Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Pająk: Zespół z Biełgorodu jest w naszym zasięgu

Grzegorz Pająk: Zespół z Biełgorodu jest w naszym zasięgu

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonała drużynę z Będzina 3:1, zdobywając kolejne 3 punkty. – Z takimi zespołami gra się bardzo ciężko, bo potrafią bardzo szybko doprowadzić zespół przeciwny do frustracji – powiedział po meczu Grzegorz Pająk, rozgrywający kędzierzynian.

MKS Będzin to drużyna zajmującą obecnie 11 miejsce w tabeli, jednak mecz był bardzo wyrównany.



Grzegorz Pająk: – MKS Będzin może i zajmuje miejsce na dole tabeli, ale może niekoniecznie zasługuje na to miejsce, na którym się znajduje. Nasi rywale grają fajną siatkówkę, bardzo dużo piłek bronią. Z takimi zespołami gra się bardzo ciężko, bo potrafią bardzo szybko doprowadzić zespół przeciwny do frustracji. Graliśmy pipe’a, graliśmy jednym skrzydłem, drugim skrzydłem, środkiem, a oni wszystko podbijali. Często w takich sytuacjach traci się głowę, kiedy drużyna przeciwna tak dobrze broni, zwłaszcza że zawsze to była nasza domena. Zagraliśmy z zespołem, który broni równie dobrze, jak my i grało się nam ciężej. Chwała nam za to, że w tak trudnym meczu potrafiliśmy zwyciężyć.

MKS Będzin zaskoczył właśnie obroną?

– Może się powtarzam, ale świetnie bronił. Myślę, że mecz się dobrze oglądało. Było bardzo dużo widowiskowych obron, bazujących na indywidualnych umiejętnościach poszczególnych zawodników. Pojawiły się też fajne kontry, było parę dłuższy akcji, co składało się na to, że było to ciekawe widowisko.

Czy wasza słabsza gra nie była spowodowana zmęczeniem?

– Oczywiście, że gramy dużo meczów, ale nie powiedziałbym, żeby było straszne zmęczenie. Myślę, że trochę łamiemy stereotyp, że drużyny, które bez Ligi Mistrzów grają dobrze, tak jak my rok temu, a z Ligą Mistrzów mają sezon słabszy, bo my ten sezon mamy chyba póki co równie dobry co poprzedni. W PlusLidze jesteśmy liderami, w Lidze Mistrzów wygraliśmy grupę, jesteśmy w kolejnym etapie rozgrywek. Mamy szeroki skład, kiedy trzeba było, to nim rotowaliśmy. Aby inni zawodnicy weszli w rytm meczowy, a ci pierwsi odpoczęli.

W środę czeka was trudne spotkanie z drużyną Biełogorie Biełgorod.

– Z pewnością tanio skóry nie sprzedamy. W Rosji mecz nam chyba trochę uciekł. Wydaje mi się, że po pierwszym secie apetyty były inne, ale potem jakoś nie daliśmy rady wygrać kolejnych setów. Z drugiej strony mecz był wyrównany, nie byliśmy chłopcami do bicia i o wszystkim decydowały końcówki setów. Ja z niecierpliwością czekam na środę, bo uważam, że zespół z Biełgorodu jest w naszym zasięgu. Gdy drużyna z Rosji przyjedzie do Kędzierzyna-Koźla, to pokażemy swoją dobrą grę, kibice z pewnością nam pomogą, trochę  ich zdenerwują głośnym dopingiem i wygramy.

Zostałeś powołany do szerokiego składu reprezentacji Polski, przeczuwałeś coś?

– Jak się dowiedziałem o powołaniu, to nie zdawałem sobie sprawy, że to jest aż tak szeroki skład, ale gdy zobaczyłem, że jest nas 11 powołanych, to nie było to już takie wielkie zaskoczenie.

Sądzisz, że dasz radę przebić się do tej wybranej trójki?

– Nie wiem, trudno się odpowiada na takie pytania. To jest decyzja szkoleniowca i to on musi zdecydować. Plus jest taki, że trener mnie zna i wie, czego się może po mnie spodziewać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved