Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Bociek: Warto pomagać, bo każdego może spotkać to samo

Grzegorz Bociek: Warto pomagać, bo każdego może spotkać to samo

fot. Anna Klepaczko

Walkę Grzegorza Boćka z nowotworem śledziła cała Polska, nie tylko ta siatkarska. Teraz atakujący jest w pełni sił i chętnie uczestniczy we wszelkiego rodzaju akcjach charytatywnych. Nie inaczej było w Przysusze, gdzie wystąpił w Meczu Gwiazd zorganizowanym podczas turnieju Lewiatan Beach Ball. – Nawet gdybym nie miał nowotworu, to i tak z całą pewnością uczestniczyłbym we wszystkich akcjach, które mają na cel pomoc innym. Warto jest pomagać dzieciakom chorym, bo każdego może to spotkać – mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki były gracz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Długo trzeba cię było namawiać na udział w Meczu Gwiazd w Przysusze? Pochodzisz z okolic Opoczna, więc można powiedzieć, że to prawie twoje rodzinne strony.



Grzegorz Bociek: – Trwało to dosłownie chwilę. Zadzwonił do mnie znajomy, później skontaktował się ze mną Piotr Skiba, organizator turnieju w Przysusze. Nie zastanawiałem się długo, zwłaszcza że wiedziałem, że będę miał wakacje, a co za tym idzie żadnych konkretnych planów. Do Przysuchy miałem jakieś 45 minut, więc nie było przeszkód, by tutaj się zjawić.

Niedawno sam zmagałeś się z nowotworem, dla ciebie walka skończyła się sukcesem. Czy w związku z tym jeszcze chętniej angażujesz się w akcje charytatywne?

– Nawet gdybym nie miał nowotworu, to i tak z całą pewnością uczestniczyłbym we wszystkich akcjach, które mają na celu pomoc innym. Warto jest pomagać dzieciakom chorym, bo każdego może to spotkać.

W jednym z wywiadów powiedziałeś, że w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle specjalnie staraliście się prowokować kary finansowe, bo szły one na szczytny cel. Dlatego tuż przed Meczem Gwiazd wziąłeś udział w licytacji, by podwyższyć stawkę?

– Jeśli chodzi o sytuację z ZAKSY, to w zasadzie nie można tego nazwać karami, bardziej chodziło o to, by zaznaczyć, kto tu naprawdę rządzi. W Przysusze wziąłem udział w licytacji, bo chciałem trochę podkręcić tempo. Naprawdę warto pomagać.

Twój udział w turnieju sprowadzał się nie tylko do występu w Meczu Gwiazd, ale również i do prowadzenia zajęć z dziećmi. Chyba sprawiło ci to dużo przyjemności? Czy to jest ten kierunek, w którym chciałbyś pójść po zakończeniu zawodniczej kariery?

– O tak, ja uwielbiam dzieci i bardzo lubię spędzać z nimi czas. Mam 3-letnią córkę, więc doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że do najmłodszych trzeba mieć odpowiednie podejście, bo inaczej nie będzie się chciało im nic zrobić. Faktycznie zabawa z dzieciakami jest przednia. Dopóki jeszcze gram, to nawet nie myślę o tym, co mógłbym robić za jakiś czas. Aczkolwiek myślę, że chciałbym z tymi dzieciaczkami pracować.

Już za niewiele ponad miesiąc w naszym kraju rozpoczną się mistrzostwa Europy. Jak twoim zdaniem spiszą się podopieczni Ferdinando de Giorgiego?

– Teraz chłopaki są w trakcie okresu przygotowawczego, myślę, że takim wyznacznikiem i sprawdzianem formy będzie Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Jak tam będzie widać, że już im coś wychodzi, to po tym turnieju forma na pewno będzie jeszcze lepsza.

Czyli według ciebie brak awansu do Final Six to nie jest jeszcze koniec świata?

– Zdecydowanie nie, trzeba teraz dać chłopakom możliwość spokojnego trenowania. Stephane Antiga np. zrobił wynik, a później było gorzej. Myślę, że tutaj dobrze zaczęliśmy. Wiadomo, że trzeba mieć dobry skład i się ze sobą zgrać. Chłopaki teraz przed sobą mają mistrzostwa Europy, ale za rok czeka nas kolejna ważna impreza. Z roku na rok, z turnieju na turniej reprezentacja będzie grać coraz lepiej.

Z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przeszedłeś do Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Razem z tobą do składu dołączyli m.in. również Grzegorz Pająk i David Smith. W tym przypadku czas również będzie waszym sprzymierzeńcem? Wydaje się, że macie mocny i ciekawy skład jak na beniaminka PlusLigi.

– Na pewno szykuje nam się fajna ekipa, będziemy walczyć o to, by nie zająć ostatniego miejsca, tylko znaleźć się w dziesiątce. Zobaczymy, co będzie, z pewnością liga zweryfikuje naszą formę i grę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved