Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Kosok: Gramy albo świetnie, albo słabo

Grzegorz Kosok: Gramy albo świetnie, albo słabo

fot. Klaudia Piwowarczyk

Chociaż pierwszy set potoczył się pod dyktando Jastrzębskiego Węgla, w kolejnych prym wiedli gdańszczanie. Tym samym w ćwierćfinałowej rywalizacji do dwóch zwycięstw prowadzi Trefl Gdańsk. Szansę na rewanż jastrzębianie będą mieli już w najbliższą sobotę. – W tych stykowych sytuacjach to oni czuli się lepiej. Widać było, że mieli więcej pewności siebie w swoich poczynaniach. To my wahaliśmy się w tych najważniejszych momentach, a oni po prostu robili swoje i wygrali te partie – przyznał Jakub Popiwczak.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla dobrze weszli w mecz. Przed własną publicznością podopieczni Ferdinando de Giorgiego wygrali inauguracyjną odsłonę do 14. W dwóch kolejnych setach chociaż nie brakowało walki, to gdańszczanie wygrali je do 21 i 23. Czwarta odsłona po początkowej grze punkt za punkt zaczęła toczyć się po myśli Trefla Gdańsk. Siatkarze Andrei Anastasiego rządzili i dzielili na boisku, wygrywając do 14, a cały mecz 3:1. – Myślę, że pierwszy set wyszedł nam naprawdę świetnie. Zagraliśmy to, co chcieliśmy. W drugim secie byliśmy bardzo blisko, aczkolwiek wkradło się parę błędów i przegraliśmy tę partię. Szkoda bardzo trzeciej partii, gdzie przegraliśmy błędem (nadepnięcie na linię ataku przez Macieja Muzaja w ostatniej akcji – przyp. red.). Zabrakło sportowego szczęścia. Trochę więcej zimnej krwi i wynik byłby dla nas. Ten trzeci set podciął nam skrzydła – powiedział po meczu Grzegorz Kosok.



Środkowy Jastrzębskiego Węgla nie ukrywał, że problemy z utrzymaniem dobrej gry od początku do końca nie są dla drużyny niczym nowym. – Większość drużyn, z którymi gramy czeka na moment, w którym coś w nas pęknie przy grze na styku i wtedy nasza gra się „sypie”. Może wynika to ze zbyt małej pewności siebie, małej wiary w to, że nawet tracąc dwa-trzy punkty, można przecież później zdobyć serię punktów i wygrać seta czy mecz. Ale my tak gramy przez cały sezon. Przeplatamy mecze świetne ze słabymi. Teraz złączyliśmy to w jednym meczu. Trzeba się skupić na tym, żeby naszą grę wynieść może nie na ten znakomity poziom z tego pierwszego seta z Treflem, ale utrzymać chociaż średni, ale równy poziom w sytuacjach, kiedy jest źle. Bo nawet przy średnim, ale równym poziomie potrafimy na nowo zbudować naszą grę. Najgorsze jest to, że my gramy albo świetnie, albo słabo – dodał siatkarz.

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved