Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Hubert Mańko: Przed sezonem nikt na nas nie stawiał

Hubert Mańko: Przed sezonem nikt na nas nie stawiał

fot. PZPS, Tomasz Kudala

AZS Częstochowa zakończył sezon. Mimo zwycięstwa w I lidze nie udało się wywalczyć awansu w barażach, mimo walki w ostatnim spotkaniu. – Przed sezonem nikt na nas nie stawiał, a my wygraliśmy ligę i w tym ostatnim meczu myślę, że zaprezentowaliśmy kawałek dobrej siatkówki. Szkoda, że nie udało nam się doprowadzić do tie-breaka, bo one rządzą się swoimi prawami – mówi Hubert Mańko w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

Trzecie spotkanie z Łuczniczką i trzecia porażka. W sobotę jednak podjęliście rękawicę i kibice zobaczyli ciekawe spotkanie. Spodziewałeś się po pierwszych dwóch spotkaniach, że dziś będzie realna szansa na odwrócenie losów spotkania?



Hubert Mańko: – Na pewno chcieliśmy odwrócić losy tego spotkania. Nie udało się, ale tak jak powiedziałeś, walczyliśmy. Sezon się kończy, my zostajemy w I lidze, a Bydgoszcz w PlusLidze, ale ten baraż to już był ponad stan. Nie na nas ciążyła presja. Przed sezonem nikt na nas nie stawiał, a my wygraliśmy ligę i w tym ostatnim meczu myślę, że zaprezentowaliśmy kawałek dobrej siatkówki. Szkoda, że nie udało nam się doprowadzić do tie-breaka, bo one rządzą się swoimi prawami.

Uważasz, że między czołówką pierwszej ligi a dołem PlusLigi tworzy się coraz większa różnica?

– Na naszą postawę miało wpływ mnóstwo czynników i mentalnych, i zdrowotnych. Łuczniczka okazała się zespołem lepszym, ale myślę, że z Bartkiem Krzyśkiem ta różnica nie byłaby tak widoczna. Teraz czas na zasłużony urlop. Większość z nas za niedługo wyjedzie z Częstochowy, wróci do domów. Ten mecz dał nam sporą ilość doświadczenia, ale trzeba o nim zapomnieć.

Wszyscy mówią, że mistrz I ligi powinien mieć zapewniony awans z urzędu. Nie uważasz, że tegoroczny system to niewypał?

– Ja nie mogę się wypowiadać na takie tematy, jednak gdybym miał spojrzeć na to okiem kibica, to mistrz w każdej dyscyplinie sportu powinien mieć zapewniony awans. Pracujemy cały sezon na sukces w lidze, wygrywamy ją, a na koniec i tak o tym, czy uzyskamy promocję do wyższej ligi, zadecydują trzy spotkania. Według mnie jest to trochę nie fair.

Praktycznie cały sezon spędziłeś w kwadracie dla rezerwowych, a w sobotę dostałeś swoją szansę i ją wykorzystałeś. Nie jest to łatwe, a tobie się to udało.

– Na pewno cieszą takie słowa, ale na wynik pracuje cały zespół. W sobotę to ja dostałem swoją szansę i starałem się ją wykorzystać jak najlepiej, bo po to pracuje się cały rok. Jest to dla mnie taki kopniak, żeby jeszcze ciężej pracować i lepiej przygotować się do następnego sezonu.

Skoro już myśli odbiegają do przyszłego sezonu, to gdzie go spędzisz?

– Wszystko się jeszcze okaże, ale najprawdopodobniej zostaję w Częstochowie, bo obowiązuje mnie kontrakt.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved