Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Joanna Wołosz: Takie mecze też trzeba umieć wygrywać

Joanna Wołosz: Takie mecze też trzeba umieć wygrywać

fot. FIVB

Siatkarki reprezentacji Polski pozostają niepokonane w tegorocznych rozgrywkach 2. dywizji World Grand Prix. Na otwarcie turnieju w Ostrowcu Świętokrzyskim biało-czerwone pokonały Peruwianki 3:1, choć dwukrotnie wróciły z dalekiej podróży i zarówno w trzecim, jak i w czwartym secie musiały bronić wielu piłek setowych. – Ja się cieszę ze zwycięstwa nad Peruwiankami, bo takie mecze też trzeba umieć wygrywać. My wyszarpałyśmy to zwycięstwo, nie było o nie łatwo, dlatego tym bardziej brawa należą się całemu zespołowi – mówiła zaraz po spotkaniu rozgrywająca reprezentacji Polski, Joanna Wołosz.

Peruwianki zwłaszcza w dwóch ostatnich setach były o krok od sprawienia niespodzianki, w trzecim secie prowadząc już 24:19. Odwróciłyście losy obu tych odsłon, ale był to niezwykle nerwowy mecz i niewiele brakowało, by potoczył się zupełnie inaczej…



Joanna Wołosz: Tak było, ale też nie narzekajmy, bo są kolejne zwycięstwa. My musimy od nowa „wejść” w rytm grania, bo ostatnio nie miałyśmy zbyt wiele czasu na trening, a raczej wypełniały go podróże i wyjazdy, które tak naprawdę są czasami równie lub bardziej męczące. Myślę, że z każdym dniem powinno być coraz lepiej. Wydaje mi się, że w kolejnym meczu wrócimy już do takiej trochę spokojniejszej gry, którą prezentowałyśmy w turnieju w Argentynie. Ja się cieszę ze zwycięstwa nad Peruwiankami, bo takie mecze też trzeba umieć wygrywać. My wyszarpałyśmy to zwycięstwo, nie było o nie łatwo, dlatego tym bardziej brawa należą się całemu zespołowi. To dla nas kolejne doświadczenie. Dobrze spisały się też zmienniczki, Patrycja Polak i Monika Bociek świetnie się zaprezentowały, wprowadziły się na boisko. To świadczy o tym, że każda z nas wnosi wartość do zespołu i każda zawodniczka, która wejdzie na boisko, doda coś od siebie.

Wspomniałaś o zmianach, których dokonywał trener Jacek Nawrocki. Pomimo tego, że w spotkaniu z Peruwiankami rewelacyjnie spisały się zmienniczki, trudno nie odnieść wrażenia, że ma on szczególne zaufanie do wyjściowej szóstki zawodniczek. Czujecie się dzięki temu pewniej na boisku?

– Taki trener ma styl pracy, my o tym wiemy, respektujemy. Czujemy, że mamy to wsparcie i zaufanie.

Swój pierwszy mecz w Ostrowcu Św. rozpoczęłyście nerwowo, w pierwszym secie niemal każdej z was zadrżała ręka w ataku. Z czego to wynikało?

– Dziewczyny troszkę później weszły w mecz, po prostu była to kwestia czasu. Gramy turniej w Polsce, nie wiem, czy jest to akurat dla nas jakiś dodatkowy atut, bo widać, że ostatnio lepiej prezentowałyśmy się na wyjazdach, widać w naszych poczynaniach dodatkowy stres wynikający z gry przed własną publicznością. Niewątpliwie jest to też dla nas mobilizacja, cieszymy się, że kibice licznie stawili się w hali w Ostrowcu Św., by nas wspierać, ale oczywiście cały czas zapraszamy ich do dopingowania.

Dwa kolejne mecze rozegracie z Argentynkami i Koreankami. Zwłaszcza to niedzielne starcie może mieć bardzo duże znaczenie dla układu tabeli 2. dywizji.

– Dopiero po meczu z Argentynkami będziemy pewnie przygotowywać się do starcia z Koreankami, pod kątem analizy wideo. Raczej taka jest reguła, że taktycznie przygotowujemy się do spotkań bezpośrednio przed meczami. Jutro gramy z reprezentacją Argentyny i na razie to temu meczowi poświęcamy najwięcej uwagi. Na pewno będziemy chciały powtórzyć wynik z pierwszego tygodnia zmagań.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved