Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Filippo Lanza: Do ćwierćfinału podejdziemy ze spokojem

Filippo Lanza: Do ćwierćfinału podejdziemy ze spokojem

fot. Aleksandra Twardowska

Pokonując Turków 3:0, podopieczni Gianlorenzo Blenginiego zameldowali się w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Rywalem Italii w walce o miejsce w czołowej czwórce będzie rewelacja rozgrywek. – Belgowie mają świetny zespół, chyba tak mocny, jakiego nie mieli nigdy wcześniej – doceniając potencjał rywali, mówił Filippo Lanza.

Wbrew temu, na co mógłby wskazywać końcowy wynik meczu barażowego pomiędzy reprezentacjami Italii i Turcji, nie było to jednostronne spotkanie. Po mocnym początku w wykonaniu ekipy z Półwyspu Apenińskiego podopieczni Josko Milenkovskiego wrócili do gry. Efektem zrywu Turków był trzeci set rozstrzygany na przewagi. Finalnie więcej „zimnej krwi” zachowali wicemistrzowie olimpijscy. Jak przyznał po meczu przyjmujący Włochów, ta odmiana sytuacji to nie tylko kwestia poprawy w grze rywali. – W trzecim secie Turcy nas doszli wynikiem. Zagrali zupełnie inaczej niż w dwóch pierwszych partiach. Po tej dłuższej 10-minutowej przerwie zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. Ich gra się ustabilizowała, my natomiast zaczęliśmy popełniać zbyt wiele prostych błędów własnych. W końcówce seta wróciliśmy jednak do tej naszej lepszej gry, co pozwoliło wygrać tę partię i cały mecz – mówił Filippo Lanza.



W zaciętej końcówce trzeciego seta Gianlorenzo Blengini wykazał się niemałą czujnością w wykorzystywaniu wideoweryfikacji. Siatkarze z Turcji dwukrotnie przedwcześnie cieszyli się z wygranego seta. – Nasz trener ma wyczucie, jeżeli mówimy o proszeniu o wideoweryfikację. Korzysta z tej możliwości we właściwych momentach, a takie decyzje podejmowane w końcówkach potrafią bardzo pomóc. Tak było tym razem, więc wielkie brawa dla niego za wyczucie – o sytuacji z końcówki trzeciego seta mówił przyjmujący reprezentacji Włoch. Decyzje szkoleniowców przy sprawdzaniu zagrań nierzadko są efektem rady zawodników. – Jeżeli mówimy o tej akcji, w której było dotknięcie bloku, to była wyłącznie decyzja trenera. W drugim przypadku, gdzie było dotknięcie piłki przez rywali, zasugerowałem trenerowi, aby to sprawdzić. Byłem w takiej pozycji, gdzie dobrze widziałem piłkę i byłem pewien tej decyzji – przyznał reprezentant Italii.

Przed reprezentacją Włoch rywalizacja ćwierćfinałowa. W walce o miejsce w czołowej czwórce Italia zmierzy się z rewelacją grupy D – reprezentacją Belgii. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego są przygotowani na walkę od pierwszej do ostatniej piłki, doceniają przy tym dobrą dyspozycję i potencjał przeciwnika. – W ćwierćfinale zobaczymy na pewno długie i zacięte spotkanie, będzie sporo walki. Belgowie mają świetny zespół, chyba tak mocny, jakiego nie mieli nigdy wcześniej. Jednak my podejdziemy do tego meczu spokojnie, koncentrując się na swojej najlepszej grze, bo wiemy, jakie są nasze możliwości – kontynuował Filippo Lanza.

Po dwóch wygranych w fazie grupowej i triumfie w barażach siatkarze z Półwyspu Apenińskiego wciąż nie zaprezentowali pełni swoich możliwości. Jak zaznaczył przyjmujący reprezentacji Włoch, w grze Azzurrich widać jeszcze rezerwy. – W meczu z Turkami pokazaliśmy naszą dobrą siatkówkę, myślę, że to był poziom, z którego możemy być zadowoleni. Nasz poziom i dyspozycja wraz z turniejem wzrasta i wierzę, że w ćwierćfinale pokażemy się z jeszcze lepszej strony – zakończył srebrny medalista igrzysk olimpijskich.

I kto teraz wygra mistrzostwa Europy siatkarzy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved