Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Kosok: Dostaliśmy prztyczka w nos

Grzegorz Kosok: Dostaliśmy prztyczka w nos

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Zrozumieliśmy, że nie może tak być. Że punkty nie będą się same zdobywać. Że o każde „oczko” trzeba walczyć. Dostaliśmy prztyczka w nos. Bo każdy zespół, który przyjeżdża do brązowych medalistów, będzie walczył o zwycięstwo. Zmieniło się nasze podejście do tego spotkania. Wiedzieliśmy, że jak czegoś nie zmienimy, to przegramy za trzy punkty – powiedział po meczu z Asseco Resovią Rzeszów środkowy Jastrzębskiego Węgla, Grzegorz Kosok. 

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla na początku sezonu grają w kratkę. Wydawało się, że po świetnej inauguracji sezonu i pokonaniu u siebie PGE Skry Bełchatów w kolejnych meczach pójdą za ciosem. Tymczasem nie tylko przegrali z mistrzem Polski, ale także we własnej hali musieli uznać wyższość Trefla Gdańsk i Asseco Resovii Rzeszów. Szczególnie pojedynek z podopiecznymi Roberto Serniottiego nie układał się po ich myśli, ponieważ przegrywali już 0:2. Zanosiło się nawet na to, że mogą przegrać, nie urywając przeciwnikom choćby jednego seta. – W pierwszych dwóch setach graliśmy bardzo słabo. Nie szło nam zupełnie i naprawdę nie wiem, co się stało. Musimy to jak najszybciej zmienić, bo w kolejny mecz wchodzimy nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Później trzeba gonić wynik – powiedział Grzegorz Kosok. – W dwóch następnych partiach nasza postawa była już taka jak w poprzednim sezonie. Dlatego musimy się teraz skupić na tym, aby tak było cały czas – dodał środkowy zespołu z Jastrzębia-Zdroju.



Po dziesięciominutowej przerwie w drużynę prowadzoną przez Marka Lebedewa wstąpiły nowe siły, a ich gra zaczęła przypominać tę ze zwycięskiej potyczki z bełchatowianami. – Zrozumieliśmy, że nie może tak być. Że punkty nie będą się same zdobywać. Że o każde „oczko” trzeba walczyć. Dostaliśmy prztyczka w nos. Bo każdy zespół, który przyjeżdża do brązowych medalistów, będzie walczył o zwycięstwo. Zmieniło się nasze podejście do tego spotkania. Wiedzieliśmy, że jak czegoś nie zmienimy, to przegramy za trzy punkty – zaznaczył doświadczony środkowy jastrzębian, którzy jednak za ciosem nie poszli w tie-breaku. W nim ponownie oddali inicjatywę przeciwnikom, przez co tylko jedno oczko mogli po meczu dopisać do swojego dorobku punktowego. – Podeszliśmy do tie-breaka zbyt pewni siebie. Doprowadziliśmy do niego wyłącznie swoją dobrą grą, a później to popsuliśmy. Nasza gra wyraźnie się pogorszyła, a przeciwnik poczuł, że może wygrać seta i tego dokonał – zakończył Kosok.

źródło: inf. własna, katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved