Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Jarosz: Temat gry w Resovii wracał już od 6 lat

Jakub Jarosz: Temat gry w Resovii wracał już od 6 lat

fot. Mateusz Siwiec

Po roku gry w Katarze Jakub Jarosz wraca do PlusLigi. W sezonie 2017/2018 reprezentować będzie Asseco Resovię, z którą rozpoczął już przygotowania. – Bardzo się z tego cieszę. Długo się nie zastanawiałem. Jeżeli miałem wrócić i grać w Polsce, to chciałem występować w zespole, który ma jeszcze duże ambicje i będzie o coś walczył. W innym wypadku, gdyby nie była to Resovia, to pewnie bym pozostał za granicą – zdradza zawodnik.



Jak wrażenia po pierwszych treningach w nowym klubie?

Jakub Jarosz: – Bardzo pozytywne. Szczerze mówiąc, to wyczekiwałem tego momentu od jakiegoś czasu i czuję się bardzo fajnie. Zostałem miło przyjęty.

Od kilku lat mówiło się o tym pana przyjściu do Rzeszowa, aż w końcu stało się to faktem…

– Dokładnie. Ten temat wracał już chyba od sześciu lat co jakiś czas. Kończyło się to tym, że nie dochodziliśmy do porozumienia z różnych powodów. W tym roku jak pojawił się pierwszy taki sygnał, to już sobie obiecałem, że chciałbym, żeby udało się w końcu zagrać w Resovii.

Szybko to wszystko z tym kontraktem się potoczyło, bo jeszcze sezon trwał, a pan był już po słowie z Asseco Resovią…

– Bardzo się z tego cieszę. Długo się nie zastanawiałem. Jeżeli miałem wrócić i grać w Polsce, to chciałem występować w zespole, który ma jeszcze duże ambicje i będzie o coś walczył. W innym wypadku, gdyby nie była to Resovia, to pewnie bym pozostał za granicą.

Ten pana powrót do Polski i gra w Asseco Resovii może panu pomóc w powrocie do reprezentacji Polski? Czy uważa pan, że kadra to już jednak temat zamknięty?

– Mam 30 lat, więc to nie jest już też jakiś super młody wiek, ale szczerze mówiąc, w tym momencie w mojej głowie reprezentacja Polski nie jest priorytetem. Podstawą jest dbanie o zdrowie, prezentowanie się dobrze w klubie. Jeżeli to przyniesie jakieś powołanie, to będę się wtedy zastanawiał. Na tę chwilę cieszyłem się po prostu wakacjami. Mam dwójkę dzieci i sprawia mi ogromną radość bycie z nimi. Są plusy i minusy bycia w kadrze.

Przez ostanie lata przy powołaniach do kadry niemal zawsze powracał temat braku Jakuba Jarosza…

– Ja się od tego już zupełnie odciąłem. Moją rolą jest prezentować się jak najlepiej na boisku i to na pewno zawsze staram się robić i zamierzam to kontynuować. Co to przyniesie, zobaczymy. To są bardziej spekulacje dla kibiców, dziennikarzy itd. Dla mnie osobiście liczy się to co tu i teraz.

Przez ostatnie lata skład Asseco Resovii prezentował się imponująco. W tym sezonie, nikomu nic nie ujmując, aż tak kolorowo nie jest…

– Nie mnie oceniać z nazwiska, kto jest gwiazdą, a kto nie. Każdy sezon kreuje nowe gwiazdy. Może się okazać, że po tym sezonie tych gwiazd będzie w Rzeszowie dużo.

Przed panem duże wyzwanie, bo na pozycji atakującego w Asseco Resovii jest przecież Jochen Schöps. Jest z kim rywalizować o miejsce w składzie?

– Oczywiście. Jochen to wspaniały zawodnik. Zresztą w Resovii zawsze tak było, że nikt nie miał pewnego miejsca w składzie. Była plejada zawodników i trzeba było się w tym wszystkim odnaleźć. Ja jestem gotowy do prezentowania się jak najlepiej w barwach tego klubu, a jaka będzie moja rola w zespole, to się jeszcze okaże.

więcej na przeglądsportowy.pl

 

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved