Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Finał nie rozczarował, Rosjanie mistrzami Europy

ME: Finał nie rozczarował, Rosjanie mistrzami Europy

fot. Katarzyna Antczak

Finałowy mecz mistrzostw Europy siatkarzy nie zawiódł. Wielu spodziewało się jednostronnego spotkania i ogromnej przewagi Rosjan, tymczasem niemiecki zespół postawił się faworytom i dzielnie walcząc, doprowadził do tie-breaka. Nie brakowało efektownych akcji i emocji. W decydującej partii Rosjanie po emocjonującej walce postawili kropkę nad i, sięgając po tytuł mistrzów Europy. 

Od prowadzenia 2:0 spotkanie rozpoczęli siatkarze z Rosji, a kiedy w polu zagrywki pojawił się Dmitrij Wołkow, szybko z niego nie zszedł, popisując się przy okazji świetnymi serwisami (7:2). Rywalom udało się odrobić część strat dzięki czujności na siatce Tobiasa Kricka (7:10). Zawsze groźny w polu serwisowym Gyorgy Grozer nie zawiódł i pozwolił swojej ekipie dogonić rywali dzięki skutecznej kontrze i asowi serwisowemu (14:14). Po krótkim okresie gry punkt za punkt inicjatywę przejęli Rosjanie i po pojedynczym bloku Maksima Michajłowa ich przewaga wzrosła do czterech oczek (20:16). W końcówce seta za linią 9. metra pojawił się Maksim Żygałow i standardowo popisał się asem (23:18), ale już dwie ostatnie akcje należały do Michajłowa na prawej stronie (25:19).



Podopieczni Andrei Gianiego ani trochę nie podłamali się porażką w poprzednim secie i kolejnego rozpoczęli od mocnego przytupu, w którym pomagały im błędy przeciwników (5:2). Na przerwę techniczną obie ekipy sprowadziła punktowa zagrywka Grozera (8:3), a długą wymianę zakończył autowy atak Michajłowa (4:9). Rosjanie zaczęli coraz więcej grać środkiem (6:10), ale na to odpowiedź znalazł Denis Kaliberda i jego dyspozycja w polu serwisowym. Przy stanie 8:14 o przerwę poprosił trener Szlapnikow, ale cały czas o wiele lepiej radzili sobie Niemcy i po udanym ataku prowadzili 16:10, nieprzerwanie imponując skutecznością, a widowiskowym atakiem popisał się między innymi Marcus Böhme (19:12). Nic nie zagrażało wysokiej przewadze naszych zachodnich sąsiadów, którzy szaleli w ataku ze wszystkich stref (23:15). W końcu zaczęła funkcjonować słynna rosyjska ściana (18:23), a tej przestraszyli się niemieccy skrzydłowi, myląc się na potęgę (23:20). W końcu Kaliberda skończył swoją akcję, a zaciętą wymianę i całego seta wygrał Grozer (25:20).

Początek kolejnej odsłony stał pod znakiem mocnych ciosów po obu stronach siatki (4:4), a przewagę na szalę rosyjskiej ekipy przechylił dopiero imponujący blok Wołkowa na Grozerze i chwilę potem jego as serwisowy (10:6). Niemieccy siatkarze szybko zaczęli odrabiać swoje starty, w czym pomagały im świetne bloki i kolejna już punktowa zagrywka Grozera (12:12). Swoje zza linii 9. metra dołożył również Christian Fromm (14:13), ale chwilę potem i on, i Kaliberda wyrzucili swoje ataki w aut (14:15). Prowadzenie ciągle się zmieniało, a zespoły nieprzerwanie wymieniały się potężnymi ciosami swoich bombardierów (19:19). W końcówce w polu serwisowym pojawił się Żygałow i nie zawiódł (23:21). Blok-aut Wołkowa dał jego ekipie piłkę setową, a dzieła dopełniła kontra w wykonaniu Michajłowa (25:22).

Skuteczna akcja Kaliberdy już na początku kolejnej partii pozwoliła wyjść niemieckiej kadrze na dwupunktową przewagę (3:1), jednak kiedy pojedynczym blokiem popisał się Iljas Kurkajew, na tablicy wyników zagościł remis po 5. Podopieczni Andrei Gianiego wcale nie odstawali w tym elemencie, bo Kurkajewa chwilę później powstrzymał Böhme (8:6). Po przerwie technicznej brązowi medaliści mistrzostw świata odskoczyli na trzy oczka i chociaż kontra Michajłowa zmniejszyła dystans, to chwilę potem rewelacyjna akcja przywróciła przewagę Niemcom (13:9). To oni zaczęli dominować na parkiecie, korzystając z błędów rywali (17:9), a Rosjan stać było tylko na pojedyncze udane akcje (12:20). Niemcy świetnie ustawiali się na siatce (22:13), w końcówce Sbornej udało się jeszcze wywalczyć trzy oczka z rzędu (16:23), ale mocny atak Grozera po skosie doprowadził do tie-breaka (25:17).

Tym razem to Sborna kompletnie się nie podłamała wysoką porażką i rozstrzygającą odsłonę rozpoczęła od prowadzenia 2:0. Pierwszy punkt dał Niemcom Tobias Krick i to jego drużyna zapisała na swoim koncie również trzy kolejne akcje, wychodząc tym samym na prowadzenie (4:2). Siły nadal nie brakowało Gyorgi Grozerowi (5:2), W końcu i on zaczął się mylić (5:5), a blok na Frommie dał minimalne prowadzenie Rosjanom (7:6). W tej prawdziwej wojnie przewaga nie lubiła jednak być zbyt długo po jednej stronie i raz oczko lepsi byli jedni, raz drudzy. W końcu w kontrze zapunktował najpierw Maksim Michajłow, a potem Dmitrij Wołkow (12:9). Asem serwisowym popisał się jeszcze Kaliberda (12:13), ale na prawej stronie nie zawiódł rosyjski atakujący (14:12) i to on zakończył to pasjonujące spotkanie.

GALERIA Z MECZU

GALERIA Z DEKORACJI MEDALOWEJ

Niemcy – Rosja 2:3
(19:25, 25:20, 22:25, 25:17, 13:15)

Składy zespołów:
Niemcy: Fromm (11), Kaliberda (13), Böhme (7), Grozer (27), Kampa (3), Krick (14), Zenger (libero) oraz Schott (2), Hirsch i Zimmermann
Rosja: Własow (7), Wolwicz (7), Grankin (2), Wołkow (14), Bierieżko (3), Michajłow, (19) Gołubiew (libero) oraz Butko (1), Żygałow (4), Kluka (4), Kurkajew (6) i Martyniuk (libero)

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved