Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jędrzej Maćkowiak: Świetnie znowu zmierzyć się z plusligowym zespołem

Jędrzej Maćkowiak: Świetnie znowu zmierzyć się z plusligowym zespołem

fot. Krispol Września

Jędrzej Maćkowiak wraz z APP Krispolem Września, którego barwy w tym sezonie reprezentuje, w 1/4 Pucharu Polski spotkał się z ekipą ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Aktualni mistrzowie Polski pewnie wygrali w trzech setach, jednak dla miejscowych kibiców z Wrześni spotkanie było nie lada wydarzeniem. – Oprawa meczu była wspaniała. Kibiców było mnóstwo. Hala była przygotowana na 700 osób, a było podobno 1300, a drugi 1000 czekał pod halą. We Wrześni było prawdziwe święto siatkówki – przyznał zawodnik.



W meczu 16. kolejki I ligi przegraliście z Exact Systems Norwidem Częstochowa 1:3. Gra w Częstochowie wam nie służy, bowiem we wcześniejszym spotkaniu przegraliście z AZS-em Częstochowa 0:3.

Jędrzej Maćkowiak: – Częstochowa nie jest szczęśliwa dla nas w tym sezonie I ligi. Kilka tygodni temu w Hali Polonia przegraliśmy z AZS-em Częstochowa, a teraz z Exact Systems Norwidem. Co prawda w Pucharze Polski pokonaliśmy podopiecznych Radosława Panasa, ale w ligowych rozgrywkach nie zdobyliśmy pod Jasną Górą żadnych punktów.

Trudno walczyć o punkty, kiedy gra się bez atakujących. W ostatnim meczu musieliście sobie radzić bez Marcina Iglewskiego oraz Patryka Napiórkowskiego.

– To jest duży problem. Tak naprawdę nie mamy „strzelby” na prawym ataku. Artur Pasiński, później ja dwoiliśmy, troiliśmy się i robiliśmy tylko to, co mogliśmy, żeby pomóc drużynie. Jednak to nie jest nasza nominalna pozycja. Trzeba dużo czasu, żeby wdrożyć się na tę pozycję. Niestety tego czasu za dużo nie mamy.

Pomimo braku dwóch nominalnych atakujących pierwszego seta w Częstochowie wygraliście, a drugiego można powiedzieć przegraliście na własne życzenie, bo odrobiliście kilkupunktową stratę i wydawało się, że kontrolujecie grę.

– Tak jak pani powiedziała, mamy nadzieję, że w kolejnych meczach będzie lepiej. Prawdą jest, że trochę na własne życzenie przegraliśmy drugiego seta z Norwidem Częstochowa. Musimy wyeliminować nasze proste błędy. Do tego musimy być bardziej pewni siebie i lepiej dogrywać piłki, a wtedy nasze kontry będą dużo skuteczniejsze. Uważam, że jeśli to poprawimy, to nawet mając teraz problem z prawym skrzydłem, damy radę walczyć z tymi najlepszymi zespołami, tj. Lechią Tomaszów, AZS-em Częstochowa czy Stalą Nysa.

Sytuacja jest chyba o tyle trudniejsza, że do zakończenia fazy zasadniczej zostało tylko kilka tygodni, a w tabeli jest bardzo ciasno?

– Już w środę zmierzymy się z Lechią Tomaszów. Ciężko pracujemy nad wyeliminowaniem błędów z naszej gry. Będziemy także testować zawodników na pozycji atakującego. To trener podejmie decyzję, kto podczas nieobecności nominalnych atakujących będzie grał na ataku. W tabeli różnice punktowe pomiędzy zespołami są niewielkie, dlatego musimy teraz zdobyć jak najwięcej punktów, żeby jak najlepiej ustawić się przed fazą play-off. Na tę chwilę mamy czwarte miejsce w tabeli, ale podczas kolejnych spotkań może się to zmienić.

W ostatnich dniach mieliście okazję zagrać w ćwierćfinale Pucharu Polski. Waszym przeciwnikiem była ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Dla pana był to chyba szczególny mecz, bo miał znowu okazję zmierzyć się z plusligową drużyną?

– To było świetne uczucie znowu zmierzyć się z plusligowym zespołem. Wynik może nie był zbyt zadowalający, bo chcieliśmy ugrać chociaż seta. Jednak dla nas było to miłe wydarzenie, a szczególnie dla młodszych zawodników, którzy wcześniej grali np. w II lidze, a teraz mieli okazję zagrać przeciwko mistrzowi Polski. Oprawa meczu była wspaniała. Kibiców było mnóstwo. Hala była przygotowana na 700  osób, a było podobno 1300, a drugi 1000 czekał pod halą. We Wrześni było prawdziwe święto siatkówki. To miła promocja dla nas jako drużyny, zawodników, jak i miasta. Z tego co wiem, ma być we Wrześni wybudowana nowa hala sportowa, w której będzie można rozgrywać mecze m.in. PlusLigi. Drużyna ma wysokie aspiracje – zarówno zawodnicy, jak i miasto. Osobiście cieszę się, że mogłem zagrać przeciwko ZAKSIE. To był trochę taki „powrót” do PlusLigi. 

źródło: PZPS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved