Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Joanna Grzmocińska: Cieszę się, że dostałam swoją szansę

Joanna Grzmocińska: Cieszę się, że dostałam swoją szansę

fot. Michał Szymański

Siatkarki Atomu Trefla Sopot są najmłodszym zespołem Orlen Ligi, a w jego skład wchodzi wiele zawodniczek, które przez dwa lata z rzędu stanowiły o sile drużyny występującej na parkietach Młodej Ligi, sięgając wraz z nią po mistrzostwo tych rozgrywek. Jedną z nich jest utalentowana przyjmująca, Joanna Grzmocińska, która ma już za sobą debiut w ekstraklasie. – Uważam, że przez te dwa sezony bardzo dużo się dowiedziałam, nauczyłam, zebrałam mnóstwo doświadczenia. Również bardzo cenię sobie pracę, jaką wykonaliśmy razem z trenerem Piotrem Matelą – mówi 18-letnia siatkarka, która w ostatniej kolejce Młodej Ligi stanowiła wzmocnienie zespołu z Malborka.

W ostatniej kolejce Młodej Ligi Kobiet atomówki, które w tym sezonie reprezentują Malbork, uległy w meczu wyjazdowym Budowlanym Łódź. Znacznie odmłodzony i zmieniony niemal w stu procentach zespół jak do tej pory otrzymuje od rywalek solidną lekcję siatkówki, mając na swoim koncie zaledwie dwa wygrane sety. W siódmej kolejce spotkań ich gra mogła się jednak podobać, długo gospodynie nie mogły poradzić sobie z ambitnymi rywalkami, których siłę wzmocniła, trenująca na co dzień z zespołem seniorek, Joanna Grzmocińska. – Myślę, że na pewno pokazałyśmy się z dobrej strony. Dziewczyny są bardzo młode, w tamtym sezonie był to całkiem inny skład, były w nim też starsze zawodniczki, które ze sobą grały znacznie dłużej. Tutaj ta poprzeczka przed tymi dziewczynami jest postawiona bardzo wysoko, ale widać, że walczą, grają najlepiej, jak potrafią i to się ceni – przyznała popularna „Grzmot”. Pozostaje tylko pytanie, czy seria meczów bez zwycięstwa nie podłamie malborczanek? – Ostatnie dwa sezony pokazały, że potrafimy wygrywać (uśmiech), aczkolwiek zespół został jeszcze bardziej odmłodzony, trudno więc o porównania. Dziewczyny zostawiają serce na boisku, jakie to da efekty, zobaczymy. Ważne, aby walczyć do końca i się nie poddawać. To właśnie te cechy pozwalały w poprzednich latach „atomówkom” sięgać po najwyższe laury. – Staramy się jak najlepiej zgrać z dziewczynami, dużo rozmawiamy między sobą. Myślę, że postępy już widać, pomału idziemy do przodu i będzie tylko lepiej – zapewniła młoda siatkarka.



Mierząca 178 cm przyjmująca wraz z Moniką Fedusio w tym sezonie dołączyły do drużyny prowadzonej przez Piotra Matelę. – To dla mnie ogromne wyróżnienie i przede wszystkim szansa, że dostałam się do kadry zespołu występującego w Orlen Lidze. Natomiast na pewno fajnie, że pojawiła się także okazja, by zagrać oraz wspomóc koleżanki w Młodej Lidze. Ekstraklasa to jednak zupełnie inny, znacznie wyższy poziom, dlatego tak bardzo cieszę się, że mogę trenować i podpatrywać podczas meczu dziewczyny, które są tak dobrze wyszkolone i od nich się uczyć – zauważyła Grzmocińska. W meczu z legionowiankami zaliczyła ona swój ekstraklasowy debiut. – To była dla mnie wielka radość, kiedy dowiedziałam się, że trener zdecydował się wpuścić mnie na boisko, starał się znaleźć do tego dobą okazję. Jestem zadowolona, że każda z zawodniczek dostaje w tym sezonie swoje „5 minut” – powiedziała mistrzyni Polski kadetek oraz dwukrotna złota medalistka w kategorii juniorek. Jednak to dwa mistrzostwa Młodej Ligi okazały się bezcennym okresem w jej karierze. – Uważam, że przez te dwa sezony bardzo dużo się dowiedziałam, nauczyłam, zebrałam mnóstwo doświadczenia. Również bardzo cenię sobie pracę, jaką wykonaliśmy razem z trenerem Piotrem Matelą – dodała zawodniczka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet, Młoda Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved