Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Jarosz: Byliśmy gotowi mentalnie na to spotkanie

Jakub Jarosz: Byliśmy gotowi mentalnie na to spotkanie

fot. Sylwia Lis

Po przegranej w poprzedniej kolejce z PGE Skrą Bełchatów rzeszowianie udali się do Zawiercia, gdzie w trzech setach pokonali miejscowych zawodników Aluronu Virtu Warty. – Cieszymy się bardzo z trzech punktów oraz zwycięstwa 3:0. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu będziemy gotowi na walkę o zwycięstwo – powiedział Jakub Jarosz.

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów mieli z zawiercianami rachunki do wyrównania. W pierwszej rundzie fazy zasadniczej PlusLigi dość niespodziewanie ulegli podopiecznym Emanuele Zaniniego 2:3 i bardzo chcieli zrewanżować się za to spotkanie. – Udał nam się rewanż za porażkę w pierwszej rundzie. Cieszymy się bardzo, że wygraliśmy to spotkanie i zdobyliśmy trzy punkty. Taki był plan, który bardzo chcieliśmy wypełnić i to się udało – dodał atakujący rzeszowian. Co więc zadecydowało o wygranej zespołu z Podkarpacia? – Ciężko mi analizować tak na gorąco, co zadecydowało o wyniku spotkania. Myślę, że w każdym elemencie górowaliśmy. Zwycięstwo 3:0 wskazuje, że byliśmy zdecydowanie lepsi – analizował.



W Zawierciu niewielka hala wypełniona jest zawsze do ostatniego miejsca, a żywiołowy doping kibiców Jurajskich Rycerzy potrafi sparaliżować niejedną drużynę. Nie inaczej było w sobotnie popołudnie. Głośny doping fanów żółto-zielonych uciszał się tylko przy zagrywce Thibault Rossarda, kiedy zaczynali… czytać gazetę. Odcięcie się od całej tej otoczki udało się rzeszowianom idealnie, dzięki czemu przez całe spotkanie kontrolowali jego przebieg. – Byliśmy bardzo mocno gotowi mentalnie na to spotkanie. Wiedzieliśmy, że miejsca będą wypełnione do ostatniego krzesełka i przygotowaliśmy się na to. Wiedzieliśmy, że będzie gorąco i chcieliśmy zagrać swój dobry mecz od początku do końca, żeby nie było żadnych nerwowych sytuacji – stwierdził Jakub Jarosz. W spotkaniu tym miała miejsce jedna z najdłuższych wideoweryfikacji w tym sezonie PlusLigi. – Faktycznie był taki jeden dłuższy challenge, ale poza tym jestem zadowolony z pracy arbitrów – dodał.

PL: Trzy punkty Resovii

Zawodników Andrzeja Kowala już w środę czeka walka w Pucharze CEV, gdzie będą gościć siatkarzy francuskiego GFC Ajaccio VB. W tym sezonie w europejskich pucharach nie przegrali jeszcze żadnego spotkania i taki status będą chcieli utrzymać po tym dwumeczu. – Plan jest taki sam jak zawsze, chcemy po prostu wygrać spotkanie. Chcemy zwyciężyć u siebie, a potem zagrać dobrze we Francji – potwierdził atakujący z Rzeszowa.

Tematem numer jeden mijającego tygodnia był wybór nowego selekcjonera reprezentacji Polski i tocząca się dyskusja, czy ma nim być Polak czy obcokrajowiec. Czy dla reprezentantów Polski ma znaczenie narodowość trenera? – Myślę, że najważniejsze jest to, żeby to był po prostu dobry trener. Nie sądzę, żeby dla zawodników, którzy są w reprezentacji, narodowość miała jakiś wielkie znaczenie. Trener musi być fachowcem w swoim fachu i wtedy można go rozliczać, zazwyczaj po wynikach. Gratuluję trenerowi Heynenowi zwycięstwa w tym konkursie i na pewno będę kibicować polskiej reprezentacji – stwierdził. A czy dla Jakuba Jarosza temat reprezentacji jest już zamknięty? – 31 lat skończyłem i nie wiem, czy to jest jeszcze moment, żeby grać w reprezentacji. Jest dużo młodych i zdolnych chłopaków, którzy będą przyszłością reprezentacji, więc to chyba ich czas – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved