Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Janusz Bułkowski: Trzeba grać do końca

Janusz Bułkowski: Trzeba grać do końca

fot. Aneta Serafin

Siatkarze MKS-u Aqua Zdrój Wałbrzych stopniowo zdobywają kolejne punkty do ligowej tabeli. W sobotę dopiero po tie-breaku przegrali z Exact Systems Norwidem Częstochowa. – Nie możemy ustabilizować szóstki, cały czas jest rotacja. Nie mamy takiego komfortu, że jest sześciu, którzy grają. Ciągła rotacja nie wpływa dobrze na zespół – powiedział po spotkaniu trener Janusz Bułkowski.

Spotkanie 14. kolejki I ligi mężczyzn w Częstochowie było bardzo zacięte. O wyniku większości setów decydowały końcówki. Ostatecznie drużyny podzieliły się punktami – wałbrzyszanie zdobyli jeden, a gospodarze dwa. – Sety układały się zgodnie z tym, kto lepiej zagrywa. Norwid w pierwszym secie psuł dużo zagrywek, my graliśmy dobrze w kontrataku i wygraliśmy. W drugim secie dopadł nas zagrywką. Przy wysokiej piłce nasz zespół jest za mały, żeby sobie radzić z takimi piłkami. W trzecim była konsekwencja poprzedniego. Cały czas dobrze zagrywali i nie potrafiliśmy sobie przyjąć. Nie możemy ustabilizować szóstki, cały czas jest rotacja. Nie mamy takiego komfortu, że jest sześciu, którzy grają. Ciągła rotacja nie wpływa dobrze na zespół – skomentował mecz Janusz Bułkowski.



MKS Aqua Zdrój Wałbrzych już przed sezonem musiał zmagać się z przeciwnościami. Występ wałbrzyszan na zapleczu PlusLigi stał początkowo pod znakiem zapytania. Siatkarze Janusza Bułkowskiego wciąż plasują się w dolnej części tabeli. Są na dziesiątym miejscu i do znajdujących się oczko wyżej sanoczan tracą aż dziewięć punktów. Dodatkowo w sobotę meczu nie dokończył jedyny libero – Michał Szydłowski. Ze względu na uraz barku tego zawodnika na libero musiał wystąpić nominalny przyjmujący Marcin Dereń. – Trzeba Marcina pochwalić. To nie jest jego nominalna pozycja, bo jest przyjmującym. Z konieczności grał na libero i spisał się dobrze – przyznał trener wałbrzyszan.

Wałbrzyszanie meczem z Norwidem rozpoczęli trudny tydzień. Podczas gdy większość zespołów na zapleczu PlusLigi ma przerwę do 6 stycznia, MKS zagra jeszcze dwa mecze. We wtorek siatkarze Janusza Bułkowskiego powalczą w Pucharze Polski z Krispolem Września, a w czwartek ponownie przyjadą do Częstochowy, tym razem na grane awansem spotkanie 17. kolejki z AZS-em. – Praktycznie w siedem dni mamy trzy mecze. Mam nadzieję, że wytrzymamy to fizycznie. Szkoda, że nie wygraliśmy tego spotkania. Na pewno to podbudowałoby chłopaków na kolejne mecze, ale trudno, taki jest sport – stwierdził szkoleniowiec. – Trzeba grać do końca i wierzyć, że można wygrać, a wiara czyni cuda – zakończył Janusz Bułkowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved