Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Peszko: Ta runda pokaże, jakimi jesteśmy zawodnikami

Jakub Peszko: Ta runda pokaże, jakimi jesteśmy zawodnikami

fot. Klaudia Piwowarczyk

Chociaż początki poszczególnych setów należały do siatkarzy MKS-u Będzin, to jednak w końcówkach górą na własnym terenie okazali się Cerrad Czarni Radom, którzy ostatecznie wygrali to ważne spotkanie bez straty seta. – Wydaje mi się, że chociaż na ten jeden punkt tutaj w Radomiu zasłużyliśmy, ale swoimi błędami i nierówną dyspozycją w poszczególnych setach, zwłaszcza w końcówkach, roztrwoniliśmy przewagę, którą budowaliśmy bardzo mozolnie i to naprawdę boli, bo powinniśmy tu zdobyć punkty – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmujący MKS-u, Jakub Peszko.

Z jakim nastawieniem przyjechaliście do Radomia? Przegraliście mecz z Cerrad Czarnymi Radom, który był dla was bardzo ważnym spotkaniem.



Jakub Peszko:Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo i tego nie ukrywaliśmy. Każdy doskonale zdaje sobie sprawę, jaka jest sytuacja w tabeli i jaki jest system rozgrywek w tym roku. Nikt więc nie chce ani grać w barażach, ani bezpośrednio spaść do niżej ligi, dlatego ta druga runda będzie naprawdę bardzo ciekawa i w każdym meczu trzeba będzie walczyć o każdy punkt. Wydaje mi się, że chociaż na ten jeden punkt tutaj w Radomiu zasłużyliśmy. Jednak swoimi błędami i nierówną dyspozycją w poszczególnych setach, zwłaszcza w końcówkach, roztrwoniliśmy przewagę, którą budowaliśmy bardzo mozolnie. To naprawdę boli, bo powinniśmy tu zdobyć punkty, a wracamy z wynikiem 0:3 na tablicy i ciężko cokolwiek powiedzieć.

Aż tak bardzo doskwierał wam brak Marcina Walińskiego?

– Marcin Waliński jest kluczową postacią tego zespołu, a mi przyszło go w tym meczu zastąpić. Po to jednak jest nas w drużynie czternastu, żeby każdy był w danym momencie gotowy do gry i niestety, ale ten schemat w tym spotkaniu nam nie wypalił i wracamy z Radomia bez punktów. Kontuzje też nas nie oszczędzają. Najpierw ze składu wypadł nam Artur Ratajczak, teraz Marcin Waliński i musimy sobie z tym radzić.

Trochę jesteście w tym momencie podobni do Cerrad Czarnych Radom, którzy też borykali się z kontuzjami. Co musicie zrobić, żeby i wam udało się dźwignąć z tego trudnego położenia?

– Musimy po prostu wrócić w poniedziałek do treningów i dawać z siebie 100 procent. Może to jest taki wyświechtany slogan, ale musimy tak na to spojrzeć. Każdy z nas musi dawać teraz z siebie maksimum, bo ta druga pokaże, jakimi jesteśmy zawodnikami i to wyjdzie na koniec sezonu.

W pewnych momentach popełnialiście naprawdę proste błędy. Czy one wynikały z tego, że trochę uleciała z was pewność siebie?

– Ja bym nawet powiedział, że niektóre z tych błędów były szkolne i niestety PlusLiga tego nie wybacza. Takich pomyłek, jakie nam się zdarzały, nie wybaczy nam żaden z zespołów grających w tej lidze. Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo naprawdę wpadało nam mnóstwo głupich piłek, a do tego rywale z Radomia zrobili nam wiele szkody w polu zagrywki, naprawdę nie powinniśmy wpuścić aż tylu asów serwisowych. Powinniśmy po prostu przyjąć te piłki w górę. Ja wiem, że ta hala nie jest łatwa do przyjęcia, ale powinniśmy przyjmować te zagrywki nad siebie i walczyć na wysokiej piłce, a tego nie robiliśmy. Nasze przyjęcie było naszą słabą stroną w tym meczu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved