Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO (K): Koreanki nie musiały, ale pokonały Kamerun

IO (K): Koreanki nie musiały, ale pokonały Kamerun

fot. FIVB

Siatkarki z Korei Południowej już przed ostatnim meczem grupowym z Kamerunem miały zapewniony awans do ćwierćfinału. Mimo iż koreański szkoleniowiec zapowiedział w tym meczu oszczędzanie sił, jego podopieczne w trzech szybkich setach pokonały Kamerun. Zespół z Afryki kończy olimpijską przygodę z pięcioma porażkami i jednym punktem na koncie.

Wydawało, że czysto teoretycznie pojedynek pomiędzy Koreą a Kamerunem, czyli trzecią i ostatnią drużyną grupy A igrzysk olimpijskich w Rio, powinien być jednostronny i taki scenariusz sprawdził się w pierwszej części spotkania. Inaugurujący set stał pod znakiem znakomitej gry Azjatek, którym bardzo szybko udało się wypracować przewagę 7:1. Zawodniczki Jean Rene Akono postawiły na dzielenie ofensywnej odpowiedzialności pomiędzy dwa ogniwa – Stephanie Fotso Mogoung i Abdoulkarim Fawziya, co pozwoliło im odrobić nieco strat (6:9). Przy zespołowej grze siatkarek z Korei było to jednak za mało, bowiem rozprowadzały one akcje na siatce na trzy siatkarki – Heejin Kim, Su Ji Kim i Yeon Koung Kim, co ponownie pozwoliło im odskoczyć od rywalek (16:8). Kiedy ich przewaga powyżej 20. punktu się utrzymała, stało się jasne, że ekipa z Afryki raczej może już się zacząć przygotowywać do kolejnej odsłony batalii (23:14). Finalnie set zakończył się wynikiem 25:16.



Szybkie 3:0 po stronie Koreanek i gwałtowna próba odparcia ataku przez Kamerunki zakończona stanem 5:3 dla tych pierwszych – tak wyglądało otwarcie kolejnej odsłony zmagań. Tym samym Christelle Tchoudjang Nana i spółka dały jasny sygnał, że nie zmierzają ponownie doprowadzić do niekorzystnego dla siebie scenariusza (7:8). Mimo ich starań w ofensywie wciąż były podopieczne Lee Jung Chula, które widząc remis na tablicy wyników (10:10), raz jeszcze przystąpiły do agresywnego ataku (15:11). Dużo dało im zaktywizowanie się na siatce Jeongah Park, choć ich dobra gra nie była płynna, bowiem chwilę po prowadzeniu 17:13 rywalki niemalże wyrównały (17:16). Tak było do końca seta – Azjatki odskakiwały na trzy oczka, by ich przeciwniczki odrabiały dwa kolejne. Dopiero tuż przed linią mety te pierwsze ustabilizowały zapas punktowy i zapisały drugą partię na swoim koncie (25:22).

Jeśli ktoś oczekiwał, że dwa w miarę gładko wygrane sety wystarczą do finalnego łatwego zwycięstwa Koreanek, to początek trzeciej odsłony boju temu zaprzeczył – po kilku akcjach Kamerunki prowadziły 4:1, a moment później 7:4. Heejin Kim wyrosła jednak na tymczasową liderkę swojego teamu, kilkoma zbiciami ze skrzydła wyrównując stan walki (9:9), by chwilę później Yeon Koung Kim dała Azjatkom wynik 11:9. Od tej chwili następowały ciągłe zmiany na prowadzeniu (13:12, 14:13, 15:16). Trzeba przyznać, że partia ta wyglądała całkiem nieźle – na ciekawe zagrania Jaeyeong Lee odpowiadała Théorine Christelle Aboa Mbeza, a dodatkowo libero obu teamów toczyły ze sobą wewnętrzny pojedynek na eliminację defensywnych niedociągnięć (18:19). Finalnie sportowej sprawiedliwości stało się zadość, gra Afrykanek stanęła i ręce w geście triumfu uniosły Koreanki (25:20).

Korea Płd. – Kamerun 3:0
(25:16, 25:22, 25:20)

Składy zespołów:
Korea Płd.: Jeongah Park (14), Yeon Koung Kim (9), Su Ji Kim (8), Hyo Jin Yang (8), Heejin Kim (4), Hyo Hee Lee (1), Hae Ran Kim (libero) oraz Jaeyeong Lee (10), Yoo Na Bae (4), Youn Joo Hwang (3), Jie Youn Nam i Hye Seon Yeum
Kamerun: Tchoudjang (12), Mogoung (7), Fawziya (7), Bassoko (4), Mbeza (3), Samantha, Nasser (libero) oraz Koulla (2) i Ntame (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A turnieju olimpijskiego kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved