Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Musimy stawiać na młodzież

Jacek Nawrocki: Musimy stawiać na młodzież

fot. FIVB

– Bardzo żałuję, że z różnych względów z gry w reprezentacji wypadają te zawodniczki, na które my postawiliśmy i w które zainwestowaliśmy czas treningowy i grę w reprezentacji. To nie jest tak, że te siatkarki zainwestowały swój czas, my również, a niestety z kilku z nich nie możemy skorzystać – powiedział Jacek Nawrocki, szkoleniowiec żeńskiej reprezentacji Polski.

Za pana podopiecznymi dwa sparingi z Białorusinkami. Jeden wygrany bardzo pewnie, drugi przegrany, ale w nim szansę gry dostały rezerwowe zawodniczki. Jak pan ocenia te pojedynki? Dały one odpowiedź na nurtujące pana pytania?



Jacek Nawrocki:Wszystkie mecze sparingowe mają dużą wartość zarówno dla rozwoju indywidualnego każdej z zawodniczek, jak i rozwoju całej drużyny. Rzeczywiście, w pierwszym spotkaniu graliśmy w tych konfiguracjach, w których planujemy grać w mistrzostwach Europy. Natomiast drugi mecz obfitował w eksperymenty, ćwiczyłem w nim sytuacje awaryjne. Utrudniłem zawodniczkom zadanie. Jednak mimo porażki był to bardzo wartościowy test.

Ten drugi mecz dał panu odpowiedź na pytanie – czy takie zawodniczki jak Murek czy Łukasik będą stanowiły niebawem trzon reprezentacji Polski?

– Nie ma innej drogi w polskiej siatkówce. Musimy stawiać na młodzież, na te zawodniczki, dla których gra w kadrze jest najważniejsza. Szukamy takich zawodniczek wśród siatkarek młodego pokolenia. Wiążę duże nadzieje wobec dziewczyn, które w tym roku występowały w kadrze juniorek czy kadetek.

A nieobecność Bereniki Tomsi czy Patrycji Polak mocno utrudnia panu zadanie?

– Patrycja na razie trenuje w klubie. Do kilku zawodniczek zawsze możemy wrócić. Ich udział w mistrzostwach Europy nie jest wykluczony, natomiast Berenika definitywnie wypadła nam z kadry. Nie zagra w czempionacie Starego Kontynentu. Bardzo tego żałuję, bo po pierwsze na ostatnią chwilę musimy przemeblowywać ten zespół, tym bardziej że Berenika w ciągu ostatnich dwóch lat była pierwszą atakującą, na którą mocno stawialiśmy. Po drugie, musimy szukać dodatkowych rozwiązań taktycznych, co nie jest łatwe. Bardzo żałuję, że z różnych względów z gry w reprezentacji wypadają te zawodniczki, na które my postawiliśmy i w które zainwestowaliśmy czas treningowy i grę w reprezentacji. To nie jest tak, że te siatkarki zainwestowały swój czas, my również, a niestety z kilku z nich nie możemy skorzystać.

To jest chyba tym bardziej bolesne, że siatkówka jest taką grą, która lubi cierpliwość i stabilizację. Szczególnie tego drugiego elementu trochę brakuje?

– Walczymy o stabilizację w ostatnich latach. Wydaje mi się, że da ją postawienie na młodzież. Jest to związane z wieloma aspektami. Dużo zależy od tego, jak się traktuje reprezentację, a także w ogóle siatkówkę. Czy jest ona najważniejsza dla zawodniczek, czy jest tylko sposobem na przeżycie. Dlatego cieszę się, że obecnie w kadrze są te dziewczyny, które po prostu chcą w niej być.

A ostatni sukces w World Grand Prix dodał dziewczynom wiary we własne umiejętności?

– Wszystkie zwycięstwa każdy zespół nakręcają pozytywnie. Natomiast chciałbym przypomnieć wszystkim hurraoptymistom, że w mistrzostwach Europy czekają nas trudne mecze. Musimy twardo stąpać po ziemi i wychodząc na mecze grupowe, szarpać się o każdą piłkę. Trafiliśmy do ciężkiej grupy, w której są chociażby Niemki. Mimo że jest to zespół w przebudowie, to bardzo ograny. Już w poprzednim sezonie grał w podobnym składzie w Word Grand Prix pierwszej dywizji. Ma w składzie chociażby doświadczoną rozgrywającą i przyjmującą. Azerbejdżan po powrocie Mammadowej w sile ofensywnej może być nawet porównywany z reprezentacją Serbii. Do tego dochodzą Rahimowa, Bajramowa, które są bardzo ofensywnymi zawodniczkami, więc nie przez przypadek ta drużyna pozbawiła w poprzedniej rundzie Holandię bezpośredniego awansu do mistrzostw świata.

A mecze sparingowe z Holenderkami pokażą, w którym miejscu tak naprawdę jest reprezentacja Polski przed ME?

– Te sparingi dadzą odpowiedź odnośnie poziomu naszej gry, jak również zweryfikują nasze wybory kadrowe. Mamy w głowie szkielet zespołu, natomiast nie ma co ukrywać, że Holandia będzie idealnym przeciwnikiem do weryfikacji naszej pracy, tym bardziej że jest to rywal, który na mistrzostwa Europy jedzie po medale. Dla nas konfrontacja z takim przeciwnikiem będzie wyzwaniem, ale też bardzo ciekawym doświadczeniem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved