Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Bociek: Zagrać tak, żeby uniknąć złotego seta

Grzegorz Bociek: Zagrać tak, żeby uniknąć złotego seta

fot. Klaudia Piwowarczyk

W pierwszym pojedynku o dziewiąte miejsce w PlusLidze beniaminek z Zawiercia 3:1 pokonał Cerrad Czernych Radom. To jednak dopiero pierwszy krok, który wykonali gracze Aluronu Virtu Warty Zawiercie, a już w piątek będą chcieli dokończyć dzieła. – Cieszymy się, że wygraliśmy, ale teraz dopiero tak naprawdę będzie bardzo ważny mecz, najważniejszy, bo ostatni. Będzie też najcięższy, bo Czarni Radom grają na własnym terenie znakomicie – mówił po zwycięstwie atakujący zawiercian, Grzegorz Bociek.

Pierwsze spotkanie o zajęcie dziewiątego miejsca odbyło się w Zawierciu, przy głośnym dopingu kibiców. W premierowym secie to goście z Radomia okazali się lepsi, triumfując 25:23. Potem jednak inicjatywę na boisku przejęli siatkarze beniaminka, którzy o wiele lepiej od rywali zagrali przede wszystkim w ofensywie. – Cieszymy się, że wygraliśmy, ale teraz dopiero tak naprawdę będzie bardzo ważny mecz, najważniejszy, bo ostatni. Będzie też najcięższy, bo Czarni Radom grają na własnym terenie znakomicie i przypuszczam, że raczej przyjeżdżając tutaj, zdawali sobie sprawę, że nawet jeśli im się noga powinie, to u siebie na pewno będą walczyć i w tym złotym secie będą chcieli wygrać – ocenił atakujący i najlepiej punktujący spotkania, Grzegorz Bociek.



Bombardier Aluronu Virtu Warty Zawiercie doskonale zdaje sobie sprawę, że jego zespół wykonał dopiero pierwszy krok w kierunku zajęcia dziewiątego miejsca, bowiem już w piątek czeka go rewanż w Radomiu. – Będziemy chcieli zagrać tak, żeby tego złotego seta uniknąć, nawet jeżeli będziemy musieli się męczyć w tie-breaku. Ważne, żeby wygrać, bo dla tego klubu to jest wielka historia – zapowiedział Bociek.

Dla beniaminka z Zawiercia trudny był zwłaszcza początek sezonu, w którym przyszło im się zmierzyć z faworytami. – Początki były bardzo trudne, przegraliśmy chyba pięć meczów z rzędu, ale mieliśmy na swojej drodze czołową piątkę zespołów PlusLigi, które teraz walczą o medale – przyznał szczerze Grzegorz Bociek. Jego drużyna cały czas plasowała się za dziesiątym miejscem i praktycznie na ostatniej prostej wskoczyła do czołowej dziesiątki tabeli PlusLigi, a to umożliwiło jej walkę o dziewiątą pozycję. – Cały czas goniliśmy, ale to dlatego, że terminarz tak się ułożył, że na początku graliśmy z tymi najsilniejszymi zespołami, potem dopiero te teoretycznie słabsze zespoły. Tak jak teraz pod koniec rundy zasadniczej mieliśmy drużyny, z którymi musieliśmy wygrywać i tak się właśnie stało. Inne zespoły zaczęły gubić punkty, my zaczęliśmy odrabiać i tak to się skończyło, że wylądowaliśmy na dziesiątej pozycji – podsumował atakujący z Zawiercia.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved