Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Znaków zapytania jest wciąż bardzo dużo

Jacek Nawrocki: Znaków zapytania jest wciąż bardzo dużo

– Zdaję sobie sprawę z tego, że jest wiele dziewczyn, których nie ma w tej chwili w reprezentacji, a występowałyby w kadrze, gdyby ta mierzyła w najwyższe cele. Trochę brutalnie to brzmi, ale niekiedy wygląda to jak postawa – póki co niech przysłowiową „czarną robotę” odwalą te, które obecnie są w zespole, a później może my się do niego dołączymy. Odnoszę wrażenie, że czasami niektóre z nich tak myślą – powiedział w rozmowie ze Sport.pl trener kadry polskich siatkarek, Jacek Nawrocki.

Jak duży znak zapytania zniknął z pana głowy po zwycięstwie w II dywizji World Grand Prix?



Jacek Nawrocki: Z polską reprezentacją kobiet staram się iść prostą drogą i wykorzystać to, co w jej sytuacji jest możliwe. Niestety, jako drużyna mamy do czynienia z wieloma kłopotami – kilka dziewczyn mogłoby występować w kadrze, ale leczą kontuzję. Poza tym przez inne okres pomiędzy kolejnymi ligami traktowany jest różnie. Prowadząc zespół musimy na bieżąco reagować na to, co go dotyka. Jakiś czas temu rozmawialiśmy o innych kłopotach, jakie ma kadra [młody skład, różny poziom szkolenia – przyp. red.] i nawet po ostatnim sukcesie mogę powiedzieć, że one nie zniknęły. Pytań odnośnie do drużyny na pewno będzie bardzo dużo do momentu, w którym jej sytuacja się uspokoi. Jedynym, co nam pozostało w tym sezonie, to szukanie stabilizacji składu oraz zdecydowanie się na odpowiedni system gry – dystrybucję piłek, rozkład ataku i inne szczegółowe rzeczy. Znaków zapytania jest wciąż bardzo dużo.

Jest pan skromny, ale zagrał pan na nosie wszystkim tym, którzy po braku kwalifikacji do mistrzostw świata mówili, że polska kadra albo stoi w miejscu, albo wręcz się cofa. Odrobina satysfakcji jest?

– Pracując z dziewczynami, odcinam się od wszystkiego. Zamykam się z drużyną w jednym pokoju, staram się wyalienować ze wszystkich dyskusji i wydaje mi się, że mam do tego prawo, ponieważ jestem z nią na co dzień. Spędzaliśmy razem czas przez ostatnie dwa miesiące i nie traktowaliśmy tego wyłącznie jako okresu startowego. Podczas Montreux i spotkań z Brazylią sporo trenowaliśmy, co udało nam się mimo podróży i bardzo trudnej logistyki. Ze swoimi problemami zamykam się sam i nie zwracam uwagi na to, co się mówi. Bardzo obawiam się tego, że wielu ludzi nie orientuje się, w jakiej sytuacji znajduje się obecnie żeńska siatkówka – mało kto podejmuje się wnikliwej analizy gry na pozycjach. W niedzielę wygrało zaangażowanie w rywalizację i charakter dziewczyn. W całym World Grand Prix polskie siatkarki zagrały z dużą koncentracją, dając z siebie wszystko i prezentując spokój, którego nie miały wcześniej. Pokazały swoją osobowość i siłę, lecz nie zmienia to faktu, że do budowy mocnego zespołu potrzebne jest jeszcze wiele sprawnie działających innych czynników.

Co musiałby wygrać pana zespół, by można było uznać, że pierwszy ogień kryzysu polskiej siatkówki żeńskiej został ugaszony?

– Nie myślę w takich kategoriach. Budujemy zespół na dziewczynach, które zostały wybrane i które wyraziły chęć do tworzenia tego projektu. Siatkarki, z którymi pracuję, mają spory potencjał, ale również jeszcze wiele do poprawy. Zwracam jednak uwagę na to, że kluczowe role w kadrze odgrywają te z nich, które w przeszłości już w niej były. Bez nich nie pojawiłyby się dobre wyniki. Nie jest to najłatwiejszy okres dla reprezentacji Polski, a obecna grupa siatkarek stała się bastionem, który pomaga go przetrwać. Mam kontakt z młodszymi zawodniczkami i znakomitą grupą kadetek, które w niedalekiej przyszłości dołączą do kadry. Nie będzie to proces pięcio- lub dziesięcioletni, ale na pewno stosunkowo długi. Potrzebujemy 2-3 lat, by dopiero połączyć młodzież z pierwszą reprezentacją. Wtedy będziemy mogli mówić, że siła, o którą nam chodzi, faktycznie powstanie. Nie mówię tego wszystkiego na wyrost czy po to, by się usprawiedliwiać i dawać sobie jeszcze czas, zasłaniając się myślą o przyszłości, ale jestem szczery w kontekście stanu faktycznego.

Cały wywiad Sary Kalisz w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved