Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Gianlorenzo Blengini: Mam nadzieję, że spłaciłem kredyt zaufania

Gianlorenzo Blengini: Mam nadzieję, że spłaciłem kredyt zaufania

fot. Katarzyna Antczak

Tydzień temu zdobywając srebrny medal IO w Rio, siatkarze reprezentacji Włoch zapisali się w kartach historii światowej siatkówki. Azzurri po trudnych chwilach podczas ostatnich mistrzostw Europy czy mistrzostwach świata wrócili do czołówki światowej siatkówki. – Jesteśmy zadowoleni, mamy świadomość, że to wynik, który tworzy historię. Ten rezultat to efekt współpracy wszystkich moich współpracowników – mówił, na chłodno oceniając sezon, Gianlorenzo Blengini.

 



Na grę w finale igrzysk olimpijskich Włosi musieli czekać 12 lat. Ostatni raz o olimpijskie złoto Azzurri walczyli bowiem w 2004 roku w Atenach. Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło, bowiem podobnie jak wówczas, także tym razem na drodze ekipy z Półwyspu Apenińskiego stanęli Brazylijczycy. Rewanż za Ateny Włochom się nie udał, mimo porażki wraz z upływem meczowych emocji szkoleniowiec Azzurrich przyznał, że cały turniej należy ocenić pozytywnie, podkreślając charakter, wolę walki i spore umiejętności swoich podopiecznych. – Dokonaliśmy czegoś niesamowitego, tym bardziej kiedy zwrócimy uwagę na fakt, jakimi szkoleniowcami mogły się pochwalić pozostałe drużyny, nie brakowało doświadczonych trenerów, jak Velasco, Lozano czy Bernardinho. Co dodało wagi turniejowi. Z upływem dni, biorąc pod uwagę drogę, jaką rozpoczęliśmy rok temu, trzeba przyznać, że to był rok, kiedy zebraliśmy kilka istotnych wyników – kontynuował szkoleniowiec.

Gianlorenzo Blengini podkreślił pracę całego sztabu. – Myślę, że podziękowania należą się wszystkim chłopakom, za odwagę i wytrwałość od pierwszego dnia. Pamiętajmy, że przed porażką w finale wygraliśmy z Francją, Brazylią i dwa razy ze Stanami Zjednoczonymi. Patrząc na te wyniki, to wszystko potęguje to, co zdołaliśmy osiągnąć. Jesteśmy zadowoleni, mamy świadomość, że to wynik, który tworzy historię. Po wielu wyrzeczeniach zakończyliśmy ten sezon. Do radości dochodzi też duma, którą potęgują opinie i zainteresowanie publiczne. Wierzę, że to, co się dzieje w mediach, ma znaczenie, a echa tych dni przyniosą sporo dobrego nie tylko dla siatkówki, ale dla sportu ogólnie – zaznaczył Blengini.

Kiedy rok temu pochodzący z Turynu szkoleniowiec dość niespodziewanie obejmował posadę pierwszego trenera reprezentacji Włoch, nie brakowało krytycznych komentarzy. Łączący pracę w klubie z prowadzeniem reprezentacji Włoch już podczas Pucharu Świata udowodnił, że jest w stanie poprowadzić Azzurrich do sukcesu. Włosi zagwarantowali sobie wówczas bezpośrednią przepustkę do IO, idąc za ciosem, Włosi awansowali do czołowej szóstki tegorocznej Ligi Światowej. Jak przyznał szkoleniowiec, idealnym zwieńczeniem pracy jest medal IO. – Ten rezultat to efekt współpracy wszystkich moich współpracowników, były trudne momenty, całe dni i noce, ale myślę, że patrząc na ten wynik, było warto. Chciałbym im wszystkim za to podziękować – przyznał trener. Gianlorenzo Blengini podziękował również za otrzymaną szansę. – Słowa uznania i podziękowania należą się też prezesowi Magri i federacji, za to, że we mnie uwierzyli. Mam nadzieję, że tym rezultatem spłaciłem ten kredyt zaufania – zakończył Włoch.

źródło: inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved