Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Peszko: Ten mecz miał dwa oblicza

Jakub Peszko: Ten mecz miał dwa oblicza

fot. Klaudia Piwowarczyk

– W pierwszym secie będzinianie na nas naskoczyli, a my nie potrafiliśmy dobrze wejść w ten mecz. Dlatego ta partia nam uciekła, ale później wróciliśmy do swojej gry. Zaczęliśmy trzymać się założeń taktycznych, co dało pozytywne efekty. W trzecim i czwartym secie koncertowo zagraliśmy w bloku i na zagrywce – powiedział po pokonaniu MKS-u Będzin atakujący Cuprum Lubin, Adrian Patucha.

Siatkarze Cuprum Lubin udanie rozpoczęli rywalizację w drugiej części fazy zasadniczej. Podopieczni Patricka Duflosa na wyjeździe rozprawili się z MKS-em Będzin. – Byliśmy faworytem tego meczu. Wiadomo, że w Będzinie jest trudny teren, ale nastawialiśmy się na zwycięstwo za trzy punkty. To nam się udało, z czego się bardzo cieszymy – podkreślił Adrian Patucha, atakujący miedziowych, którzy meczu jednak nie rozpoczęli zbyt dobrze. – W pierwszym secie będzinianie na nas naskoczyli, a my nie potrafiliśmy dobrze wejść w ten mecz. Dlatego ta partia nam uciekła, ale później wróciliśmy do swojej gry. Zaczęliśmy trzymać się założeń taktycznych, co dało pozytywne efekty. W trzecim i czwartym secie koncertowo zagraliśmy w bloku i na zagrywce – podkreślił zawodnik Cuprum, które po ostatnim sukcesie awansowało do czołowej ósemki. – Każda wygrana tworzy pozytywne emocje i buduje atmosferę w drużynie. Liczymy, że w kolejnych meczach będzie lepiej. Jednak w PlusLidze jest dużo niespodzianek, więc tym bardziej do każdego spotkania trzeba podchodzić na sto procent skoncentrowanym i nie liczyć na to, że samo się wygra – dodał Patucha.

W odmiennych nastrojach byli siatkarze MKS-u Będzin, którym punkty były jeszcze bardziej potrzebne. Po dwóch setach wydawało się, że mogą się o nie pokusić, ale dwie kolejne partie rozwiały ich nadzieje na odniesienie zwycięstwa. – Ten mecz miał dwa oblicza. W pierwszych dwóch setach była walka, ale dwa kolejne kompletnie nam nie wyszły. Później lubinianie zdominowali sytuację na boisku, zasłużenie wygrywając za trzy punkty – ocenił Jakub Peszko, przyjmujący ekipy znad Czarnej Przemszy, która dobrze zaprezentowała się w dwóch pierwszych setach, co mogło jej dawać nadzieję na osiągnięcie korzystnego wyniku. – W dwóch pierwszych setach wyblokowywaliśmy ataki rywali z lewego skrzydła po skosie, mogliśmy też wyprowadzać skuteczne kontry. Natomiast później rywale zaczęli atakować po prostej, z czym sobie nie radziliśmy. Myślę jednak, że nie mamy co się załamywać i skupiać na złych rzeczach, bo trzeba patrzeć w przód i koncentrować się na pozytywach – dodał zawodnik MKS-u, który liczy na to, że druga część sezonu zasadniczego będzie lepsza dla będzinian niż pierwsza, bowiem jak na razie są zagrożeni walką w barażach o pozostanie w PlusLidze. – Na pewno chcemy wydostać się z trzynastego miejsca, za wszelką cenę chcemy uniknąć gry w barażach. Ale do tego jest potrzebne zdobywanie punktów w każdym spotkaniu. Szczególnie we własnej hali zazwyczaj zdobywaliśmy punkty. Niestety to był drugi pojedynek po meczu ze Skrą, w którym u siebie mamy zerowy dorobek punktowy. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu dobre treningi przełożymy na cały dystans meczu, a nie tylko na dwa sety – zakończył Peszko.



źródło: Cuprum Lubin TV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved