Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: II-ligowcy walczą o awans do play-off

II liga M: II-ligowcy walczą o awans do play-off

W miniony weekend odbyła się kolejna seria meczów na II-ligowym froncie. Do niespodzianki doszło w czwartej grupie, bowiem porażkę poniósł jej lider, czyli Orzeł Międzyrzecz. W meczach na szczycie innych grup BAS Białystok musiał uznać wyższość Energi Ostrołęka, a Czarni Rząśnia ograli LKPS Borowno. Po komplet oczek sięgnęły za to ZAKSA Strzelce Opolskie, Stal Grudziądz oraz Karpaty Krosno. 

Na czele pierwszej grupy wciąż znajduje się Stal Grudziądz, która w miniony weekend wykorzystała atut własnego parkietu, pokonując na nim OPP Powiat Kołobrzeg. Chociaż początkowo zanosiło się na niespodziankę, bowiem premierowa odsłona padła łupem przyjezdnych. Na więcej jednak ich nie było stać, a trzy kolejne odsłony wygrane przez podopiecznych Piotra Gabrycha sprawiły, że podnieśli z parkietu komplet punktów. Ta sztuka nie udała się Treflowi Lębork, który u siebie musiał rozgrywać tie-breaka z Wilkami Wilczyn. Wprawdzie prowadził już z nimi 2:1, ale dopiero w piątej partii zdołał przypieczętować zwycięstwo. Trzecią lokatę w stawce utrzymał Stoczniowiec Gdańsk, który odniósł wygraną w Nakle. Mimo że nie stracił żadnego seta, to nie można powiedzieć, żeby było to dla niego łatwe spotkanie, tym bardziej że dwie z trzech partii zakończyły się jego jedynie dwupunktowym zwycięstwem. Po ważne punkty sięgnęli także siatkarze SMS-u Police, którzy przed własną publicznością wykazali wyższość nad Dragonem Dobre, nie pozwalając mu urwać żadnego seta.



Zobacz również
Wyniki i tabela I grupy II ligi mężczyzn

Liderem drugiej grupy wciąż jest BAS Białystok, chociaż w miniony weekend musiał uznać wyższość wicelidera z Ostrołęki. Przegrywał już 0:2, ale zdołał doprowadzić do tie-breaka, który jednak padł łupem zespołu z Ostrołęki. Potknięcia ekipy z Białegostoku nie wykorzystało Centrum Augustów, które dość niespodziewanie poległo w Międzyrzecu Podlaskim. Prowadziło już z miejscowym Huraganem 2:1, ale ani w czwartej, ani w piątej partii nie potrafiło postawić kropki nad i, przez co dwa oczka zostały na terenie gospodarzy. Do rywali z czołówki za to zbliżyła się Legia Warszawa, która stosunkowo gładko ograła Huragan Wołomin, nie oddając mu żadnego seta. Po ważne punkty sięgnęli też akademicy z Olsztyna, którzy rozgromili MOS Wola Warszawa, w żadnej z odsłon nie pozwalając przeciwnikom nawet zbliżyć się do bariery 20 oczek. W starciu dwóch stołecznych drużyn Metro okazało się lepsze od Czołgu AZS UW. Mimo że premierowa odsłona padła łupem gości, to trzy kolejne wygrali gospodarze, podnosząc z parkietu komplet oczek. Tym razem pauzował zespół Lesana Halinów.

Zobacz również
Wyniki i tabela II grupy II ligi mężczyzn

W grupie trzeciej doszło do niespodziewanej sytuacji, bowiem wszystkie mecze rozgrywane w miniony weekend zakończyły się w trzech setach. Zaskakująco jednostronny był szczególnie pojedynek LKPS-u Borowno z Czarnymi Rząśnia. Gospodarze w żadnej z odsłon nie byli w stanie dotrzymać kroku przeciwnikom, którzy umocnili się na pozycji lidera. Ich potknięcie wykorzystał Mickiewicz Kluczbork, który lekko, łatwo i przyjemnie na wyjeździe rozprawił się z Caro Opoczno, w żadnej z trzech odsłon nie pozwalając gospodarzom dobrnąć do granicy 20 oczek. W górę tabeli pnie się za to MKS Kalisz, który awansował już na czwartą lokatę, a w miniony weekend rozgromił SPS Słupca. Jego przewaga szczególnie widoczna była w pierwszym secie, w którym pozwolił przeciwnikom zdobyć zaledwie 12 punktów. Niewiele więcej emocji było w konfrontacji rezerw bełchatowskiej Skry z AZS-em UŁ Łódź. Zamykający ligową tabelę łodzianie nie mieli siatkarskich argumentów, by dobrać się do skóry przeciwnikom. Po ważne punkty sięgnęła za to Bzura Ozorków, która wykazała wyższość nad rezerwami Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, dzięki czemu wskoczyła na siódme miejsce w stawce.

Zobacz również
Wyniki i tabela III grupy II ligi mężczyzn

Liderem czwartej grupy jest wciąż Orzeł Międzyrzecz, który jednak w miniony weekend dość niespodziewanie przegrał w Oławie. O ile sama porażka może przytrafić się każdemu, o tyle już jej styl był sporym zaskoczeniem, bowiem podopieczni Marcina Karbowiaka nie ugrali nawet seta, co zdarzyło się po raz pierwszy w tym sezonie. Stratę do nich zniwelował drugi w tabeli Chrobry Głogów, który męczył się we Wrocławiu z miejscową Gwardią. Wystarczy wspomnieć, że gospodarze prowadzili już 2:1, ale goście zdołali odwrócić losy spotkania w tie-breaku. W grze o czołową czwórkę wciąż jest Sobieski Żagań, który zdobył komplet oczek w starciu z Astrą Nowa Sól. Wprawdzie goście wygrali drugą odsłonę, ale w pozostałych zostali rozgromieni przez rywali. Szczególnie w czwartej nie mieli nic do powiedzenia, bo nie wyszli nawet z dziesięciu oczek. W konfrontacji zespołów plasujących się w dolnych rejonach tabeli AZS Zielona Góra okazał się lepszy od Juve Głuchołazy, ale nawet komplet zdobytych punktów nie pozwolił mu poprawić swojej pozycji w stawce. W ten weekend pauzowały drużyny BTS-u Bolesławiec oraz Bielawianki Bielawa.

Zobacz również
Wyniki i tabela IV grupy II ligi mężczyzn

Fotela lidera piątej grupy nie chce opuścić ZAKSA Strzelce Opolskie, która w miniony weekend lekko, łatwo i przyjemnie rozprawiła się z rezerwami MKS-u Będzin, niewielkie problemy mając jedynie w trzeciej partii. Na drugie miejsce wskoczył Volley Rybnik, który ważną wygraną odniósł przed własną publicznością. Mimo że pierwszy set padł łupem MCKiS-u Jaworzno, to w kolejnych partiach goście nie poszli za ciosem, przez co musieli obejść się smakiem jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. Po ważne punkty sięgnął za to MKS Andrychów, który na wyjeździe ograł TKS Tychy. W miarę zacięta była tylko pierwsza partia, zaś w dwóch kolejnych boiskowe wydarzenia kontrolowali już goście, którzy awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Do małej niespodzianki doszło w Opolu, gdzie miejscowa Politechnika wykazała wyższość nad Kęczaninem Kęty. Mimo że goście prowadzili już 2:1, to musieli zadowolić się tylko jednym oczkiem, bo przegrali w tie-breaku. U siebie Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla prowadziła już 2:0 z rezerwami GKS-u Katowice, ale kropkę nad i postawiła dopiero w tie-breaku. Z kolei rezerwy BBTS-u Bielsko-Biała okazały się lepsze od Górnika Radlin, a moment słabości przytrafił się im tylko w trzeciej odsłonie.

Zobacz również
Wyniki i tabela V grupy II ligi mężczyzn

W grupie szóstej wciąż prowadzą Karpaty Krosno, ale w miniony weekend musiały się sporo napocić, żeby pokonać na wyjeździe Błękitnych Ropczyce. O zaciętości spotkania najdobitniej świadczy fakt, że wszystkie cztery partie kończyły się walką na przewagi. W trzech z nich więcej zimnej krwi zachowali krośnianie, którzy sięgnęli po komplet punktów. Pozycję wicelidera obroniła Avia Świdnik, chociaż meczu z Neobusem Niebylec nie zaczęła zbyt dobrze. Do swojej gry wróciła jednak od drugiej partii. Gospodarze w czwartej próbowali jeszcze doprowadzić do tie-breaka, ale ostatecznie do podziału łupów nie doszło. Komplet oczek zainkasowała też Politechnika Lublin, która na wyjeździe pokonała KKS Kozienice, jednak nie dość, że straciła seta, to dwie inne partie wygrała dopiero po walce na przewagi. Po cenną wygraną sięgnął też AKS V LO Rzeszów, który u siebie pokonał RCS Radom. Moment słabości przytrafił się mu tylko w drugiej partii, a zwycięstwo pozwoliło mu awansować na szóste miejsce w stawce. Tym razem pauzowali Skórzani Skarżysko-Kamienna.

Zobacz również
Wyniki i tabela VI grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved