Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Ford Lauderdale Major: Polacy ze zmiennym szczęściem w pierwszych meczach

Ford Lauderdale Major: Polacy ze zmiennym szczęściem w pierwszych meczach

fot. archiwum

Różnie się wiedzie Polakom podczas Ford Lauderdale Major. Swój pierwszy mecz grupowy przegrały duety Prudel/Kujawiak oraz Szałankiewicz/Rudol, natomiast w kolejnych pojedynkach triumfowali Fijałek i Bryl oraz Kantor i Łosiak.

Swój pierwszy mecz w grupie K turnieju Ford Lauderdale Major Prudel i Kujawiak rozpoczęli słabiej. W widocznej ofensywie byli ich rywale Liamin i Krasilnikow, którzy postawili na agresywniejszą zagrywkę i szybko uzyskali kilkupunktowe prowadzenie. Choć Polacy starali się je zniwelować i na dobre powrócić do gry, to przewaga na siatce rywali nie pozwoliła im na to (14:21). Losy drugiego seta ułożyły się podobnie. Rosjanie zachowywali się mądrzej w bloku, stosując taktyczne zagrania. Ich serwis w dalsze metry poskutkował, ponieważ zaskoczył biało-czerwonych i wzorem pierwszej partii pozwolił Liaminowi i Krasilnikowi na uzyskanie prowadzenia, którego nie wypuścili z rąk już do końca (21:16).



Prudel/Kujawiak – Liamin/Krasilnikow 0:2
(14:21, 16:21)

Dłuższy, ale za to wygrany pojedynek mają za sobą Fijałek i Bryl, którzy w dwóch setach pokonali Plavinsa i Regzę. Choć w pierwszej partii początkowo walka toczyła się punkt za punkt, to większa konsekwencja zagrywki polskiego duetu przechyliła szalę zwycięstwa w jego stronę (21:18). Podobnie było w drugim rozdaniu, kiedy przeciwnicy biało-czerwonych starali się wybić ich z rytmu zmianą taktyki na siatce. Polacy byli jednak na to przygotowani i odpowiedzieli większą agresją zagrań, która z kolei zaskoczyła Plavinsa i Regzę. Przewaga w końcówce dała siatkarzom znad Wisły i Odry spokojny finisz pojedynku (21:17).

Fijałek/Bryl – Plavins/Regza 2:0
(21:18, 21:17)

W pierwszym secie inaugurującego meczu grupy N Kantor i Łosiak musieli się nieco namęczyć, żeby pokonać rywali. Mocne zbicia padające z obu stron siatki spowodowały, że praktycznie przez całego seta można było cieszyć oczy wyrównanym widowiskiem. Choć zespoły popełniły trochę błędów, to ich liczba była podobna i finalne zwycięstwo padło łupem biało-czerwonych dopiero po grze na przewagi (26:24). W drugiej partii polskiej parze było już łatwiej. Winter i Seidl zgubili nieco swój rytm przez szybsze rozegranie Polaków i stracili kilka punktów. Zaliczka ta się opłaciła – po 50 minutach meczu to właśnie siatkarze znad Wisły i Odry triumfowali.

Kantor/Łosiak – Winter/Seidl 2:0
(26:24, 21:17)

Źle swoje pierwsze spotkanie w grupie O otworzyli Szałankiewicz i Rudol. Kilka mocniejszych zagrań Herrery i Gaviry odebrało nieco pewności siebie polskiej parze, która do końca pierwszej odsłony spotkania nie była w stanie odnaleźć swojego rytmu (13:21). Niemoc podziałała na nich jednak jak płachta na byka. W drugim rozdaniu to oni byli w ofensywnie, narzucając styl gry rywalom. Byli aktywniejsi na siatce, a ich zbicia niejednokrotnie były bardzo dobrze opracowane taktycznie. W końcówce paradoksalnie więcej zimnej krwi zachowali jednak Hiszpanie i to oni cieszyli się z triumfu.

Szałankiewicz/Rudol – Herrera/Gavira 0:2
(13:21, 25:27)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved