Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME, gr. D: Belgowie uciekli spod topora i wygrali

ME, gr. D: Belgowie uciekli spod topora i wygrali

fot. CEV

Reprezentacja Turcji była już bardzo blisko sprawienia kolejnej niespodzianki w grupie D. Ekipa znad Bosforu nie wykorzystała swoich szans na zakończenie meczu wynikiem 3:1 i ostatecznie uległa reprezentacji Belgii 2:3, nie wykorzystując piłek meczowych również w tie-breaku.

Turcja oraz Belgia wygrały swoje pierwsze mecze i w kolejnym dniu rywalizacji w grupie D te dwie reprezentacje spotkały się ze sobą. Od samego początku meczu obie drużyny grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się uzyskać przewagi. Przy stanie 5:5 Turcy uzyskali dwupunktowe prowadzenie, odpowiedź Belgów była natychmiastowa. Błąd na zagrywce Metina Toya oraz punktowy blok Simona van de Voorde sprawiły, że na tablicy wyników był remis 7:7. Od tego momentu zarysowała się przewaga Belgów, serią punktowych zagrywek popisał się Tomas Rousseaux i było 12:8 dla Belgów. Podopieczni Joshko Milenkovskiego szybko odpowiedzieli, punktowali w bloku, Faik Samed zdobył punkt w ataku i ponownie był remis (12:12). Grę Belgów napędził Sam Deroo, który był nie do zatrzymania w ataku i dzięki niemu Belgowie prowadzili 16:14. Reprezentacja Turcji zdołała doprowadzić do remisu po atakach Burutaya Subasiego oraz Metina Toya. Gra obu drużyn falowała, raz jedna, raz druga drużyna zdobywała dwa punkty, po czym traciła je na rzecz swoich rywali. Przy stanie 22:22 do głosu doszli Belgowie, odrzucili oni od siatki swoich rywali od siatki, dobrze zagrali w obronie i punktowali w kontratakach. Ostatni punkt w tym secie zdobył Tomas Rousseaux i tym samym Belgia prowadziła w meczu 1:0.



Druga odsłona meczu rozpoczęła się od remisu 2:2, po czym do głosu ponownie doszli Belgowie, którzy dzięki dobrej grze w ataku Deroo prowadzili 5:3. Gra obu ekip ponownie falowała i żadna z nich nie potrafiła utrzymać wypracowanego przez siebie prowadzenia. Po serii błędów własnych Belgów Turcja prowadziła 11:8 i wówczas o przerwę na żądanie poprosił Vital Heynen i jak się później okazało, był to dobry ruch tego szkoleniowca. Belgowie szybko odrobili straty, a w roli głównej po raz kolejny wystąpił Deroo i był remis 11:11. Turcy zdołali uzyskać dwupunktowe prowadzenie po zbiciu Toya oraz asie serwisowym Arslana Eksiego (13:11). Belgowie wyrównali stan rywalizacji i po błędzie własnym Subasiego prowadzili 16:15. Do stanu 20:20 obie ekipy grały punkt za punkt, a końcówka seta należała do graczy znad Bosforu. W roli głównej wystąpił Gokhan Gokgoz. Najpierw zdobył punkt w ataku, a potem w bloku i było 22:20 dla Turków. Belgowie nie zdołali odrobić strat, ostatni punkt w tym secie asem serwisowym zdobył motor napędowy reprezentacji Turcji Metin Toy i w meczu był remis 1:1.

Podbudowani wygraną w drugiej partii Turcy rozpoczęli od mocnego uderzenia, odrzucili oni Belgów od siatki, skutecznie zagrali w polu zagrywki i prowadzili 7:3. Po pierwszej przerwie technicznej Belgowie zbliżyli się na jeden punkt do swoich rywali (8:7), w natarciu nadal byli Turcy, którzy lepiej grali w obronie, wyprowadzali kontrataki i po błędzie własnym Belgów prowadzili 14:10. Tym razem w roli głównej po stronie Turków wystąpił Gokgoz, który wziął na siebie ciężar gry i poderwał swoją reprezentację do skutecznej gry. Gra obu drużyn ponownie falowała, a do głosu doszli Belgowie. Tym razem to Turcy mieli problem z przyjęciem i nie kończyli ataków, co przełożyło się na wynik meczu. Belgowie skutecznie zagrali w bloku i dzięki temu elementowi prowadzili 19:17. Ich radość nie trwała jednak zbyt długo, siatkarze znad Bosforu odpowiedzieli punktowymi blokami, punkt bezpośredni z zagrywki zdobył Subasi (21:20) i tym samym zwietrzyli oni swoją szansę na wygranie tego seta. Skuteczna gra w obronie sprawiła, że to gracze tureckiej ekipy po raz drugi mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Dla Belgów set czwarty był ostatnią szansą na przedłużenie nadziei na pozostanie w meczu. Turcy od samego początku rzucili się do ataków. Toy razem z Gokgozem byli nie do zatrzymania w ofensywie i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. Przez długi okres gry Turcja utrzymała swój poziom gry i prowadziła czterema punktami. Sytuacja podopiecznych trenera Milenkovskiego skomplikowała się na skutek kontuzji Gokgozka. Stracili oni całą wypracowaną przez siebie przewagę i w meczu był remis 17:17. Do stanu 20:20 obie reprezentacje grały punkt za punkt, następnie asem serwisowym popisał się Gungor i było 22:20 dla Turcji. Turcy w końcówce nie wykorzystali piłki meczowej popełnili błąd własny w ataku i o końcowym zwycięstwie musiała decydować gra na przewagi. Lepszą odpornością wykazali się Belgowie, ciężar gry wzięli na siebie Van den Dries oraz Deroo i to głównie dzięki nim Belgowie wygrali tego seta i doprowadzili w całym spotkaniu do remisu.

Grę w tie-breaku lepiej rozpoczęli Belgowie, którzy na początku prowadzili 3:1, riposta ich rywali była natychmiastowa, dwa razy został zablokowany Deroo, Toy popisał się punktowym atakiem i Turcja miała jeden punkt przewagi (4:3). Gra obu drużyn falowała, a błędy własne w ataku Turków dały prowadzenie Belgom (7:5). Reprymenda trenera Milenkovskiego podziałała dobrze na jego podopiecznych, doprowadzili oni do remisu 7:7, a przy zmianie stron boisk jeden punkt przewagi mieli Belgowie, obie drużyny nie potrafiły zdobyć wyraźnej przewagi. Grę Turcji napędził Gunes razem z Subasim i dzięki nim na tablicy wyników widniał rezultat 14:11. Błąd w polu serwisowym Subasiego oraz atak Francoisa Lecata dały jeszcze nadzieje Belgom (14:13). Seria zagrywek Deroo oraz bardzo dobra gra w bloku sprawiły, że bliżej wygranej byli gracze z Belgii (15:14). Ostatecznie po zaciętej grze na przewagi zwycięstwo odnieśli zawodnicy trenera Heynena, którzy na swoim koncie mają cztery punkty.

GALERIA Z MECZU

Belgia – Turcja 3:2
(25:22, 22:25, 21:25, 27:25, 18:16)

Składy zespołów:
Belgia: Van den Dries (15), Deroo (25), Verhees (14), Van de Voorde (4), D’Hulst (1), Rousseaux (16), Stuer (libero) oraz Ribbens (libero), Lecat (2), Valkiers i Van de Velde
Turcja: Matic (10), Gokgoz (18), Subasi (14), Eksi (2), Gunes (18), Toy (31), Unver (libero) oraz Demirciler (libero) i Gungor (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved