Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Krispol wygrał z Olimpią, ale stracił seta

I liga M: Krispol wygrał z Olimpią, ale stracił seta

fot. Krispol Września

W sobotni wieczór wrzesińscy siatkarze zmierzyli się z ostatnim zespołem I ligi. Nie mieli problemów z odniesieniem szóstego zwycięstwa w tej kampanii. Krispol wciąż jest na drugim miejscu w tabeli I ligi, Olimpia dzięki wygranemu setowi awansowała na miejsce 14, ale wciąż nie ma na swoim koncie żadnego punktu.

Olimpia Sulęcin przyjechała do Wrześni bez większych nadziei na punktową zdobycz. W sześciu poprzednich meczach podopieczni trenera Łukasza Chajca wygrali ledwie dwa sety. Goście tylko przez moment uwierzyli, że mogą namieszać. W pierwszych dwóch partiach przewaga wrześnian nie podlegała dyskusji. Bardzo skutecznie grał Mateusz Jasiński, a że i pozostali nasi reprezentanci górowali nad rywalami, to i sety były nudnawe. Atmosferę zdecydowanie ożywiali kibice obu ekip, którzy usiedli obok siebie. Walka o to, kto był głośniejszy trwała przez cały mecz.



Mecz rozpoczął się w trzecim odsłonie, do której gospodarze przystąpili nadmiernie rozluźnieni. Rywale nie zamierzali się położyć i wywieszać białej flagi, toteż zaczęły się emocje. Olimpia niemal przez całego seta prowadziła jednym, dwoma punktami, a w jednym momencie (10:7) nawet trzema. W końcówce, po blokach Wojciecha Kaźmierczaka i Jasińskiego, Krispol wyszedł na prowadzenie 20:19. Niestety o tej części partii gospodarze chcieliby szybko zapomnieć. Trzy kolejne zagrywki (Marka Pachockiego, Jasińskiego i Krzysztofa Antosika) lądowały na dwumetrowych autach. Dwa razy blokiem dał się złapać Damian Dobosz, a raz Marcin Iglewski. Ku rozczarowaniu kibiców siatkarze Krispolu oddali pięć kolejnych piłek i seta. Jeszcze w tym momencie wrześnianie nie wiedzieli, że strata tej partii będzie ich kosztowała fotel lidera.

Sportową złość pomarańczowi wyładowali już na początku czwartek odsłony. As Antosika i cztery kolejne bloki Tomasza Narowskiego, Jędrzeja Maćkowiaka, Iglewskiego i Dobosza pozwoliły odskoczyć na sześć piłek. Później było równie dobrze. Goście byli całkowicie bezradni, a MVP pojedynku zasłużenie został wybrany Mateusz Jasiński. Ponieważ Ślepsk Suwałki wygrał w Wałbrzychu po tie-breaku, wrześnianie zrównali się z rywalem liczbą punktów i stosunkiem setów. Mają jednak gorszy stosunek piłek i dlatego pozostali na drugiem miejscu w tabeli. Wygrana seta pozwoliła Olimpii awansować na przedostatnie miejsce w rozgrywkach I ligi.

Zagraliśmy taki mecz, w którym zaistniała w zespole chemia, szczególnie w pierwszym i trzecim secie. W czwartej partii zespół z Wrześni przyłożył się mocno do zagrywki i zaczął nas tak kopać, że nie było już w tym secie szansy – mówił po meczu na antenie Radia Zachód Stanisław Szablewski. – Coś jednak drgnęło, jakieś nadzieje w zespół wchodzą i jesteśmy na dobrej drodze, żeby zespół się w końcu obudził – powiedział prezes Olimpii Sulęcin, która przegrała siódmy mecz z rzędu i do tej pory nie zdobyła nawet punktu w ligowych rozgrywkach.

Krispol Września – Olimpia Sulęcin 3:1
(25:20, 25:18, 21:25, 25:14)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: Radio Zachód, wrzesnia.info.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved