Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Fabian Drzyzga: Sprawa awansu jest nadal otwarta

Fabian Drzyzga: Sprawa awansu jest nadal otwarta

– Zawsze jest szkoda, gdy się przegrywa, ale też trzeba popatrzeć na to, jak wyglądał mecz. Było sporo walki. Możemy żałować niewykorzystanych szans – mówił po spotkaniu rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów, Fabian Drzyzga. Wicemistrzowie Polski przegrali pierwsze spotkanie I rundy play-off Ligi Mistrzów z ekipą z Modeny, lecz nie stoją na straconej pozycji przed rewanżem na Półwyspie Apenińskim.

Podopieczni Andrzeja Kowala znakomicie rozpoczęli czwartkową potyczkę z mistrzem Włoch. Od początku premierowej odsłony przejęli inicjatywę na boisku i nie dali sobie wydrzeć prowadzenia do jej końca. W drugim secie bardzo długo utrzymywał się wynik remisowy, aż do stanu 17:17. Później, na nieszczęście rzeszowian, zawodnicy z Modeny zaczęli „strzelać” z pola zagrywki, w rezultacie wygrywając tę część gry do 19. Podrażniona ekipa z Podkarpacia wygrała następną partię, lecz Włosi zdołali doprowadzić do tie-breaka, w którym przy zmianie stron prowadzili już 8:3, a później 12:8. Resovia walczyła jednak do samego końca. Świetna postawa w polu zagrywki Thibaulta Rossarda sprawiła, że chwilę potem na tablicy widniał wynik 12:12, ale ostatnie słowo należało do przyjezdnych. Fabian Drzyzga, rozgrywający wicemistrzów Polski, żałował po spotkaniu niewykorzystanych okazji. – Zawsze jest szkoda, gdy się przegrywa, ale też trzeba popatrzeć na to, jak wyglądał mecz. Było sporo walki. Możemy żałować niewykorzystanych szans, gdyż w tie-breaku zadecydowała końcówka. Więcej szczęścia rywali, jedna głupia pomyłka i to przeciwnicy mogli cieszyć się z triumfu – podkreślał reprezentant Polski, który zapowiada walkę o awans do samego końca. – Pojedynek stał na bardzo wysokim poziomie i uważam, że sprawa awansu jest nadal otwarta. Nikt nie powiedział, że jadąc do Modeny, na pewno gładko przegramy – dodał zawodnik Resovii.



Obie drużyny sporo ryzykowały w polu serwisowym. Rzeszowianie popisali się dziewięcioma asami serwisowymi przy 19 błędach. Ekipa Azimutu Modena pomyliła się aż 22 razy i zapisała na swoje konto 8 punktowych zagrywek. – Włosi podjęli spore ryzyko na zagrywce. Czasem im to wychodziło na dobre, a czasem nie. To jest normalne. Podobnie sytuacja wyglądała u nas. Siatkówka to gra błędów, nie wiem dokładnie, kto ich ile popełnił, ale tak naprawdę to oni wygrali ten mecz – zauważył Drzyzga. Rzeszowska ekipa chcąc awansować do następnej rundy, musi wygrać spotkanie w Modenie. Może się też okazać, że do ostatecznego rozstrzygnięcia potrzebny będzie złoty set. – Każde zwycięstwo 3:0, 3:1 daje nam awans, a tie-break daje możliwość rozegrania złotego seta. Jedziemy tam po to, żeby wygrać mecz, a co będzie to zobaczymy – po raz drugi zapowiedział rozgrywający rzeszowian.

Asseco Resovia Rzeszów jak najszybciej musi zapomnieć o potyczce z Włochami i skupić się już na sobotnim pojedynku z Effectorem Kielce w PlusLidze. Podopieczni Andrzeja Kowala nie mogą sobie już pozwolić na wpadkę w pojedynku z teoretycznie słabszym rywalem, ale ostatnie spotkania pokazały, że ich forma idzie do góry i być może zapewnią sobie drugie miejsce w tabeli już przed ostatnim spotkaniem z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Jesteśmy na finiszu regularnego sezonu. W tabeli jest ciasno, ale już troszkę odskoczyliśmy rywalom, więc może to się tak ułożyć, że po spotkaniu z Kielcami będziemy na 90 procent pewni czwórki i to jest dla nas najważniejsze – zakończył Fabian Drzyzga.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved