Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Impel w poszukiwaniu wzmocnień

Impel w poszukiwaniu wzmocnień

fot. Łukasz Krzywański

Po odejściu Magdaleny Wawrzyniak Impel Wrocław szuka atakującej, która odciąży Julię Szczurowską. Zadanie łatwe nie jest, bo sezon w pełni – chyba że ktoś rozwiąże umowę z obecnym klubem…

W niedzielę przed meczem z MKS-em Dąbrowa Górnicza Impel Wrocław poinformował o rozwiązaniu kontraktu z Magdaleną Wawrzyniak. Tym samym popołudniu trener Marek Solarewicz miał na ławce rezerwowych tylko dwie siatkarki. 27-letnia Wawrzyniak przyszła do wrocławskiego zespołu z Muszyny, gdzie była podstawową siatkarką. Właściwie we wszystkich przedsezonowych sparingach występowała w pierwszym składzie. Tylko w ostatnim meczu testowym Marek Solarewicz postawił na 11 lat młodszą Julię Szczurowską.



W tygodniu poprzedzającym inaugurację Ligi Siatkówki Kobiet Wawrzyniak musiała na dwa dni opuścić Wrocław. Sztab szkoleniowy postawił zatem w meczu z PTPS-em Piła na Szczurowską, a ta wykorzystała swoją szansę i na stałe wywalczyła sobie miejsce w szóstce. – Magda nie przyszła do nas, żeby siedzieć na ławce, więc to wydaje się naturalne. Miała inne aspiracje, ale życie to zweryfikowało. Nie była to dla niej łatwa rola – tłumaczy prezes Impelu Wrocław Jacek Grabowski, sugerując, że Wawrzyniak nie mogła pogodzić się z rolą rezerwowej. Skoro poprosiła o rozwiązanie umowy, to naszym zdaniem musi mieć już na oku jakiegoś innego pracodawcę. No cóż – z niewolnika nie ma pracownika, ale jej odejście postawiło Impel Wrocław pod ścianą. Sezon bowiem w pełni i trudno będzie poszukać dla niej zastępstwa. – Robimy rekonesans, trwają poszukiwania. W grę wchodzi zarówno rynek polski, jak i zagraniczny. Myślę, że coś się uda zrobić. Trudno mi jednak powiedzieć, kiedy to nastąpi. Sondujemy dostępność zawodniczek – tłumaczy Grabowski.

We Wrocławiu oczywiście mogą wyciągnąć zagranicznego królika z kapelusza. Tak zrobiono m.in. w grudniu 2014 roku, gdy zatrudniono Amerykankę Jennę Hagglund. Problemy ze zdrowiem miała wówczas Magda Gryka. Prezes Impelu sugeruje jednak, że cały czas możliwe są ruchy między klubami Ligi Siatkówki Kobiet. Znalezienie Polki bez kontraktu o tej porze roku jest właściwie niemożliwe, ale niewykluczone, że jakaś siatkarka rozwiąże swoją umowę. Kto wie, czy kluczowe nie okaże się to, gdzie nowego pracodawcę znajdzie Wawrzyniak. We Wrocławiu cały czas czekają też na powrót do zdrowia Anny Łozowskiej, która ma problem z palcem. W niedzielę znów nie znalazła się w meczowym składzie, więc nie było w odwodzie żadnej innej środkowej.

Autor: Jakub Guder, więcej w Gazecie Wrocławskiej

 

źródło: gazetawroclawska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved