Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Gniado: To będzie pozytywne doświadczenie

Jakub Gniado: To będzie pozytywne doświadczenie

fot. Łukasz Krzywański

– Wiadomo, że chciałoby się, by cała drużyna była zdrowa. Sezon jest długi, są wyjazdy. Będę pracował z zawodnikami na tyle, na ile się da. Jestem też do dyspozycji zawodników między treningami, służę dodatkową pomocą i informacją. Podchodzę do tego tak, że zawodnikowi nie można niczego narzucić, tylko należy umiejętnie prowadzić z nim dialog. Rozmową i czynami budujemy wzajemne zaufanie. Dlatego chłopakom ufam coraz bardziej, bo z częścią z nich pracuję już drugi rok, więc wiem na co ich stać, jak pracują i jak się prowadzą. Mogę powiedzieć, że ufam im praktycznie w stu procentach – powiedział Jakub Gniado, trener przygotowania fizycznego Aluronu Virtu Warty Zawiercie oraz reprezentacji Polski U-23.

W dniach 18-25 sierpnia w Kairze odbędą się mistrzostwa świata siatkarzy U-23. Przed panem, jako jej trenerem przygotowania motorycznego, wielkie wyzwanie.



Jakub Gniado: – Oczywiście nie tylko w tym okresie, ale i podczas ostatniego trzeciego zgrupowania, które od 31 lipca kilka dni temu zakończyło się w Zakopanem. Ja na tym zgrupowaniu już nie byłem, tak jak uzgodniliśmy to z trenerem kadry Darkiem Daszkiewiczem, a także z naszym klubowym prezesem i trenerem. Zaczynamy nowy projekt w klubie, który jest teraz priorytetem. Mamy nowy zespół, nową ligę, nowe przedsięwzięcia i chcemy jak najlepiej wypaść, dlatego wspólnie ustaliliśmy, że jadę na dwa wcześniejsze zgrupowania. Na trzecim zgrupowaniu była fizjoterapeutka Agnieszka Bronisz, z którą też znamy się już dobrych parę lat. Jestem w kontakcie ze sztabem. Mają wykonane przeze mnie rozpiski i takim systemem pracujemy. Jestem na łączach z chłopakami, a reszta sztabu czuwa nad realizacją tych założeń.

Reprezentacja Polski ma w grupie Brazylię, Egipt – czyli gospodarzy, Japonię, Kubę i Meksyk. Z jakimi nadziejami biało-czerwoni lecą do Egiptu?

– Wydaje mi się, że jak każdy zespół lecimy tam po jak najwyższy cel, czyli po medal. Obserwując chłopaków, jak poczynali sobie na tych zgrupowaniach i w Kielcach, i w Zakopanem – nie mówię tylko o pracy na siłowni, bo ta była bardzo ciężka – siatkarsko z dnia na dzień wyglądali coraz lepiej i jestem dobrej myśli. Sam nie wiem, czego się tam spodziewać – jak to będzie wyglądało, jaka będzie infrastruktura, co tam będzie można robić. Czy normalnie będzie można trenować, czy zrobić jakiś trening siłowy. Nie mamy jeszcze takich informacji, ale myślę, że po przylocie kierownik Paweł Pyziak wszystko tradycyjnie świetnie zorganizuje. Aktualnie jest tak rozwinięty system komunikacyjny, dzięki aplikacjom i mediom społecznościowym, że bez problemu można się porozumiewać i na bieżąco być w kontakcie w tym temacie.

Przypomnijmy – od jak dawna pracuje pan z kadrą młodzieżową? Tych pana przygód reprezentacyjnych było zresztą znacznie więcej.

– Kiedyś byłem, bodajże trzy lata temu, z kadrą B prowadzoną wówczas przez Andrzeja Kowala, a trenerem przygotowania fizycznego był Andrzej Zahorski. Robiłem wtedy taki staż – wcześniej w Resovii, a po nim od razu pojechałem z kadrą, żeby się kształcić i doskonalić. Przy okazji pobytu w rodzinnych stronach – w okolicach Trójmiasta – dzięki dobrym relacjom z menedżerem kadry Hubertem Tomaszewskim, wykorzystałem możliwość kilkudniowej obserwacji w Gdańsku przed Ligą Światową. Dość długo znamy się już też z Wojciechem Janasem, trenerem przygotowania kadry, nie miał z tym problemu. Głównym szkoleniowcem był wtedy Stephane Antiga. Nikomu nie przeszkadzało, by dodatkowa osoba patrzyła, jak pracuje się na najwyższym poziomie. Z kolei z młodzieżówką współpracujemy od tego sezonu.

Na co kładzie pan nacisk w przygotowaniach Aluronu Virtu Warty Zawiercie do historycznego, pierwszego sezonu w PlusLidze i na ile te przygotowania różnią się od ubiegłorocznych?

– Przygotowania będą się na pewno różnić pod tym względem, że jest grupa zawodników, których znam i grupa tych graczy, których w ogóle nie znam. Są osoby zdrowe, inni zawodnicy po kontuzjach i po operacjach, więc ta praca w tym roku będzie jeszcze bardziej indywidualnie dopasowana. Rozpoczęliśmy trening taki bardzo wprowadzający, choć nieprzesadnie lekki, bo na siłowni dość mocno pracowaliśmy. Na razie skupiamy się głównie na budowaniu siły, która jest fundamentem do budowania cech motorycznych, takich jak szybkość, dynamika, wytrzymałość.

Nie wszyscy zawodnicy są już dostępni na miejscu, zagraniczni reprezentanci będą dołączać w kolejnych tygodniach. To duże utrudnienie dla sztabu szkoleniowego?

– Jeśli chodzi o moją osobę, nie ma żadnych komplikacji, gdyż wiemy, że zawodnicy na kadrze ciężko pracują. To są najlepsi gracze w danym kraju, a na tego typu zgrupowaniach pracuje się bardzo intensywnie, więc o nich jestem spokojny. Może to być częściowe utrudnienie dla pierwszego trenera, który będzie wdrażał swoje systemy gry. Z mojego punktu widzenia zawodnicy przyjadą już przygotowani. Pewnie będą musieli chwilkę odpocząć i na podstawie naszych spostrzeżeń będziemy dostosowywać te przygotowania tak, żeby wszystko pasowało.

źródło: aluronwarta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved