Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Grzegorz Łomacz: Sami próbowaliśmy się motywować

Grzegorz Łomacz: Sami próbowaliśmy się motywować

fot. Katarzyna Antczak

Mecz o brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata nie przyniósł zbyt wielu emocji. W starciu PGE Skry Bełchatów z Sadą Cruzeiro zdecydowanie lepsi okazali się przedstawiciele brazylijskiej ekipy, pewnie pokonując wicemistrzów Polski 3:0. – Rywale zagrali naprawdę dobrze i z każdej trudnej dla siebie sytuacji wychodzili obronną ręką, byli w stanie skończyć wszystkie swoje wymagające piłki – skomentował spotkanie rozgrywający bełchatowian, Grzegorz Łomacz.

Pojedynek o trzecie miejsce w Klubowych Mistrzostwach Świata trwał zaledwie 70 minut. Chociaż już przed rozpoczęciem spotkania faworytem była Sada Cruzeiro, to chyba nikt nie spodziewał się, że PGE Skra tak łatwo ulegnie wyżej notowanym rywalom. – Nie mogę się czuć dobrze. Jest nam bardzo przykro – stwierdził krótko Grzegorz Łomacz. Nie ma się co dziwić rozgrywającemu z Bełchatowa, bowiem jego drużyna w żadnej z partii nie dobrnęła do granicy 20 oczek, a siatkarze Sady byli lepsi w prawie każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.



Największą różnicę było widać w ofensywie, w której goście z Ameryki Południowej zanotowali aż 69 proc. udanych akcji, a pierwsze skrzypce na boisku grali Yoandry Leal oraz Evandro Guerra, którzy wspólnie zdobyli 28 punktów. – Rywale zagrali naprawdę dobrze i z każdej trudnej dla siebie sytuacji wychodzili obronną ręką, byli w stanie skończyć wszystkie swoje wymagające piłki i z pewnością byli zespołem o wiele, wiele lepszym od nas – podsumował Grzegorz Łomacz. Praktycznie każdy set przebiegał tak samo. Na początku PGE Skra próbowała walczyć, ale z każdą minutą podopieczni Marcelo Mendeza przejmowali inicjatywę, powiększając swoje prowadzenie nad ekipą z Bełchatowa. Deklasacja nastąpiła zwłaszcza w trzeciej odsłonie, w której Sada najpierw prowadziła 8:5, a na drugim czasie technicznym przewaga ta wzrosła do ośmiu oczek. Ostatecznie gracze z Brazylii zwyciężyli w tej części meczu aż 25:13 i mogli cieszyć się z brązowego medalu turnieju.

W szeregach PGE Skry można było zobaczyć znikającą wiarę w końcowy sukces. – Sami próbowaliśmy się motywować przy każdej kolejnej akcji. Chcieliśmy walczyć o każdy następny punkt, ale naprawdę Sada Cruzeiro zagrała w tym meczu bardzo dobrze – zapewnił jednak bełchatowski rozgrywający i dodał: – Rywale praktycznie przez cały czas, z każdą swoją kolejną akcją podcinali nam skrzydła – zakończył rozgoryczony Grzegorz Łomacz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved