Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Fornal: Mam nadzieję, że nie wypadniemy z ósemki

Jan Fornal: Mam nadzieję, że nie wypadniemy z ósemki

fot. Tomasz Kozubek

– Na pewno odczuwamy niedosyt z miejsca w tabeli, ale i tak cieszymy się ze zwycięstwa z Krispolem. Odrobiliśmy dzięki temu straty poniesione w spotkaniu z ekipą z Wałbrzycha. Z uśmiechem na twarzy zakończyliśmy rok. Jest to bardzo fajne uczucie – powiedział Jan Fornal, przyjmujący AGH Kraków.

Chyba w dobrych nastrojach kończycie rok po wygranej na trudnym terenie we Wrześni i z wymagającym przeciwnikiem?



Jan Fornal:Przed drugą rundą założyliśmy sobie, że w trzech najbliższych spotkaniach zdobędziemy sześć punktów. Naszym celem były zwycięstwa z zespołami z Wałbrzycha i Spały oraz walka o dobry wynik we Wrześni, bo wiadomo, że Krispol był wiceliderem. Wyszło zupełnie inaczej, bo drugą rundę zaczęliśmy słabo. Po raz kolejny przegraliśmy z wałbrzyszanami, którzy teoretycznie są słabsi, bo plasują się niżej w tabeli. Później wygraliśmy z SMS-em, a następnie sprawiliśmy niespodziankę we Wrześni, rozgrywając bardzo dobry mecz. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w Krispolu zabrakło dwóch zawodników. Damian Dobosz miał problemy z brzuchem, a Marcin Iglewski z palcem, więc rywale byli osłabieni. Natomiast my zagraliśmy bardzo dobrze w każdym elemencie. Skutecznie zaprezentowaliśmy się w zagrywce, utrzymaliśmy też przyjęcie, czego najbardziej się obawialiśmy, dzięki czemu zdobyliśmy trzy punkty.

Siatkarze z Wrześni podkreślali, że trochę źle podeszli do tego meczu. Czy uważa pan, że mogli was zlekceważyć? A może po prostu to wy zagraliście tak dobre spotkanie?

– Jasne, że tak. Nawet z własnego doświadczenia wiem, że zdarzyło mi się, iż poniosłem porażkę, ponieważ nie podszedłem do meczu w pełni skoncentrowany. Przecież w podobny sposób przegraliśmy dwa mecze z wałbrzyszanami, straciliśmy seta w pojedynku z SMS-em, mieliśmy też problemy w Sulęcinie. Być może Krispol myślał, że z nami mecz sam się wygra. Trener mówił nam przed meczem, że nie mamy nic do stracenia, grając z tak mocną drużyną, a ona musiała wygrać, żeby utrzymać się w czołówce. Na pewno straciła w starciu z nami trzy cenne punkty.

A wam te dwie wspomniane porażki z MKS-em Aqua Zdrój mocno siedzą w głowie?

– Na pewno tak. Szkoda takich meczów, bo powinniśmy zdobyć w nich sześć punktów, a wywalczyliśmy tylko jeden. Pięć oczek straty to naprawdę bardzo dużo. Gdybyśmy je dodali sobie w tabeli, to bylibyśmy na drugim lub trzecim miejscu. Widać, że trzeba walczyć o każdy punkt. Ale liga w tym sezonie pokazuje, że jest bardzo nieobliczalna. Musimy walczyć do końca, bo nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w danym spotkaniu. Dużo jest niespodzianek, więc mogą one zdarzyć się także w play-off. Nawet z siódmego czy ósmego miejsca według mnie będzie można dojść do finału.

Ale na koniec roku odczuwacie trochę niedosyt, że zakończyliście go dopiero na siódmym miejscu, a nie chociażby na piątym?

– Na pewno odczuwamy niedosyt z miejsca w tabeli, ale i tak cieszymy się ze zwycięstwa z Krispolem. Odrobiliśmy dzięki temu straty poniesione w spotkaniu z ekipą z Wałbrzycha. Z uśmiechem na twarzy zakończyliśmy rok. Jest to bardzo fajne uczucie, choć oczywiście szkoda tej porażki z MKS-em.

A przerwa od siatkówki wam się przydała?

– Jasne, że się przydała. Może nie rozgrywamy tak dużo meczów jak zespoły z PlusLigi, bo nie walczymy w systemie środa – sobota. Ale i tak jesteśmy zmęczeni, więc cieszymy się, że trochę mogliśmy odpocząć. Chociaż i tak przerwy nie mieliśmy zbyt długiej, bo ćwiczymy między świętami a Sylwestrem, ale myślę, że tak dzieje się w każdym klubie.

Treningi wam się przydadzą, tym bardziej że przed wami ważny mecz z Norwidem Częstochowa…

– Będzie to dla obu zespołów mecz za sześć punktów, bo obecnie jesteśmy sąsiadami w tabeli. Będzie to dla nas niezwykle ważne spotkanie, bo jeśli je wygramy, to wskoczymy wyżej w tabeli, a porażka sprawi, że wciąż nie będziemy pewni miejsca w ósemce. Nie wiadomo, co się stanie, tym bardziej że gonią nas sanoczanie, więc trzeba walczyć o każdy punkt. Może się okazać, że wszystko rozstrzygnie się dopiero w ostatniej kolejce rundy zasadniczej. Mam nadzieję jednak, że nie wypadniemy z ósemki i będziemy mogli rywalizować w play-off.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved