Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Jakub Bednaruk: Kibice kierują się sympatiami

Jakub Bednaruk: Kibice kierują się sympatiami

fot. Katarzyna Antczak

  – Kibice chcieliby pozmieniać wszystko po jednym meczu, ale selekcjoner musi być wolny od emocji – uważa Jakub Bednaruk, były trener Aleksandra Śliwki, a obecnie szkoleniowiec Łuczniczki Bydgoszcz.

W dniu dzisiejszym został ogłoszony skład reprezentacji Polski w siatkówce mężczyzn na mistrzostwa Europy, które rozpoczną się za niespełna dwa tygodnie. W kadrze zabrakło utalentowanego Aleksandra Śliwki, który dobrze zaprezentował się w meczu przeciwko Rosji podczas Memoriału Huberta Wagnera w Krakowie. – Kibice bardzo lubią pozmieniać wszystko po jednym meczu. Ale jeżeli trener widzi danego zawodnika codziennie przez dwa miesiące, to zwykle jedno towarzyskie spotkanie nie ma żadnego wpływu. – stwierdził Jakub Bednaruk.  Nowy szkoleniowiec Łuczniczki Bydgoszcz odniósł się również do wyboru Bartosza Kurka. – Kibic ma prawo do tego, żeby oceniać. Ale w 99 procentach przypadków robi to na zasadzie sympatii. Chciałby kadry w oparciu o to, kogo lubi, a kogo nie. Trener nie może kierować się sympatią, tylko tym, co się dzieje codziennie na treningach, co chce osiągnąć i jaki ma plan. Dlaczego na trzeciego albo czwartego przyjmującego bierze tego, a nie innego zawodnika? Bo taki ma plan, bo wymaga konkretnych elementów… To muszą być chłodne kalkulacje. Żaden dobry trener nie działa na zasadzie emocji i sympatii – ocenił powołanie reprezentanta były trener Politechniki Warszawskiej.



Ferdinando de Giorgi powołał czterech środkowych i czterech przyjmujących i uznał ten wybór za dobre posunięcie polskiego szkoleniowca. – Po pierwsze – po co aż pięciu przyjmujących? Jeżeli masz trzech środkowych, a dwóch z nich to 28-latkowie, którzy dwa razy grali już na igrzyskach i mistrzostwach świata, to wtedy ok. Ale my mamy Bartłomieja Lemańskiego i Jakuba Kochanowskiego, którzy jeszcze nigdy nie grali w dużej imprezie, i Mateusza Bieńka, który zadomowił się już w tej kadrze, ale też jest jeszcze młody. Dlatego trener wziął Łukasza Wiśniewskiego, który od dwóch lat jest w dwójce najlepszych środkowych ligi. Daję słowo, nie wziąłbym trzech środkowych, bo bym się bał – dodał sympatyczny szkoleniowiec. Zaskoczeniem może wydawać się pojawienie w kadrze Łukasza Kaczmarka oraz brak w niej Macieja Muzaja. – Nie widziałem ich na treningu, podejrzewam, że to indywidualna kwestia. To są bardzo podobni zawodnicy. Więcej sam wygrać może Muzaj, ale więcej też może sam „oddać”. To jest taki zawodnik zero-jedynkowy. Kaczmarek jest bardziej przewidywalny i chyba dlatego został powołany. Muzaj może jeden mecz zagrać na 70 proc. skuteczności, a w następnym samemu oddać 12 punktów. On jeszcze nie ma tej regularności. Jak ją złapie, to może być pierwszym atakującym reprezentacji. Może nawet przeskoczyć Konarskiego – podkreślił Jakub Bednaruk. Brak powołania dla Aleksandra Śliwki nie był zdziwieniem dla Bednaruka. – Buszek to pewniak. Trzyma bardzo mocno przyjęcie, świetnie blokuje, regularnie serwuje. To bardzo silny trzeci przyjmujący – pewniak, który zawsze da coś zespołowi – powiedział Jakub Bednaruk. Nowy szkoleniowiec ekipy znad Brdy powiedział, że nie ma innej możliwości niż gra Polaków o medal. –  Nie ma co się szczypać – gramy u siebie i walczymy o medal. Tego oczekują kibice i niech zawodnicy oczekują też od siebie samych. Nie musimy mówić, że liczy się tylko złoto, nie o to chodzi. Ale przecież każdy siatkarz i każdy trener ma swoje ambicje. Mówienie przed takim turniejem, że „zobaczymy, jak to będzie” nie ma sensu. Gramy o medal i tyle – zakończył trener bydgoskiego zespołu.

 

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved