Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Joanna Mirek: Pierwsze koty za płoty

Joanna Mirek: Pierwsze koty za płoty

fot. Bianka Sawoniuk

– Emocje na nas tak zadziałały, że czułyśmy się jak balon, z którego schodzi powietrze. Puściłyśmy fizycznie, przez co później ciężko było ugryźć rywalki. Jest nam przykro, bo każda z nas chciałaby dobrze zacząć ligę, ale na pewno nie zwieszamy głów – powiedziała po porażce z ŁKS-em kapitan Trefla Proximy Kraków, Ewelina Brzezińska.

Siatkarki Trefla Proximy Kraków mają za sobą debiut w Lidze Siatkówki Kobiet. W inauguracyjnym meczu przegrały jednak w Łodzi z ŁKS-em 1:3. – Początek był grany na wielkich emocjach, bo dla większości z nas był to debiut w Lidze Siatkówki Kobiet, dla części zawodniczek był to powrót do elity. Zagraniczne siatkarki też pierwszy raz zagrały w naszej lidze, w dodatku w tak dużym obiekcie, jakim jest Atlas Arena. Nie ma co ukrywać, że w tej hali gra się ciężko. Zostałyśmy rzucone na głęboką wodę. Na pewno przeciwnik mocno wykorzystał atut własnej hali, aczkolwiek nie możemy się tym usprawiedliwiać, bo zdarzają nam się serie traconych punktów, które nas kompletnie rozbijają. Później potrafimy jednak dogonić rywala i grać z nim jak równy z równym. Dlatego tym bardziej szkoda traconych seriami punktów – powiedziała Ewelina Brzezińska, kapitan beniaminka z Małopolski. – Emocje na nas tak zadziałały, że czułyśmy się jak balon, z którego schodzi powietrze. Puściłyśmy fizycznie, przez co później ciężko było ugryźć rywalki. Jest nam przykro, bo każda z nas chciałaby dobrze zacząć ligę, ale na pewno nie zwieszamy głów – dodała zawodniczka Trefla Proximy.



Przed podopiecznymi Alessandro Chiappiniego kolejne trudne zadanie, bowiem w debiucie przed własną publicznością zmierzą się z Chemikiem Police. Bez wątpienia nie będą faworytkami tego starcia, ale zapowiadają walkę o jak najlepszy wynik. – Podejdziemy do tego spotkania z wolą zwycięstwa. W każdym spotkaniu musimy szukać swoich szans na zdobywanie punktów. Nie ma mowy o żadnym odpuszczaniu – podkreśliła Brzezińska, która zwróciła uwagę na fakt, że to mistrz Polski w Lidze Siatkówki Kobiet w każdym meczu powinien zdobywać komplet punktów. – Chemik nie ma łatwo, bo w każdym meczu występuje w roli faworyta. Wcale nie jest to proste, żeby w każdym meczu utrzymać maksymalną koncentrację i nie dopuścić do tego, żeby przeciwnik urwał jakieś punkty – dodała Brzezińska.

Nie do końca zadowolona z przebiegu spotkania w Łodzi była też była reprezentantka Polski, a obecnie członek sztabu szkoleniowego krakowskiej drużyny, Joanna Mirek. Nie robi ona jednak tragedii z pierwszej porażki i liczy, że z meczu na mecz Proxima będzie się rozkręcała. – Nie tak sobie to wyobrażałam. Uwielbiam wygrywać. Myślę, że każdy, kto ma duszę sportowca, lubi zwyciężać. Ale pierwsze koty za płoty. Nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Mam nadzieję, że dziewczyny nabiorą odwagi i z meczu na mecz będą grały coraz lepiej. Potrafią one grać dobrze w siatkówkę, już nie raz to pokazywały. Muszą tylko wykorzystywać szanse na zdobywanie punktów – oceniła Joanna Mirek, drugi szkoleniowiec beniaminka z Krakowa, która zwróciła uwagę na emocje związane z pierwszym pojedynkiem ligowym. – Na pewno były emocje. Pierwszy mecz, duża hala, dla niektórych dziewczyn był to debiut w ekstraklasie. Ale nie ma co wyrywać włosów z głowy. Im dalej w las, tym będzie lepiej. Na razie uczymy się, wyciągamy wnioski i idziemy do przodu, a z przodu czeka już Chemik Police – zakończyła Mirek.

źródło: inf. własna, Proxima TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved