Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Joanna Pacak: Kiedy mamy nóż na gardle, gramy lepiej

Joanna Pacak: Kiedy mamy nóż na gardle, gramy lepiej

fot. lsk.plps.pl

Siatkarki Legionovii Legionowo przegrały pierwsze starcie o 11. lokatę w LSK. Przed podopiecznymi Piotra Olenderka mecz w Bydgoszczy, w którym będą musiały wygrać, aby uniknąć gry w barażach. Na przegranego z tej rywalizacji czeka już MKS Kalisz. – Kiedy mamy nóż na gardle i kiedy nie gramy u siebie, gramy lepiej. To prawda, chociaż nie chciałyśmy dopuścić do takiej sytuacji, gdzie będzie bardzo niebezpiecznie i gorąco – powiedziała środkowa legionowianek, Joanna Pacak.



W dwóch ostatnich setach widać było, że po każdej wygranej akcji bardzo się pobudzałyście, starałyście się wykrzesać z siebie jak najwięcej sił. Efekt tego był jednak widoczny tylko w początkowych akcjach tych partii. Co sprawiło, że potem zeszło z was powietrze?

Joanna Pacak: – Czuję się zdołowana i sfrustrowana. Starałyśmy się powoli odkrywać taktycznie nasze przeciwniczki, rozpracowywać je. Po udanym początku setów doganiałyśmy je też punktowo w końcówkach. Za każdym razem nie udawało nam się jednak wyprzedzić ich na finiszu. Może nie było tego widać z boku, ale myślę, że przez to trochę opadały nam głowy. Czułyśmy się trochę zmartwione tą sytuacją, przegrywając 0:2, nie jest łatwo wyjść na boisko i grać z nakręconym zespołem z Bydgoszczy jak równy z równym i cieszyć się z każdej akcji. My starałyśmy się to robić, ale niestety nie udało nam się wyjść z tego spotkania obronną ręką.

Podnieść na duchu może was to, że przed meczem z bielszczankami nie byłyście faworytkami, a mimo to udało wam się wygrać to piekielnie trudne spotkanie. Również mecze wyjazdowe są zwykle lepsze w waszym wykonaniu, co może dawać nadzieję na dobry występ w Bydgoszczy…

– Zgadza się. Kiedy mamy nóż na gardle i kiedy nie gramy u siebie, gramy lepiej. To prawda, chociaż nie chciałyśmy dopuścić do takiej sytuacji, gdzie będzie bardzo niebezpiecznie i gorąco. Chciałybyśmy grać na luzie i pokazać to, co potrafimy przed naszymi kibicami.

Bydgoszczanki stanowią w tym sezonie zespół złożony z wielu doświadczonych zawodniczek. Czy dzięki takim zawodniczkom jak Ewelina Krzywicka, Magdalena Mazurek czy Joanna Kuligowska mogą górować nad wami w warunkach meczowych?

– Na pewno to pozwoliło im zwyciężyć. To one budowały zespół, kreowały grę. My jednak również nie jesteśmy bez winy, bo nie do końca spełniałyśmy nasze założenia taktyczne, co nie może się powtórzyć. Popełniałyśmy też zbyt dużo błędów w ważnych momentach meczu.

Jak wiele możecie zmienić w swojej grze do środy? Jaki zespół Legionovii zobaczymy w drugim meczu play-off?

– Myślę, że można mentalnie nastawić się na pozytywne myślenie i walkę. W trzy dni fizycznie niewiele zdziałamy, dlatego że czekają nas raptem dwa treningi i później wyjeżdżamy do Bydgoszczy. Chwilę odsapniemy, mam nadzieję, że wyczyścimy trochę nasze głowy i to pomoże nam wygrać.

Choć bydgoszczanki w przekroju całego sezonu nie sprawiały wrażenia monolitu, to jednak dla was jest to przeciwnik, który wam „nie leży”…

– To jest dla nas niewygodny przeciwnik. Wiedziałyśmy o tym, że nie będą to łatwe mecze. Pomimo jednego miejsca w tabeli wyżej na pewno nie mogłyśmy czuć się faworytkami. To są dwa zespoły o podobnym potencjale. Poza tym miałyśmy świadomość tego, że bydgoszczanki również grają „o życie” i będą chciały za wszelką cenę udowodnić nam, że są lepsze i zasługują na miejsce w LSK.

Choć trener Piotr Makowski może nie ma tak szerokiej ławki jak wasz zespół, to jednak w niedzielę tak duża liczba zmian w Legionovii zdawała się nie przemawiać na waszą korzyść, a żadne z tych ustawień nie przyniosło zamierzonego efektu. Czy nie brakuje wam pewnego rodzaju stabilizacji?

– Brakuje, trener na pewno szuka tego optymalnego składu. Potrzebujemy pomocy z każdej strony, a każda z nas potrafi dołożyć jakąś swoją cegiełkę i wnieść coś na boisko. Ja uważam, że to dobrze i zmiany są potrzebne. To był trudny mecz, również fizycznie, mimo że tylko trzysetowy. Każda zawodniczka powinna mieć możliwość, by spróbować „odświeżyć” naszą grę, gdy ta się nie układa.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved