Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Ireneusz Mazur: Wszystko było w naszych rękach

Ireneusz Mazur: Wszystko było w naszych rękach

fot. Katarzyna Antczak

– Mam nadzieję, że te tygodnie, które zostały nam do mistrzostw Europy, nie zostaną zmarnowane. Liczę, że z chłodną głową po bardzo zimnym prysznicu nasi zawodnicy przystąpią do przygotowań, a w ich grze będzie więcej jakości, bo tej jakości w meczu z Amerykanami najbardziej zabrakło – powiedział po porażce z Amerykanami były środkowy polskiej kadry, Łukasz Kadziewicz.

Tym razem polska publiczność nie okazała się szczęśliwa dla biało-czerwonych. W Katowicach przegrali oni z Rosjanami, a w Łodzi – z Amerykanami. Szczególnie ta druga porażka okazała się brzemienna w skutkach, bo definitywnie zamknęła im drogę do turnieju finałowego w Brazylii. – Żal mi zawodników, którzy wykonywali jakieś heroiczne działania w trakcie meczu. To nie były chłodne i wyrachowane fizycznie i taktycznie zagrania. Cały czas gra toczyła się na emocjach, a zawodnicy próbowali oderwać się od tego ciężaru, który pałętał im nogi. Ogromny wysiłek odbijał się na twarzach naszych siatkarzy – powiedział Ireneusz Mazur, który odniósł się też do faktów, czyli braku awansu podopiecznych Ferdinando de Giorgiego do Final Six. – Nie pojedziemy na turniej finałowy. Przegraliśmy fazę zasadniczą, a wszystko było w naszych rękach. Graliśmy u siebie, w związku z tym oczekiwaliśmy, że te ostatnie mecze będą układały się na naszą korzyść – dodał były selekcjoner biało-czerwonych.

Po dwóch setach był remis, a w trzecim biało-czerwoni prowadzili 16:13 i wydawało się, że są na dobrej drodze do objęcia prowadzenia, ale w końcówce roztrwonili przewagę, a proste błędy dały zwycięstwo nie tylko w trzeciej, ale też w czwartej partii siatkarzom z USA. – Był to mecz nerwów, z dużym ciężarem gatunkowym. Dawno nie widziałem polskich zawodników reagujących tak nerwowo na niektóre sytuacje. Widać też było brak doświadczenia, szczególnie u naszych środkowych. Nie mówię, że ich kilka zachowań wygenerowało punkty dla przeciwników, ale po prostu widziałem ich grających już lepiej – ocenił Łukasz Kadziewicz, który nie ukrywał, że liczył na to, że biało-czerwoni poradzą sobie z drugim garniturem amerykańskich siatkarzy i zapewnią sobie udział w zmaganiach w Brazylii. – Byłem przekonany, że to spotkanie rozstrzygniemy na swoją korzyść. Po prostu chyba potrzebny jest kredyt zaufania dla trenera. Musi on potrenować dłużej z tą grupą, a my musimy poczekać na efekty tej pracy. Mam nadzieje, że te tygodnie, które zostały nam do mistrzostw Europy, nie zostaną zmarnowane. Liczę, że z chłodną głową po bardzo zimnym prysznicu nasi zawodnicy przystąpią do przygotowań, a w ich grze będzie więcej jakości, bo tej jakości w meczu z Amerykanami najbardziej zabrakło – dodał były środkowy polskiej kadry.



 

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved