Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Filippe Ferraz: Trudno było znaleźć słabe punkty w ekipie rywali

Filippe Ferraz: Trudno było znaleźć słabe punkty w ekipie rywali

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Sady Cruzeiro nie obronią tytułu Klubowych Mistrzów Świata. W pierwszym spotkaniu półfinałowym podopieczni Marcelo Mendeza ulegli w trzech setach Zenitowi Kazań. – Wszyscy siatkarze Zenitu rozegrali kapitalne zawody. Stąd nasze problemy. Potrafimy powstrzymać jednego zawodnika, ułożyć pod niego taktykę, ale kiedy piątka siatkarzy jest w takiej dyspozycji, to staje się to niemal niemożliwe – tłumaczył po meczu kapitan Sady Cruzeiro, Filippe Ferraz.

Pierwszy mecz półfinałowy awizowany był jako starcie dwóch drużyn o ogromnej sile ofensywnej. Po obejrzeniu tego spotkania nie sposób temu zaprzeczyć, ale jak się okazało, Zenit był w tym pojedynku nie do zatrzymania…



Filippe Ferraz: – Tak, Rosjanie zagrali dzisiaj świetnie w polu serwisowym, co znacznie utrudniało nam rozegranie akcji. Taki rodzaj wystawy, jaki wymuszał na nas Zenit w półfinale, nie należy do typowej gry w lidze brazylijskiej, gdzie raczej operuje się szybszą piłką. Na to nałożyło się też kilka naszych błędów własnych i to złożyło się na końcowy rezultat.

Czy tak dysponowany Zenit był dla was zespołem do pokonania?

– Myślę, że taka możliwość była. Mierzyliśmy się już z nim przecież trzykrotnie podczas Klubowych Mistrzostw Świata, dwa z tych pojedynków wygraliśmy. Chciałbym pogratulować rywalom postawy w tym spotkaniu, dzisiaj zagrali dla nas po prostu zbyt dobrze.

Zenit miał w tym krakowskim półfinale jakieś słabe punkty?

– Wszyscy siatkarze Zenitu rozegrali kapitalne zawody. Stąd nasze problemy. Potrafimy powstrzymać jednego zawodnika, ułożyć pod niego taktykę, ale kiedy piątka siatkarzy jest w takiej dyspozycji, to staje się to niemal niemożliwe. W naszych ligowych rozgrywkach właśnie tak to wygląda, że często skupia się na jakichś filarach drużyny, mocnych punktach. Tutaj było to niemożliwe, by skoncentrować uwagę na którymś z siatkarzy. Trudno było znaleźć słabe punkty czy jakiekolwiek mankamenty w ekipie rywali, jeśli chodzi o zagrywkę, atak i obronę. Zenit zasłużył na to, by znaleźć się w finale.

Nie udało wam się obronić tytułu mistrzowskiego sprzed roku, choć w ostatnich dwóch latach to właśnie Rosjanie musieli uznać waszą wyższość. Czy to rosyjski gigant tak bardzo wzmocnił się w ostatnim roku?

– Wydaje mi się, że nie. U nas zaszły za to niewielkie zmiany. Kto inny odpowiada w naszej ekipie za rozegranie i atak. Zenit to tak dobra drużyna, o tylu silnych punktach, że trudno mi jest teraz mówić o każdym z nich z osobna, bo zajęłoby to mnóstwo czasu.

W pewnym momencie przestaliście kalkulować i zupełnie „puściliście” rękę w polu zagrywki, aby móc nawiązać walkę z przeciwnikiem…

– Przez cały mecz siatkarze Zenitu grali bardzo mocno w polu zagrywki i w ogóle się nie mylili. Anderson, Michajłow i Leon nigdy nie wstrzymywali ręki. Musieliśmy znaleźć na to odpowiedź.

W niedzielę czeka was mecz o brązowy medal. W Opolu przegraliście z włoskim zespołem 0:3, z kolei Skra gra „u siebie”. Kto byłby dla was „wygodniejszym” rywalem?

– Najpierw chcielibyśmy zobaczyć, jak ułoży się drugi półfinał. W tej chwili nie wiem, z kim wolelibyśmy zagrać, bo zarówno Lube, jak i Skra są klasowymi drużynami. Trudno mi przewidzieć, kto awansuje. Wydaje mi się, że bełchatowianie grają siatkówkę o zbliżonym stylu do tej brazylijskiej, z dużą finezją. Moim zdaniem zespół Lube Civitanova ma charakterystykę bardziej zbliżoną do tego, co prezentują Rosjanie. Grają siłowo w polu zagrywki i na skrzydłach. Jedyne, czego mogę być pewny, to że zarówno ten półfinał, jak i pozostałe mecze finałowe będą stały na wysokim poziomie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved