Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jan Firlej: Nowe zmiany nie uatrakcyjniają meczów

Jan Firlej: Nowe zmiany nie uatrakcyjniają meczów

fot. Klaudia Piwowarczyk

W tym tygodniu do treningów ONICO Warszawa dołączył pierwszy z rozgrywających, Jan Firlej. Nasz młody opowiedział nam o problemach podczas mistrzostw świata U-23, najlepszych polskich kibicach oraz rozpoczęciu przygotowań do nowego sezonu PlusLigi.

Katarzyna Owczarek: Mistrzostwa świata U-23 nie poszły po waszej myśli. Pierwszym przeciwnikiem, który was pokonał, była podobno choroba. To prawda?



Jan Firlej: – Tak, nie da się ukryć, że niemal od samego początku mieliśmy problemy zdrowotne. Tylko pierwszy mecz turnieju, mecz z Kubą, rozegraliśmy w pełni sił, a już w następnych dniach dopadła nas popularna w tych rejonach „zemsta faraona”. Z dwunastu chłopaków zachorowało dziesięciu, więc trudno było się z tym uporać. Najpierw musieliśmy pokonać chorobę, a dopiero potem przeciwnika. Na tamten moment daliśmy z siebie maksimum możliwości. Największym problemem był jednak brak sił, brak zmian na boisku. Trener praktycznie nie mógł wykonywać żadnych roszad. Mimo tej sytuacji nie zagraliśmy najgorzej. W meczu z Brazylią przegraliśmy co prawda 0:4, ale w dwóch setach graliśmy na przewagi do ponad dwudziestu punktów, a to właśnie wtedy dopadła nas choroba. Myślę, że gdyby nie to, zagralibyśmy zdecydowanie lepiej, chociaż nie ma już co gdybać.

Jednak w Egipcie były również miłe niespodzianki. Mimo iż turniej nie cieszył się wielką popularnością, to jednak w każdym meczu mogliście liczyć na wsparcie grupy polskich kibiców.

Tak, byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Poza meczem z Egiptem, gdzie Polacy nie mieli szans przebić się przez doping miejscowych kibiców, byliśmy jedynym zespołem, który miał tak głośny doping. Inne ekipy również miały kilku swoich kibiców, ale żadni nie byli tak zorganizowani jak nasi. Doping niósł się po hali i doskonale słyszeliśmy go na parkiecie, więc było super. Po każdym meczu dziękowaliśmy naszym kibicom, bo naprawdę bardzo docenialiśmy, że chcieli pomóc nam w walce.

Wśród kibiców, którzy w Polsce obserwowali wasze mecze, największe emocje budził sam system rozgrywek. Dopiero cztery sety, skrócone do piętnastu punktów, dawały zwycięstwo, a zmiany dotknęły również technikę serwisową. Co sądzisz na temat nowych zasad?

Myślę, że jeszcze sama ilość setów nie jest wielką zmianą, jednak to, że rozgrywane są one tylko do piętnastu punktów, bardzo zmienia oblicze spotkań. Każdy zawodnik musi w tej sytuacji ograniczyć błędy do minimum. W takiej sytuacji wystarczą dwie pomyłki oraz lepsze zagranie przeciwnika i set jest już praktycznie stracony. Nie ma czasu, żeby gonić wynik, jak to często bywa w normalnych setach. Uważam, że największy problem stanowią zmiany dotyczące zagrywki. Zakaz przekraczania linii po wykonaniu serwisu jest kompletnie bezsensowny, ponieważ osłabia moc zagrywki w niemal wszystkich zespołach. Mam wrażenie, że wprowadzone w tym turnieju zmiany słabo się przyjęły.

Mimo wszystko pojawiały się propozycje, aby wprowadzić te zmiany na stałe. Wydaje się jednak, że nie popierają tego ani zawodnicy, ani kibice?

Ja mam nadzieję, że to się nie przyjmie. Nowe zasady nie uatrakcyjniają meczów, a wręcz odbierają widowisko i zacięte końcówki. Sety bardzo szybko się kończą, kibice nawet się nie obejrzą, a partia już się kończy. Moim zdaniem wszystkie te zmiany są negatywne zarówno dla siatkarzy, jak i kibiców.

Mistrzostwa świata U-23 odbyły się dopiero po raz trzeci. Jest wiele kadr — U-19, U-21, U-23. Czy to nie za dużo? A może dla was, zawodników, jest to jednak korzystne rozwiązanie?

Trudno powiedzieć. Według mnie daje to możliwość, żeby większa ilość młodych zawodników zdobywała doświadczenie. Z drugiej strony jest to uciążliwe dla chłopaków, którzy znajdują się w więcej niż jednej kadrze i jeżdżą od jednego do drugiego zgrupowania. Ogólnie oceniam to jednak pozytywnie, ponieważ dzięki temu zyskujemy szansę na pokazanie się w kadrze i ogrywanie się w poważniejszych turniejach.

Mistrzostwa świata U-23 zaczęliście z kłopotami i tak samo je zakończyliście. Podobno mieliście problem z powrotem do Polski?

Tak. W sobotę wieczorem dolecieliśmy do Frankfurtu i chwilę przed odlotem ogłoszono komunikat, że akurat nasz lot jest odwołany. Mieliśmy więc przymusowy nocleg w Niemczech, dopiero następnego dnia mogliśmy wrócić do domów. Lecieliśmy w kilku grupach, bo nigdzie nie było miejsca dla całej naszej ekipy. Ja wróciłem dopiero w ostatniej grupie, w niedzielne popołudnie wylądowaliśmy we Wrocławiu. Przez całe to zamieszanie opóźnił się również mój powrót do treningów z ONICO Warszawa. Pojawiłem się na zajęciach dopiero we wtorek, a nie w poniedziałek, jak wcześniej planowałem.

Treningi z kadrą zamieniłeś od razu na treningi z ONICO Warszawa. Tęskniłeś już za przygotowaniami do nowego sezonu PlusLigi?

Tak, zdecydowanie. Śledziłem przygotowania klubu w naszych mediach społecznościowych, nie mogłem doczekać się powrotu to wspólnych treningów. Jestem bardzo ciekawy nadchodzącego sezonu. Uważam, że w tym roku udało się stworzyć bardzo fajną ekipę. Z niecierpliwością czekałem, aż poznam nowych kolegów i zaczniemy wspólną pracę.

Odnośnie nowych kolegów — we wrześniu do ekipy dołączy nowy rozgrywający, Antoine Brizard. Jesteście w podobnym wieku, więc wybór podstawowego rozgrywającego nie jest oczywisty. Jak zapatrujesz się na tę rywalizację?

Spotkałem się z opiniami, że to Antoine będzie zdecydowanym numerem jeden, ale ja nie składam broni. Wiadomo, będzie grał lepszy. Antoine ma więcej doświadczenia — pojawia się w kadrze, rozegrał dwa pełne sezony ligowe. Doświadczenie jest po jego stronie, natomiast ja miałem to „szczęście w nieszczęściu”, że również sporo pograłem w poprzednim sezonie. Podczas kontuzji Pawła Zagumnego zostałem rzucony na głęboką wodę. To doświadczenie dodało mi pewności siebie, bo miałem na boisku różne sytuacje. Radziłem sobie lepiej lub gorzej, ale musiałem przez to przejść. Jestem więc pozytywnie nastawiony. Sportowa rywalizacja zawsze sprzyja drużynie.

źródło: onicowarszawa.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved