Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Kolejny weekend zmagań za nami

II liga M: Kolejny weekend zmagań za nami

W miniony weekend w II lidze mężczyzn nie doszło do wielu niespodzianek, choć za taką można na pewno uznać porażkę prowadzącej w I grupie Stali Grudziądz. Liderzy pozostałych grup albo pauzowali, albo odnosili zwycięstwa. Niedosyt mogą odczuwać MKS Andrychów i Sobieski Żagań, które doznały u siebie dość niespodziewanych porażek.

W pierwszej grupie II ligi mężczyzn w miniony weekend odbyły się tylko dwa spotkania, bowiem pauzowały zespoły SMS-u Police, OPP Powiat Kołobrzeg, Dragona Dobre oraz Stoczniowca Gdańsk. Wydawało się, że tę sytuację wykorzysta Stal Grudziądz, która powiększy przewagę nad rywalami, ale nic takiego nie miało miejsca. Wprawdzie podopieczni Piotra Gabrycha udanie rozpoczęli starcie z Treflem Lębork, ale po wygraniu pierwszego seta nieco spuścili z tonu. W trzech kolejnych zdecydowanie lepsi okazali się goście, którzy zasłużenie sięgnęli po komplet punktów. Dzięki temu obecnie trzy zespoły przewodzą stawce w pierwszej grupie, mając na swoim koncie po 14 punktów. W drugim pojedynku NTS Trójka Nakło wykazał wyższość w Wilczynie nad miejscowymi Wilkami. Prowadził już 2:0 i zanosiło się na wywiezienie przez niego kompletu punktów, ale gospodarze od trzeciego seta wzięli się do pracy. Doprowadzili do tie-breaka, ale w nim szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili goście. W efekcie siatkarze z Nakła wskoczyli na piąte miejsce w tabeli, ale drużyny z miejsc cztery-siedem dzielą zaledwie cztery punkty.



Zobacz również:
Wyniki i tabela I grupy II ligi mężczyzn

Na czele drugiej grupy utrzymał się BAS Białystok, który przed własną publicznością okazał się lepszy od Metra Warszawa. Mógł nawet nie stracić seta, ale w końcówce drugiej odsłony więcej zimnej krwi zachowali goście, którzy triumfowali po walce na przewagi. Na nic więcej jednak w tym meczu nie było ich stać, więc komplet oczek pozostał w Białymstoku. Po piętach BAS-owi depcze jednak Centrum Augustów, które męczyło się w starciu z Huraganem Wołomin. Było nawet blisko straty punktu, ale ostatecznie wróciło do domu z kompletem oczek. Zadyszkę złapał za to AZS UWM Olsztyn, który tym razem przed własną publicznością nie sprostał Legii Warszawa. Dość niespodziewanej porażki u siebie doznała Energa Ostrołęka, która nie sprostała Huraganowi Międzyrzec Podlaski. Wprawdzie wygrała seta do 13, ale w pozostałych lepsi byli goście, którzy zainkasowali komplet punktów. Bez niespodzianki obyło się za to w Warszawie, gdzie MOS Wola odprawił z kwitkiem ostatni w tabeli Lesan Halinów. Przyjezdni tylko w premierowej odsłonie próbowali dobrać się do skóry gospodarzom, ale przegrali ją po walce na przewagi, a później nie udało im się już zmusić rywali do większego wysiłku. Tym razem pauzował Czołg AZS UW Warszawa.

Zobacz również:
Wyniki i tabela II grupy II ligi mężczyzn

W trzeciej grupie wciąż na czele znajdują się Czarni Rząśnia, którzy w miniony weekend wykazali wyższość nad MKS-em Kalisz. Pojedynek był widowiskiem jednej drużyny, a goście tylko w jednym secie dobrnęli do bariery 20 oczek, ale marne to dla nich pocieszenie, tym bardziej że ponieśli kolejną porażkę z rzędu. Z roli faworyta wywiązał się też Mickiewicz Kluczbork, który odprawił z kwitkiem Bzurę Ozorków. Pojedynek był bardzo jednostronny, szczególnie w dwóch pierwszych setach. W trzecim goście bardziej się postawili, ale i tak ugrali tylko 22 oczka. Niespodzianki nie udało się również sprawić Caro Opoczno, które nawet jednej partii nie urwało u siebie LKPS-owi Borowno. Bardzo jednostronny pojedynek odbył się też w Bełchatowie, gdzie rezerwy Skry lekko, łatwo i przyjemnie rozprawiły się z drugim zespołem SMS-u PZPS Spała, nie oddając mu nawet jednego seta. Jedyny dłuższy mecz w tej kolejce w trzeciej grupie odbył się w Słupcy, gdzie miejscowy SPS prowadził już 2:0 z zamykającą stawkę Wifamą Łódź, ale w trzeciej partii na tyle się rozluźnił, że zwycięstwo przypieczętował dopiero w czwartej odsłonie.

Zobacz również:
Wyniki i tabela III grupy II ligi mężczyzn

W czwartej grupie niepodzielnie dzieli i rządzi Orzeł Międzyrzecz, który mimo pauzy zachował pozycję lidera. Za jego plecami znajduje się Chrobry Głogów, który zdobył komplet punktów w starciu z AZS-em Zielona Góra. Goście tylko w jednej partii zdołali przekroczyć barierę 20 oczek, a to było zbyt mało, żeby postraszyć faworyta. Znacznie bardziej zacięte spotkanie odbyło się w Żaganiu, gdzie Sobieski dość niespodziewanie musiał uznać wyższość ekipy z Bolesławca. Mimo że prowadził już 2:1, to ani w czwartej, ani w piątej partii nie potrafił postawić kropki nad i. Ważną wygraną we własnej hali odniosła za to Astra Nowa Sól, która wykazała wyższość nad Bielawianką Bielawa. Gospodarzom moment słabości przytrafił się tylko w drugiej partii, ale w pozostałych trzech okazali się lepsi od rywali. Po cenne punkty sięgnęła także Gwardia Wrocław, która odprawiła z kwitkiem Olavię Oława, tylko w jednej partii pozwalając jej przekroczyć barierę 20 oczek. W miniony weekend pauzował nie tylko lider z Międzyrzecza, ale również Juve Głuchołazy, które plasuje się w dolnej części stawki.

Zobacz również:
Wyniki i tabela IV grupy II ligi mężczyzn

Na czele piątej grupy znajduje się MCKiS Jaworzno, który przed własną publicznością rozprawił się z AZS-em Politechnika Opolska. W jednym z setów rozgromił rywala do 11, ale w innym pokonał go dopiero po walce na przewagi. Stosunkowo pewne zwycięstwo odniósł też Volley Rybnik, który u siebie pokonał Akademię Talentów Jastrzębskiego Węgla. Trochę problemów miał tylko w trzeciej odsłonie, którą wygrał po walce na przewagi. Po ważne punkty sięgnęła ZAKSA Strzelce Opolskie. Wprawdzie meczu z TKS-em Tychy nie zaczęła zbyt dobrze, ale skuteczniej od rywali zaprezentowała się w końcówkach od drugiego seta, dzięki czemu sięgnęła po komplet punktów. Dość niespodziewanej porażki u siebie doznał za to MKS Andrychów, który prowadził już 2:0 z Górnikiem Radlin, ale w żadnej z trzech kolejnych partii nie potrafił przypieczętować zwycięstwa. Po pewne punkty sięgnął za to Kęczanin Kęty, który na wyjeździe bez straty seta rozprawił się z rezerwami MKS-u Będzin. Z kolei w Bielsku-Białej rozegrano tie-breaka. Rezerwy BBTS-u musiały uznać w nim wyższość rezerw GKS-u Katowice.

Zobacz również:
Wyniki i tabela V grupy II ligi mężczyzn

W szóstej grupie wciąż bez porażki są Karpaty krosno, które w miniony weekend rozprawiły się z Neobusem Niebylec. Trochę problemów gospodarze mieli jedynie w pierwszym secie, którego wygrali dopiero po walce na przewagi, ale w dwóch następnych poszło im już łatwiej. Bez niespodzianki obyło się także w Kozienicach, gdzie miejscowy KKS wprawdzie urwał seta wyżej notowanym Błękitnym Ropczyce, ale na nic więcej nie było go stać. Najwyraźniej udział w Pucharze Polski nie posłużył RCS-owi Radom, który przegrał w Świdniku. Avia trochę męczyła się z rywalami w dwóch pierwszych odsłonach, ale ostatecznie zdołała zamknąć mecz w trzech setach. Po ważne punkty sięgnął AKS V LO Rzeszów, który na wyjeździe pokonał najsłabszych w stawce Skórzanych Skarżysko-Kamienna. Gospodarze wprawdzie w każdym z setów dobrnęli do granicy 20 oczek, lecz marne to dla nich pocieszenie, bowiem wciąż czekają na pierwsze punkty ligowe. W miniony weekend pauzowała Politechnika Lublin, która znajduje się w pierwszej czwórce tej grupy.

Zobacz również:
Wyniki i tabela VI grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved