Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Ivo Wagner: Chwała chłopakom

Ivo Wagner: Chwała chłopakom

fot. Aleksandra Twardowska

W środę w opolskim Okrąglaku ZAKSA Kędzierzyn-Koźle stoczyła prawdziwą batalię z irańskim Sarmayeh Bank VC. Po zaciętej rywalizacji podopieczni trenera Gardiniego wygrali 3:2, jednak niewiele brakowało, aby zakończyli to spotkanie bez punktów. – Chwała chłopakom za to, że po dwóch mocno przegranych setach wrócili do gry i przekuliśmy ten mecz na swoją korzyść – komentował Ivo Wagner, statystyk ZAKSY.

W waszym spotkaniu z Sarmayeh Bank VC po raz kolejny potwierdziło się stare siatkarskie przysłowie, że kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3. Co twoim zdaniem było kluczem do tego zwycięstwa?



Ivo Wagner:Myślę, że początek meczu w naszym wykonaniu był bardzo nerwowy, co zresztą było widać na boisku. Jednak chwała chłopakom za to, że po dwóch mocno przegranych setach wrócili do gry i przekuliśmy ten mecz na swoją korzyść. Interesujące były zwłaszcza dwa ostatnie sety, gdzie w końcówkach przewaga cały czas się zmieniała. Dzięki temu, że to właśnie my zachowaliśmy więcej zimnej krwi, możemy teraz cieszyć się zwycięstwem.

Chyba śmiało można powiedzieć, że po drugiej odsłonie wiele osób myślało, że wynik tego spotkania jest już przesądzony. W kolejnych setach zaprezentowaliście się już jednak jako zupełnie inna drużyna, potrzebowaliście czasu, aby nabrać wiatru w żagle, czy to po prostu teherańczycy grali słabiej?

– Szczerze mówiąc, moim zdaniem drużyna z Iranu cały mecz zagrała tak samo. Może w pierwszym secie nasi przeciwnicy mieli więcej takich niecodziennych obron, ale tak naprawdę od początku do końca trzymali równy poziom i to od nas zależało, jak ten mecz się potoczy. Kiedy Sam (Deroo – przyp. red.) i Maurice (Torres – przyp. red.) wrócili do swojej formy i zaczęliśmy grać trochę więcej środkiem, to ten pojedynek zaczął zupełnie inaczej wyglądać.

Według trenera Gardiniego ten słabszy początek to nie była kwestia tego, że teherańczycy was czymś zaskoczyli, a pewnego rodzaju napięcia czy też presji, które pojawiły się w zespole.

– Dokładnie, dla większości chłopaków z naszego zespołu jest to debiut w takich zawodach, jakimi są Klubowe Mistrzostwa Świata i mimo że grali oni chociażby w reprezentacji na przeróżnych turniejach, to nigdy w takim klubowym. Może właśnie przez to wyszliśmy trochę bardziej stremowani na ten mecz, ale po tym przetarciu myślę, że w kolejne spotkanie wejdziemy już na sto procent od pierwszej piłki.

Pierwszy krok w kierunku półfinału już zrobiliście, jednak przed wami jeszcze dwa wymagające spotkania – pierwsze z Cucine Lube Civitanova, a drugie z Sadą Cruzeiro. Co możesz powiedzieć o tych rywalach? Który z meczów twoim zdaniem z obecnej perspektywy może okazać się trudniejszy?

– Cucine Lube Civitanova gra siatkówkę stylem zbliżoną do tej, którą prezentuje nasz zespół. Mam tutaj na myśli, że reprezentanci Włoch tak jak my starają się przyśpieszać grę i używają właściwie każdej strefy w ataku, natomiast Sada Cruzeiro gra bardziej siłowo. Moim zdaniem nie ma co dywagować, które z tych spotkań będzie dla nas łatwiejsze, ponieważ w obu tych meczach decydującą rolę będzie odgrywała nasza zagrywka, to jak my będziemy w stanie odrzucić rywali od siatki i czy sami utrzymamy piłkę w przyjęciu. Osobiście uważam, że jeżeli myślimy o zwycięstwach, to powinniśmy próbować grać na wysokiej piłce i skutecznie wykorzystywać kontratak.

PlusLiga pędzi szalonym tempem, dodatkowo bierzecie udział w Lidze Mistrzów, co za tym idzie, rozgrywacie spotkania co kilka dni i jesteście w ciągłej podróży. Nie uważasz, że przy tak napiętym grafiku Klubowe Mistrzostwa Świata mogą okazać się takim trochę niepotrzebnym balastem?

– Wszystkie rozgrywki, w których bierzemy udział, są dla nas tak samo ważne. Oczywiście pewien priorytet ma dla nas PlusLiga, Puchar Polski czy Liga Mistrzów, ale Klubowe Mistrzostwa Świata to jest taki turniej, który trwa właściwie tydzień i moim zdaniem fajnie, że mamy okazję zmierzyć się z najlepszymi zespołami na świecie, ponieważ dzięki temu możemy sprawdzić siebie i to, w jakim punkcie się obecnie znajdujemy. Moim zdaniem taka wygrana z teherańczykami może dać nam dużo wiatru w żagle, przede wszystkim w kontekście Ligi Mistrzów. Mamy przed sobą mecz z Trento, który z całą pewnością będzie trudnym spotkaniem i taki sprawdzian, przez który teraz przechodzimy, na pewno pomoże nam lepiej się na to przygotować. Ostatnio w lidze rozgrywaliśmy spotkania przeciwko słabszym przeciwnikom, a takie mecze jak tutaj są dla nas na pewno lepszym treningiem przed bardziej wymagającymi przeciwnikami, z którymi już wkrótce przyjdzie nam się zmierzyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved