Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Jelena Blagojević: Zagrałyśmy słaby mecz

Jelena Blagojević: Zagrałyśmy słaby mecz

fot. Sylwia Lis

W ostatnim meczu Ligi Mistrzyń Developres SkyRes Rzeszów nie ugrał nawet seta z CSM Volei Alba Blaj. – Musimy robić swoje i iść do przodu zwłaszcza w LSK, bo liga polska jest dla nas najważniejsza. Liga Mistrzyń jest dla nas takim dodatkowym prezentem i możliwością rywalizacji z dobrymi zespołami – przyznała po meczu Jelena Blagojević.

Porażka 0:3 z CSM Volei Alba Blaj w Lidze Mistrzyń to chyba mimo wszystko niemiła niespodzianka dla was, nawet biorąc pod uwagę bardzo dobrą postawę rywalek…



Jelena Blagojević: Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że Alba zagra tak dobrze. Po analizie jej gry na wideo, nawet tego wygranego meczu z Volero na inaugurację Ligi Mistrzyń, nie miałam wrażenia, że rywalki będą aż tak silne. Trzeba im jednak oddać, że w Rzeszowie zaprezentowały się znakomicie, zwłaszcza w ataku. Potrafiły też zrobić różnicę na zagrywce. My z kolei w kilku ważnych sytuacjach popełniałyśmy błędy w przyjęciu. Poza tym bardzo słabo zagrywałyśmy. Nie miałyśmy w ogóle naszej agresywnej zagrywki i nie wywarłyśmy serwisem presji na rywalkach. Niestety, zagrałyśmy słaby mecz i jesteśmy z tego powodu bardzo rozczarowane. Taki jest jednak sport i słabsze dni też się przydarzają. Nie ma się co jednak załamywać. Musimy robić swoje i iść do przodu zwłaszcza w LSK, bo liga polska jest dla nas najważniejsza. Liga Mistrzyń jest dla nas takim dodatkowym prezentem i możliwością rywalizacji z dobrymi zespołami. Mecz z mistrzyniami Rumunii okazał się dla nas nieudanym sprawdzianem, ale to nie znaczy, że w następnym spotkaniu zagramy równie słabo. Musimy się skupić na dobrym treningu i zaprezentować się z dużo lepszej strony w kolejnym meczu.

W zespole rumuńskim z dobrej strony pokazały się pani rodaczki, a główną rolę odegrała kubańska atakująca grająca na niesamowitej skuteczności (67 proc. – przy red.)…

– Na pewno atakująca Cleger zrobiła różnicę. Tuż po meczu miałam wrażenie, że dotykała i kończyła praktycznie wszystkie piłki. Wszystko jednak zaczynało się od naszej słabej zagrywki. Jeśli potrafiłybyśmy wywrzeć na rywalkach presję naszym serwisem, mecz wyglądałby inaczej. Nasz następny pojedynek w LSK z Piłą będzie dobrą okazją, żeby zrehabilitować się za słabszą postawę w Lidze Mistrzyń. Musimy pilnować jak najwyższej pozycji w ligowej tabeli. Styczeń jest dla nas bardzo intensywnym miesiącem, w którym rozgrywamy sporo meczów. Za niedługo zaczniemy też rywalizację w Pucharze Polski. Jesteśmy więc mocno zapracowane i musimy się koncentrować z meczu na mecz.

Drużyna z Piły zajmuje wysokie piąte miejsce w tabeli i rozgrywa bardzo dobry sezon. Czeka was więc ciężki mecz…

– To prawda. Pilanki są wysoko w rankingu i przede wszystkim zawsze mocno walczą. Na szczęście każdy mecz to inna historia, więc nie mamy już co rozpamiętywać porażki z Rumunkami. Dostałyśmy od rywalek dobrą lekcję siatkówki. Mogłyśmy zobaczyć, w jakim miejscu jesteśmy i co musimy zrobić, żeby grać lepiej.

Będziecie w stanie zrewanżować się Albie Blaj w meczu wyjazdowym?

– Na pewno nie można skreślać naszych szans w grupie w Lidze Mistrzyń, bo przecież rozegramy jeszcze cztery spotkania. Musimy tylko zmienić nasze nastawienie i postawę na boisku. Grając przeciwko dobrej drużynie, jaką jest niewątpliwe Alba, musimy mieć oczywiście szacunek do rywalek, ale przede wszystkim pokazać na boisku nasz charakter. Jestem przekonana, że nasz potencjał jest dużo większy niż to, co zaprezentowałyśmy, grając z Albą u siebie. Z drugiej strony też nie możemy przesadzać z naszymi oczekiwaniami co do wyników w Lidze Mistrzyń, bo to jest dla nas coś ekstra, przede wszystkim żeby przekonać się, jak wyglądamy na tle dobrych europejskich zespołów. Natomiast nasza główna uwaga i koncentracja powinna iść na rozgrywki krajowe.

źródło: lsk.plps.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved