszyło mnie wejście na boisko i możliwość gry. Już na treningach czułem się bardzo dobrze i pewnie. Dla trenera dobrze jest mieć wybór i możliwość skorzystania z różnych opcji. Kuba Jarosz na początku meczu miał problemy, ale kiedy w trakcie czwartego seta pojawił się znów na boisku, to zdobył serię bardzo ważnych punktów. Myślę, że nasza drużyna nie ma problemów z grą na pozycji atakującego. Razem z Kubą uzupełniamy się i mamy dobre relacje. Cieszę się, że mogłem chociaż trochę pograć. Oczywiście byłbym jeszcze bardziej zadowolony, gdybym został na boisku do końca meczu, ale okazało się, że zmiana dokonana przez trenera okazała się strzałem w dziesiątkę. Jesteśmy więc wszyscy szczęśliwi ze zwycięstwa za trzy punkty.

Po ostatnich meczach, w których trener Serniotti dokonywał wielu zmian w trakcie spotkania i wystawiał różne szóstki wyjściowe, widać, że pana słowa z początku sezonu o wyrównanej drużynie, w której każdy może dostać swoją szansę i ją wykorzystać, nie były przesadzone…

– Nie jest to łatwa sytuacja, żeby dobrze funkcjonować w takim zespole, w którym nie ma się pewności co do tego, czy będzie się grało w wyjściowym składzie. Z drugiej strony wtedy łatwiej dostać szansę gry, nawet jak zaczyna się mecz w kwadracie dla rezerwowych, bo można się spodziewać, że trener będzie dokonywał szybszych zmian, kiedy gracz szóstkowy popełni kilka błędów z rzędu. Przystosowujemy się do takiego systemu gry także na treningach, starając się to później wykorzystać w meczach. Trener ma różne opcje i dokonuje zmian, a my musimy się w tym wszystkim jak najlepiej odnaleźć i wykorzystywać każdą szansę gry.

Cały wywiad Karoliny Korbeckiej w: Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved