Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Jacek Nawrocki: Nie mieliśmy nic do stracenia

Jacek Nawrocki: Nie mieliśmy nic do stracenia

Reprezentacja Polski siatkarek rozpoczęła swoją przygodę z Ligą Narodów meczem z kadrą narodową Stanów Zjednoczonych. Polki z dużo silnymi przeciwniczkami stoczyły czterosetową, przegraną walkę. Biało-czerwone zdają sobie jednak sprawę ze swoich możliwości i siły przeciwniczek. – Jestem dumna z mojej drużyny, ponieważ jesteśmy młodym zespołem, a grałyśmy przeciwko jednej z najlepszych ekip na świecie – powiedziała po meczu kapitan polskiego zespołu, Agnieszka Kąkolewska.

Mimo że po drugiej stronie siatki stanął rywal z najwyższej półki, reprezentantki Polski nie przestraszyły się i zagrały ciekawe spotkanie, momentami mocno dając się we znaki Amerykankom. Możliwości polskiego zespołu wystarczyło jednak tylko na tyle, by wygrać seta. – Dla nas ten mecz był mniej więcej jak święto, ponieważ mogliśmy zagrać przeciwko tak dobrej drużynie, jaką jest reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Przyjechaliśmy tu, by budować naszą siłę i uczyć się od najlepszych. To dla nas wyśmienita okazja do tego. W starciu przeciwko Amerykankom nie mieliśmy nic do stracenia. Tak naprawdę czuliśmy się świetnie, grając ten mecz – stwierdził po potyczce szkoleniowiec biało-czerwonych, Jacek Nawrocki.



Z postawy zespołu zadowolona była także jego kapitan. Która podkreśliła, że młoda polska ekipa dopiero ma się uczyć siatkówki na najwyższym poziomie. – Jestem dumna z mojej drużyny, ponieważ jesteśmy młodym zespołem, a grałyśmy przeciwko jednej z najlepszych ekip na świecie. Myślę, że najważniejszą rzeczą w tym meczu był fakt, że podjęłyśmy walkę – powiedziała Agnieszka Kąkolewska.

Na początku spotkania to biało-czerwone świetnie spisywały się w polu zagrywki, a rywalki miały z tym sporo problemów. W drugiej części meczu Amerykanki złapały swój rytm w tym elemencie, ale w ogólnym rozrachunku to polskie siatkarki lepiej spisywały się za linią końcową, notując osiem asów, przy czterech swoich rywalek. – Ogólnie rzecz biorąc, był to dobry występ. Zajęło nam trochę czasu, zanim zaczęliśmy wywierać presję zagrywką. Nasz zespół posłał kilka kąśliwych uderzeń i znacznie ułatwił nam pracę w tym czwartym secie – stwierdził trener amerykańskiej drużyny Karch Kiraly.Tak jak każdy zespół, grający w tym turnieju, mieliśmy mało czasu na trening. Nie wiedzieliśmy za wiele o zespole z Polski, tak jak on nie wiedział za wiele o nas, gdyż nie graliśmy ze sobą od jakichś czterech czy pięciu lat – zauważył szkoleniowiec brązowych medalistek olimpijskich z Rio de Janeiro.

Zobacz również:
Polki postraszyły Amerykanki, ale wygrały tylko seta

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved