Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Jagoda Maternia: Byli tacy, co zwiastowali nasz spadek

Jagoda Maternia: Byli tacy, co zwiastowali nasz spadek

Siatkarki Pałacu Bydgoszcz wykonały kolejny duży krok w stronę utrzymania w LSK, od czego dzieli je już tylko jedno zwycięstwo. W niedzielę drużyna prowadzona przez trenera Piotra Makowskiego w trzech setach pokonała legionowianki w ich własnej hali, zbliżając się do zajęcia 11. miejsca. – Rzeczywiście byli tacy, co zwiastowali nasz spadek. Mam nadzieję, że teraz trochę utarłyśmy im nosa. Mecz w Ostrowcu Św. na pewno był przełomowy, bardzo cieszyłyśmy się z tego, że możemy w ogóle wystąpić w tych barażach – mówiła po meczu atakująca bydgoszczanek, Jagoda Maternia.



Mecz z legionowiankami rozstrzygnęłyście już w trzech setach, ale w drugiej i trzeciej odsłonie musiałyście po nieudanym początku partii odrabiać dość pokaźne sety. W czym tkwił wasz klucz do tak skutecznej pogoni?

Jagoda Maternia: – Myślę, że unikałyśmy własnych błędów i to chyba był nasz klucz do odniesienia tego zwycięstwa. Przy negatywnym przyjęciu musimy znajdować sposób na to, by dobrze wykończyć akcję i umieć naprawiać swoje błędy. Ważne jest, aby potrafić skończyć atak w często niewygodnej pozycji.

Trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej miałyście trzy punkty straty do miejsca chroniącego was przed bezpośrednim spadkiem z ligi. Od tego momentu nie traciłyście już jednak punktów. Udowodniłyście coś tym, którzy już postawili na was krzyżyk?

– Niestety rzeczywiście byli tacy, którzy zwiastowali nasz spadek. Mam nadzieję, że teraz trochę utarłyśmy im nosa. Mecz w Ostrowcu Św. na pewno był przełomowy, bardzo cieszyłyśmy się z tego, że możemy w ogóle wystąpić w tych barażach. W środę trzeba dołożyć kolejną cegiełkę do tej pracy, którą wykonałyśmy w ostatnich miesiącach i myślę, że przy wsparciu kibiców nam się to uda.

Po raz trzeci w sezonie mierzycie się z zespołem Legionovii. Za każdym razem finał tego starcia jest taki sam. Macie receptę na legionowianki?

– Pałac zarówno w rozgrywkach seniorskich, jak i młodzieżowych, bardzo często spotyka się z zespołem Legionovii. Wydaje mi się, że jest to taki dodatkowy aspekt tego play-off, który może dostarczyć jeszcze więcej emocji. Jeżeli chodzi o ten mecz, to przygotowania wyglądały podobnie, jak do każdego innego spotkania. Być może akurat miałyśmy może trochę więcej szczęścia, na które same zapracowałyśmy sobie pozytywnymi akcjami i tak wyszło, że jeszcze nie uległyśmy legionowiankom w tym sezonie.

Choć obie drużyny mają w swoim składzie młode zawodniczki, to chyba jednak wasz trzon stanowi kilka dziewczyn, które gwarantują wam utrzymanie pewnej jakości gry. Rywalki chyba nie mogą powiedzieć tego samego…

– To jest dość młody zespół, u nas jest parę bardziej doświadczonych zawodniczek, jak Ewelina, Jadzia Kuligowska czy Natalia, które dają nam troszkę spokoju. Te dziewczyny rozegrały już kilka sezonów w LSK i kiedy nie idzie, to zapewniają nam taką stabilność. Myślę, że to na pewno działa na naszą korzyść.

Już w środę staniecie przed szansą szczęśliwego zakończenia tego sezonu w LSK. Zapas jednego meczu pozwoli wam po raz pierwszy od dawna wyjść na boisko z chłodną głową?

– Myślę, że stres i tak będzie, chociaż faktycznie mamy ten jeden mecz „do przodu”. Będziemy na pewno pozytywnie nastrajać się przed środowym meczem, celujemy w zwycięstwo i zakończenie tego sezonu. Presja się pojawi, ale może będzie mniejsza, z racji tego, że my możemy się jeszcze potknąć, rywalki już nie mają takiej możliwości.

Jako atakująca również często decydujesz o losach pojedynku, do czego możesz nie być przyzwyczajona, ponieważ na początku sezonu nie miałaś aż tylu okazji do obycia się z boiskiem. W tych najważniejszych meczach sezonu udźwignęłaś jednak ten ciężar odpowiedzialności…

– Mam nadzieję, że udźwignęłam. (uśmiech) Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc w tych ostatnich czterech wygranych meczach. Nie wiadomo, co by było, gdyby Sandra (Szczygioł – przyp. red.) nie uległa kontuzji. Być może pojawiałabym się na boisku w mniejszym wymiarze. Na razie daję z siebie wszystko i mam nadzieję, że jakoś to mi wychodzi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved