Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Joanna Prokop: Mam nadzieję, że najważniejsze mecze dopiero przed nami

Joanna Prokop: Mam nadzieję, że najważniejsze mecze dopiero przed nami

Siatkarki Bluesoft Mazovii Warszawa są już na ostatniej prostej, by znaleźć się w dwójce drużyn, które awansują do kolejnej rundy play-off, w której zmierzyłyby się ze zwycięzcą półfinału z grupy czwartej. W miniony weekend podopieczne Roberta Kupisza dwukrotnie pokonały drużynę LTS-u Legionovii, choć trzeba mieć na uwadze fakt, że po drugiej stronie siatki stanęły głównie zawodniczki w wieku kadetki. – Traktujemy te spotkania jako element przygotowań przed kolejnymi starciami, stąd te obciążenia na treningach są dość znaczne – powiedziała przyjmująca stołecznego zespołu, Joanna Prokop.

Zarówno mecze z zespołem MUKS-u Krótkiej Mysiadło, jak i pojedynki z drużyną z Legionowa to spotkania, w których po prostu nie wypada wam się „potknąć”. Czy łatwo jest wyrzucić tę świadomość z głowy?



Joanna Prokop: Znajdowanie się w roli faworyta czasami nie jest łatwe, ale myślę, że motywacji nam nie brakuje. Raczej myślę, że nasze chwilowe momenty słabszej gry są spowodowane tym, że pojawiło się trochę zmęczenia i może też zgubiłyśmy koncentrację. Stąd porażka i taki wynik tego jednego seta.

Poprzez tak długie play-off w fazie grupowej sezon dla ekip, które chcą walczyć o awans na zaplecze ekstraklasy, wydłużył się znacząco. Nie jest to chyba komfortowa sytuacja dla zawodniczek, które mają prawo być już zmęczone…

– Z całą pewnością ten system nie jest dla nas wygodny, biorąc pod uwagę fakt, że rywalizacja z legionowiankami toczy się do trzech wygranych, a oprócz tego teraz bardzo intensywnie trenujemy. Wiemy, że rywalki tutaj grają głównie kadetkami, dlatego traktujemy te spotkania jako element przygotowań przed kolejnymi starciami, stąd te obciążenia na treningach są dość znaczne.

Jeżeli uda wam się dołożyć trzecie zwycięstwo nad legionowiankami, czekają was mecze o awans z najlepszymi zespołami grupy czwartej. Paradoksalnie będzie to moment, na który czekałyście cały sezon…

– Mam taką nadzieję, że najważniejsze mecze dopiero przed nami. Wszystkie nasze plany i przygotowania są temu podporządkowane, bo zdajemy sobie sprawę, że droga do osiągnięcia założonego celu jest jeszcze daleka i długa.

Myślisz, że wyjazd do Legionowa będzie już dla was tylko formalnością? Ten jeden przegrany set w pierwszym meczu pokazuje, że musicie się tutaj mieć na baczności, choć przewaga warunków fizycznych i doświadczenia, którym dysponujecie, jest dla tych młodych dziewczyn przytłaczająca…

– Myślę, że wręcz przeciwnie, w kolejnych meczach może być jeszcze trudniej. Boisko zweryfikuje to, jak będzie naprawdę. Zobaczymy, na pewno będą emocje, bo jak widać legionowianki są w stanie postawić nam wysoko poprzeczkę.

Dla ciebie zejście do II ligi jest czymś nowym, bo dotychczas występowałaś głównie na parkietach zaplecza ekstraklasy, w Krośnie, Świeciu czy Węgrowie. Możesz już teraz ocenić, czy był to dobry wybór?

– Nie żałuję tej decyzji, bo grając w Mazovii, mogę się ogrywać, zdobywać doświadczenie. Po kontuzji, która mi się przytrafiła, mogłam się tutaj odbudować psychicznie i wrócić do dawnej formy. Trenerzy i cały sztab, wszyscy mi w tym pomagają.

Dość długo twoją nominalną pozycją na boisku było prawe skrzydło. W Mazovii jesteś natomiast podstawową przyjmują zespołu…

– Tutaj również zaczynałam grać na ataku, ale później po części na skutek decyzji trenera, po części z konieczności zostałam przestawiona na przyjęcie. Myślę, że tak już pozostanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved