Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Jacek Nawrocki: W drużynie wszystko jest zawieszone na kilku zawodniczkach

Jacek Nawrocki: W drużynie wszystko jest zawieszone na kilku zawodniczkach

fot. FIVB

Niemalże w przededniu rozpoczęcia turniejów kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich trener reprezentacji Polek, Jacek Nawrocki, podkreślił, że rozumie obawy, które wiążą się z poziomem żeńskiej siatkówki nad Wisłą i Odrą, lecz mimo wszystko wie, jaki postęp zrobiły jego podopieczne w ostatnim czasie. – Chciałbym, żeby wszyscy pamiętali, z jakiego poziomu zaczynaliśmy – podkreślił szkoleniowiec biało-czerwonych.

Przed Polkami wymagające zmagania o uzyskanie olimpijskiego awansu, w których niewielu stawia je w gronie faworytek. Trener reprezentacji Polski, Jacek Nawrocki, przestrzega jednak przez traktowaniem zespołu „po macoszemu” i apeluje o nieodbieranie mu szans, kiedy nie przekroczył on jeszcze linii startu. Chciałbym, żeby wszyscy pamiętali, z jakiego poziomu zaczynaliśmy. W przeciwieństwie do mężczyzn dziewczyny prawo startu w tym turnieju kwalifikacyjnym musiały sobie wywalczyć podczas igrzysk europejskich w Baku. Nikt nie dał im tej szansy za darmo. Nie jesteśmy stawiani w gronie faworytów i w Ankarze czeka nas bardzo trudne zadanie. Byłoby jednak głupotą jechać do Turcji w roli statystów. Będziemy walczyć z nastawieniem, że naszym celem jest przepustka do Rio do Janeiro. Będzie bardzo trudno, ale dziewczyny mają ambicje i marzenia. Ten sukces jest bardzo potrzebny żeńskiej siatkówce – powiedział były szkoleniowiec m.in. Skry Bełchatów. Odpowiadając na zarzut nierównego traktowania obu ekip biało-czerwonych, które wystartują w walce o awans na najważniejszą imprezę czterolecia, zaznaczył, że sukcesy polskiej reprezentacji kobiet odeszły nieco w cień w świetle tego, co dokonali panowie. – Nie ulega wątpliwości, że to reprezentacja mężczyzn jest na piedestale, ale uczciwie trzeba przyznać, że zasłużyła sobie na to dobrymi wynikami. Dziewczyny o taki status muszą bić się w każdych zawodach. Przepaść pomiędzy męską i żeńską siatkówką w naszym kraju jest duża. W kadrze Stephane’a Antigi jest konkurencja, a młodzi gracze napierają na tych doświadczonych. W mojej drużynie wszystko jest zawieszone na kilku zawodniczkach, które nie mają wielkiego wsparcia. Mógłbym długo mówić o potrzebnych zmianach w systemie szkolenia i podejściu, ale jedno jest pewne – jeśli pojawią się sukcesy, żeńska kadra będzie lepiej postrzegana – przyznał Nawrocki.



Polkom nie brakuje motywacji, choć przewrotność losu rzuciła im kilka kłód pod nogi. Jedną z nich była kontuzja i finalna absencja jednego z „motorów napędowych” biało-czerwonej gry, Katarzyny Zaroślińskiej. – Wiązaliśmy z Kasią wielkie nadzieje, ale jej stan zdrowia nie pozwolił, żeby występowała w reprezentacji. Bardzo żałuję, ale musimy się z tym pogodzić. Z diagnoz lekarzy wynika, że już na początku stycznia będzie mogła wrócić do gry. Nie zamierzam dyskutować z orzeczeniami lekarskimi ani nikogo oskarżać. Skoro zawodniczka źle się czuje, pozostaje mi to zaakceptować – dodał trener, tłumacząc, że dodatkowy brak m.in. Agnieszki Bednarek-Kaszy nie jest dla niego sygnałem, że rozpoczął się ponowny zbiorowy „odwrót” z reprezentacji. – Nie ma mowy o jakimś masowym problemie. Zawodniczki, które chciałem powołać, mogłyby gwarantować wyższy poziom, ale nie jest to wcale takie pewne. Poza tym teraz w reprezentacji grają dziewczyny, które w stu procentach są przekonane, że chcą występować w biało-czerwonych barwach i poświęcić się dla nich. Cenię je za to. Zawsze wyznawałem filozofię, że zmuszanie kogokolwiek do gry w kadrze mija się z celem. Rozmawiajmy zatem o tych dziewczynach, które są w kadrze – powiedział szkoleniowiec.

Czy więc Polki mają jakiekolwiek szanse na awans do igrzysk olimpijskich? – Ktoś, kto uważa, że nasz zespół powinien łatwo zdobywać medale, jest bardzo daleko od realiów i nie ma rozeznania, co dzieje się w świecie siatkówki. Nie chcę wdawać się w polemiki, bo każdy ma prawo wypowiadać swoje zdanie. Rzecz w tym, żeby realnie oceniać potencjał naszego zespołu i rywalek. Nie twierdzę, że w Holandii dziewczyny zagrały świetny turniej, ale spisały się na miarę swoich możliwości. Przegraliśmy z bardzo mocnymi drużynami z Włoch i Holandii, które nie były budowane przez rok – jak ktoś usiłuje to przedstawiaćale od kilku sezonów – tak trener Nawrocki skomentował niedawne słowa Andrzeja Niemczyka o złym przygotowaniu biało-czerwonych do zmagań w mistrzostwach Europy.

Cały wywiad Kamila Drąga dostępny jest w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved