Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > III liga kobiet: Płomień pokonał SPS Politechnikę Częstochowską

III liga kobiet: Płomień pokonał SPS Politechnikę Częstochowską

Płomień Sosnowiec (2016/2017)
fot. Karol Bartnik

W meczu na szczycie w śląskiej III lidze kobiet grupy drugiej Płomień Sosnowiec pokonał Politechnikę Częstochowską 3:2. Bliżej zwycięstwa były zawodniczki spod Jasnej Góry, które miały w czwartej partii piłki meczowe i ich nie wykorzystały. Srodze się to na nich zemściło, do głosu doszła ekipa znad Brynicy i zapisała na swoje konto cenne dwa punkty.

W pierwszej partii od samego początku dominowała Politechnika, odrzuciła swoje rywalki od siatki, sosnowiecka ekipa miała problem z przyjęciem i na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Po ataku Dziekanowskiej drużyna spod Jasnej Góry prowadziła 11:4 i kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. Kuliś w ekipie Płomienia popisała się dwoma asami serwisowymi i było 11:7 dla przyjezdnych. Kolejne akcje należały do częstochowianek, które za sprawą Smykli oraz Kontowicz powiększyły przewagę do ośmiu punktów (21:13) i utrzymały ją do końca seta. Druga odsłona spotkania niczym specjalnym nie różniła się od poprzedniej. Częstochowianki nadal skutecznie zagrały w polu zagrywki, a Płomień nadal był w odwrocie. Smykla wzięła ciężar gry na siebie, skutecznie zagrała w ataku oraz bloku i na tablicy wyników widniał rezultat 11:6. Bezradne i zagubione zawodniczki Płomienia nie miały siatkarskich argumentów, aby przeciwstawić się swoim rywalkom. Ich gra była czytelna i w dalszym ciągu szwankowało przyjęcie, które przełożyło się na bardzo słabe rozegranie. Częstochowianki niepodzielnie dominowały na boisku i po licznych błędach własnych Płomienia wygrały 25:16.



Dwie łatwo wygrane partie przez Politechnikę sprawiły bardzo duże rozluźnienie w tej ekipie. Gospodynie powróciły do gry i skuteczniej zagrały w przyjęciu, koleżanki do gry poderwała najpierw Górecka i po jej zbiciach Płomień tracił jeden punkt do swoich rywalek (8:9). Gra przez dłuższy czas oscylowała wokół remisu, ciężar gry wzięła na siebie Halapacz i po jej asach serwisowych Płomień prowadził 18:17. Drużyna z Częstochowy doprowadziła do remisu 19:19 i miła w końcówce dwa punkty przewagi (22:20). Młode siatkarki z Częstochowy nie wykorzystały swojej szansy, a przy stanie 26:25 nie potrafiły zakończyć meczu, co wykorzystały ich przeciwniczki. W roli głównej wystąpiła Górecka, która zakończyła zmagania w tym secie. Najwięcej emocji było w czwartym secie. Gra obu drużyn falowała, a gospodynie nie zamierzały ustępować i były równorzędnym rywalem dla SPS-u. Częstochowianki punktowały w bloku i po punktowej akcji w tym elemencie Smykli prowadziły 10:7. Po raz kolejny dały znać o sobie siatkarki z Sosnowca, tym razem Kuliś popisała się mocnymi zagrywkami i był remis 15:15. Przyjezdne po ataku niezawodnej Smykli prowadziły 18:15 i w tym momencie się „zatrzymały”. Do głosu doszły siatkarki Płomienia, Górecka popisała się trzema asami serwisowymi, Halapacz zapisała punkt w ataku i Płomień prowadził 21:19. Niezrażone takim obrotem sprawy przyjezdne po błędach własnych Płomienia oraz po zbiciu Smykli prowadziły 24:22 i miały wszystkie argumenty, aby zakończyć to spotkanie. Seria błędów własnych zawodniczek z Częstochowy sprawiła, że drużyna ta przegrała seta i o zwycięstwie musiał zadecydować tie-break.

W nim grające ze zwieszonymi głowami siatkarki z Częstochowy przez dłuższy czas były w odwrocie. Na początku Płomień prowadził 3:0, częstochowianki wyrównały na 3:3, jednak kolejne akcje należały już do gospodyń. Po ataku Kuliś było 10:6 dla gospodyń, częstochowianki nie były już tak skuteczne, jak miało to miejsce w dwóch pierwszych partiach i nie zdołały dogonić swoich rywalek. Dzięki Kuliś miejscowe siatkarki wygrały 15:12 i zapisały na swoje konto cenne dwa punkty. Niezwykle zadowolona po zwycięskim meczu była kapitan Płomienia. – Cieszymy się, że po tych dwóch nieudanych setach potrafiłyśmy odwrócić losy tego meczu i wygrałyśmy. Nie potrafiłyśmy w dwóch pierwszych setach dobrze zagrać, popełniłyśmy wiele błędów w przyjęciu oraz ataku, nic nam nie wychodziło. Bardzo cieszymy się ze zdobytych dwóch punktów, tym bardziej że nie przegrałyśmy jeszcze meczu we własnej hali – powiedziała Karolina Kuliś.

Płomień Sosnowiec – SPS Politechnika Częstochowska 3:2
(17:25, 16:25, 28:26, 26:24, 15:12)

Składy zespołów:
Płomień: Łata, Górecka, Kuliś, Furtacz, Szlęzak, Fordymacka, Gruszak (libero) oraz Halapacz i Kapica
SPS: Smykla, Kontowicz, Dybowska, Dziekanowska, Gołuchowska, Grzybek, Stachowiak (libero) oraz Rykała, Garska i Dobosz (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved