Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Znamy półfinalistów, nie obyło się bez niespodzianek

II liga M: Znamy półfinalistów, nie obyło się bez niespodzianek

Po pierwszej rundzie play-off tylko w piątej grupie zostało zachowane status quo po rundzie zasadniczej. W innych grupach było sporo złotych setów. Z dalekiej podróży wróciły między innymi Energa Ostrołęka i Karpaty Krosno. Spory zawód odczuwają Orzeł Międzyrzecz, Astra Nowa Sól, Bielawianka Bielawa czy AZS Olsztyn, które odpadły z walki o awans do I ligi, mimo że po rundzie zasadniczej były w czołowej czwórce.

W pierwszej grupie już przed tygodniem awans do kolejnej rundy zapewniła sobie Olimpia Sulęcin. W jej ślady poszły Wilki Wilczyn, które nie miały problemu, żeby u siebie odprawić z kwitkiem drużynę z Nakła. O jej bezradności najdobitniej świadczy fakt, że tylko w jednym secie dobiła do granicy 20 oczek. Równie jednostronny był pojedynek w Lęborku, gdzie miejscowy Trefl przypieczętował awans, ogrywając Stal Grudziądz. Już po dwóch setach stało się jasne, że przyjezdnym nie uda się sprawić niespodzianki, ale w trzecim ambitnie walczyli o przedłużenie spotkania. Ta sztuka im się jednak nie udała, bo przegrali po walce na przewagi. Do największej sensacji doszło w Międzyrzeczu, gdzie miejscowy Orzeł trochę na własne życzenie odpadł z dalszej rywalizacji. Po dwóch setach wydawało się, że podopiecznym Marcina Karbowiaka nic złego nie grozi, ale nie potrafili przypieczętować zwycięstwa. Wykorzystali to goście, którzy najpierw odwrócili losy pojedynku, a następnie triumfowali w złotym secie.



Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w I grupie II ligi mężczyzn

W drugiej grupie również nie obyło się bez niespodzianek. Za taką można uznać porażkę akademików z Olsztyna u siebie z Legią Warszawa. Mimo że po rundzie zasadniczej byli wyżej sklasyfikowani, to nie potwierdzili tego w play-off. U siebie nie odrobili strat poniesionych w stolicy, a tylko jedna wygrana partia to było zbyt mało, żeby znaleźć się w gronie czterech najlepszych zespołów. Dość jednostronna była też rywalizacja Metra Warszawa z BAS-em Białystok. Stołeczna drużyna na wyjeździe nie znalazła sposobu na ogranie gospodarzy, a tylko w premierowej odsłonie próbowała dotrzymać im kroku, przegrywając dopiero po walce na przewagi. Niespodzianki nie udało się również sprawić Lesanowi Halinów, który jednak trochę postraszył MOS Wola Warszawa. Wygrał bowiem pierwszego seta, ale później skończyła się jego dobra gra, a gospodarze potwierdzili skuteczną grę z rundy zasadniczej. Najwięcej emocji było w Ostrołęce, gdzie Energa stała pod ścianą. Przegrała bowiem pierwszego seta z Huraganem Międzyrzec Podlaski, któremu do awansu brakowało wygranej już tylko w jednym secie. Później jednak ostrołęczanie wygrali trzy sety z rzędu, a następnie także złotego seta, pozostając w rywalizacji o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej.

Zobacz również:
Wyniki play-off II grupy II ligi mężczyzn

W trzeciej grupie swoją dominację potwierdziły Lechia Tomaszów Mazowiecki oraz Czarni Rząśnia. Pierwsza drużyna bez najmniejszego kłopotu u siebie odprawiła z kwitkiem AZS UŁ Łódzki, tylko w jednym secie pozwalając mu dobić do granicy 20 oczek. Nieco więcej problemów mieli podopieczni Sławomira Augustyniaka, którzy przegrali pierwszego seta z Bzurą Ozorków, ale w kolejnych wrócili do swojej dobrej gry, pewnie pieczętując awans do czwórki. Z osiągnięciem tego celu najmniejszych problemów nie miał też Mickiewicz Kluczbork, który po bardzo jednostronnym pojedynku ograł MKS Kalisz. Najwięcej emocji było w konfrontacji Caro Opoczno z LKPS-em Borowno. Gospodarze we własnej hali zerwali się do walki, by odrobić straty poniesione na wyjeździe. Wydawało się, że kluczowa dla losów rywalizacji będzie trzecia odsłona, którą Caro wygrało po walce na przewagi, w efekcie triumfując potem 3:1. Koncentracji zabrakło mu jednak na złotego seta, którego goście wygrali bardzo zdecydowanie, dzięki czemu awansowali do kolejnej rundy play-off, mimo że rundę zasadniczą zakończyli na piątej pozycji.

Zobacz również: 
Wyniki play-off w III grupie II ligi mężczyzn

Niespodziankami sypnęło za to w czwartej grupie. Swoją pozycję po rundzie zasadniczej potwierdził przede wszystkim Chrobry Głogów, który bez najmniejszych problemów pokonał AZS Zielona Góra. O bezradności gości świadczy fakt, że w całej rywalizacji nie ugrali nawet seta. Równie dobrze poradził sobie Sobieski Żagań, który jednak trochę męczył się z Olavią Oława. Wprawdzie mógł wygrać 3:0, ale przegrana trzecia partia po walce na przewagi zmusiła go do rozegrania czwartego seta. W nim już nie dał szans gościom, eliminując ich z dalszej rywalizacji. Mniej szczęścia mieli inni faworyci. Atutu własnego parkietu nie wykorzystała Bielawianka Bielawa, która po raz drugi musiała uznać wyższość AZS-u UAM Poznań. Tym razem podopiecznych Marcina Jarosza stać było tylko na wygranie trzeciego seta, a w końcówkach trzech pozostałych odsłon lepsi okazywali się goście. Jeszcze większe rozczarowanie może odczuwać Astra Nowa Sól, która wygrała rundę zasadniczą, a nie znajdzie się w czwórce. Wprawdzie u siebie nie miała problemów, żeby odrobić straty i ograć Gwardię Wrocław, ale zimnej krwi zabrakło jej w złotym secie, w którym triumfowała dolnośląska ekipa, wychodząc zwycięsko z całej rywalizacji.

Zobacz również:
Wyniki play-off IV grupy II ligi mężczyzn

Bez sensacji obyło się za to w piątej grupie, w której zostało zachowane status quo po rundzie zasadniczej. W meczach rewanżowych play-off MKS Andrychów rozgromił AZS Politechnikę Opolską, tylko w jednym secie pozwalając jej na toczenie w miarę wyrównanej walki. Równie gładko z Akademią Talentów z Żor uporał się Volley Rybnik. Moment słabości przytrafił się gospodarzom tylko w trzecim secie, ale młodzi adepci siatkówki nie byli w stanie w dłuższej perspektywie utrzymać wyższego poziomu gry, przez co musieli obejść się smakiem doprowadzenia do złotego seta. Udanie rewanż z MCKiS-em Jaworzno rozpoczął UKS Strzelce Opolskie, lecz później okazało się, że były to dla niego tylko miłe złego początki, bowiem od drugiego seta inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, nie oddając jej do końca spotkania. W dalszej rywalizacji pozostał również TKS Tychy, który odprawił z kwitkiem Juve Głuchołazy, nie pozwalając rywalom ani przez moment uwierzyć, że będą w stanie pokusić się o korzystny wynik.

Zobacz również: 
Wyniki play-off w V grupie II ligi mężczyzn

W szóstej grupie na razie znamy trzy zespoły, które awansowały do czwórki, ale wszystkie uczyniły to w złotym secie. Zaskakująco dużo problemów z pokonaniem Avii Świdnik miały Karpaty Krosno, które musiały odrabiać straty poniesione w pierwszym meczu. Szło im jak po grudzie, bowiem świdniczanie doprowadzili do tie-breaka i byli o włos od sprawienia sensacji, ale dwa tie-breaki padły łupem gospodarzy, którzy pozostali w grze. Dość niespodziewanie problemy u siebie z ograniem AKS-u V LO Rzeszów miała Politechnika Pszczółka Lublin. Dość powiedzieć, że gospodarze po prostu przegrali spotkanie 3:0, a dopiero w złotym secie znaleźli skuteczną receptę na przeciwstawienie się rywalom z Podkarpacia. Na wyjeździe słabo zaprezentował się za to Neobus Niebylec, który roztrwonił zaliczkę z pierwszego spotkania. U siebie KKS Kozienice nie był gościnny dla podopiecznych Tomasza Józefackiego. Najpierw dość łatwo pokonał ich 3:0, a potem za ciosem poszedł w złotym secie, również jego rozstrzygając na swoją korzyść. Niemniej jednak bez wątpienia w żadnej z trzech konfrontacji emocji nie brakowało. Starcie rewanżowe Dunajca Nowy Sącz z Błękitnymi Ropczyce odbędzie się w następny weekend.

Zobacz również: 
Wyniki fazy play-off VI grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved